Wszyscy zostaliśmy zepchnięci do granic możliwości w pracy. Stres związany z jednoczesną koniecznością dotrzymywania ściśle określonych terminów, tworzenia wyjątkowych projektów i perfekcyjnego wykonywania naszych ról może naprawdę spowodować poważne szkody w dziale emocjonalnym. Ale kiedy to uczucie zmienia się z regularnego stresu w pełne wypalenie zawodowe, wtedy wiesz, że trafiłeś na poważną ścianę.
Wypalenie wygląda jak przebita opona z przebiciem - już dawno jeździłaś na oponie, która wymagała miłej TLC, ale nigdy nie zwróciła na siebie uwagi, więc jej naprawa będzie wymagała poważnego wysiłku.
To powiedziawszy, istnieje prosta zmiana sposobu myślenia, która może pomóc w rozpoczęciu procesu przejścia z wypalenia z powrotem do normalnego.
Pomysł, który został po raz pierwszy zidentyfikowany i zbadany przez Barry'ego Schwartza w 2002 r., A który ostatnio robi rundę, „satysfakcja” polega na zaakceptowaniu, że nic nie może, a nawet nie powinno być idealne.
Jak wyjaśnia psycholog Melody Wilding w ostatnim artykule:
łączy „satysfakcjonujące” z „wystarczające”. Chodzi o znalezienie rozwiązania spełniającego większość kryteriów, a nie o szukanie optymalnego rozwiązania. Wykorzystanie tego procesu do podjęcia decyzji o tym, gdzie skoncentrować swój czas i energię, pomoże ci zadbać o wszystko, co należy zrobić, zachowując jednocześnie zdrowie psychiczne.
Jeśli jesteś podobny do mnie, ta koncepcja na początku może wydawać się komiczna. Czy nie wszystko, co przekażesz swojemu przełożonemu lub szefowi, nie powinno być idealne? Czy nie to właśnie Cię zatrudniło - działaj na najwyższym możliwym poziomie?
Tak i nie. Tak, powinieneś dążyć do wywarcia wrażenia, ale ważne jest również, aby pamiętać, że próba doprowadzenia każdego zadania do perfekcji za każdym razem jest niemożliwa - i szczerze mówiąc, nie jest warta twojego czasu i energii, zwłaszcza jeśli odbywa się to kosztem zaangażowania w pracy . Elizabeth Grace Saunders mówi w ostatnim artykule 99U: „konsekwentne poświęcanie zdrowia, dobrego samopoczucia, relacji i zdrowia psychicznego w celu zachowania standardów niemożliwych doprowadzi do pewnych niebezpiecznych zachowań i, o ironio, do wielkiego odkładania . ”
Jej rada? Daj z siebie wszystko, skup się na tym, co najważniejsze, ale ustal sobie granice. „Zamiast powiedzieć:„ Zostanę, dopóki to się nie skończy ”, powiedz:„ Będę pracował do X czasu, a potem przestanę. Mogę w końcu poprosić o przedłużenie lub wykonać mniej niż idealną pracę. Ale jest dobrze. Jestem tego warty.'"
Jeśli jest to dla ciebie naprawdę trudne (hej, perfekcjoniści), pamiętaj, że zawsze możesz odejść od niezbyt doskonałego projektu i powrócić do niego później, ze świeżymi oczami. „Zamiast dążyć do genialnego wyjścia z bramy, zapoznaj się z podstawami, a następnie rozpoznaj, że z prawie wszystkim, co możesz udoskonalić, edytować i iterować”, pisze Saunders. Wróć do czasów, gdy pisałeś artykuł badawczy na studiach. Ile szkiców napisałeś przed przekazaniem ostatecznej kopii? Prawdopodobnie sporo - i to w porządku, ponieważ oznacza to, że poprawiałeś się z każdą stroną i pozwalałeś sobie na ewolucję w oparciu o to, co miało większy sens.
Satysfakcja polega na uznaniu, że nie wszystko zostanie zrobione w ciągu jednego dnia i że nie, nie będzie idealnie. Niektóre projekty będą rozłożone na dni, tygodnie, a nawet miesiące. I tak, może być konieczne utworzenie 15 szkiców przed przejściem do ostatecznej wersji. Ale to nie znaczy, że zawiodłeś - oznacza to, że dbasz o siebie. I czy nie to na dłuższą metę sprawi, że będziesz lepszym profesjonalistą?




