Skip to main content

Dlaczego dobrze jest pracować długie godziny - muza

Biblical Series VII: Walking with God: Noah and the Flood (corrected) (Czerwiec 2026)

Biblical Series VII: Walking with God: Noah and the Flood (corrected) (Czerwiec 2026)
Anonim

Gdy piszę ten artykuł, w czwartek jest 21:30.

Włożyłem już dzisiaj co najmniej 11 godzin pracy i - szczerze mówiąc - nadal mam wrażenie, że idę dość silny. Mam kolejny pełny dzień w harmonogramie na jutro i prawdopodobnie spędzę kilka godzin pracując w weekend.

Czy ta myśl mnie przeraża? Nie. Wręcz przeciwnie.

W ciągu przeciętnego tygodnia spędzam około 60 godzin zaparkowanych przed komputerem. Tak, jest dłuższy niż tradycyjny tydzień roboczy, ale tak naprawdę nie mam nic przeciwko.

To prawda, że ​​jako pierwszy przyznam, że moja sytuacja różni się nieco od kogoś, kto pracuje w biurze. Jestem freelancerem, co oznacza, że ​​- oprócz wypełnienia całego kliszu „praca w mojej piżamie” - mogę również ustalać własne godziny, wybierać projekty, nad którymi chciałbym pracować, a czasami nawet mieć tandetne dni telewizja gra w tle. To nie to samo, co otoczenie przez rozmawiających współpracowników i szefa oddychającego po mojej szyi - rozumiem. (I jako pierwszy powiem, że może czułbym się trochę inaczej w związku z moim wymagającym harmonogramem, gdybym był w takim scenariuszu.)

Jednak teraz kocham to, co robię, co oznacza, że ​​spędzam dużo czasu, no cóż, robiąc to. Powiedziałem wcześniej, że pasjonowanie się moją pracą nie oznacza, że ​​myślę, że każdy dzień to spacer w parku, ale pomaga uczynić te długie godziny o wiele bardziej znośnymi - a czasem nawet przyjemnymi.

Ponieważ jednak zarabiam na życie pisząc i czytając mnóstwo porad dotyczących kariery, stale otaczają mnie rekomendacje, porady i frazy, które wyglądają mniej więcej tak (hej, nawet niektóre z nich napisałem ):

Słuchaj, rozumiem to - ta rada pochodzi z dobrego miejsca. Nigdy nie chcę być tym, który popiera pozwolenie, aby twoja praca pochłonęła twoje życie, i zdecydowanie nie chcę wychwalać, że jesteś pracoholikiem. Czuję jednak potrzebę wstawania i mówienia dla tych z nas, którzy pracują nad tym, co inni mogą uważać za „szalone godziny”. Ponieważ oglądanie tych wskazówek w kółko sprawia, że ​​czuję się winny, gdy patrzę na siebie tydzień i przekonaj się, że większość mojego czasu spędziłem na pracy. I to nie jest dla mnie sprawiedliwe!

Nie zrozum mnie źle: uważam, że równowaga między życiem zawodowym a prywatnym jest ważna. Ale, podobnie jak reszta kariery, to, co uważasz za odpowiednią równowagę, jest sprawą osobistą. A jeśli chcę, abyś zdał sobie z tego sprawę, to: Zadaniem nikogo innego nie jest dyktowanie, jak powinna wyglądać idea szczęścia zawodowego innej osoby. Jeśli Twój aktualny harmonogram naprawdę Cię spełnia, to kto może powiedzieć Ci coś innego?

Jeśli chodzi o nasze życie zawodowe, widzę, że ta sama zasada pojawia się od nowa - idea życia według standardów i oczekiwań innych osób niż własnych indywidualnych ideałów. Powinieneś być na tej ścieżce kariery, albo robisz to wszystko źle. Powinieneś to zrobić przed pójściem do biura każdego ranka, w przeciwnym razie twój dzień będzie miał kiepski początek. Powinieneś chcieć gonić za promocją po awansie i wspiąć się na przysłowiową drabinę, bo inaczej nigdzie się nie wybierasz.

Ale kiedy wszystko się ugotuje, tak naprawdę wszyscy pragniemy po prostu pracy, która nas uszczęśliwia. I w końcu kluczem do odkrycia jest znajomość siebie, a następnie wykorzystanie tej wiedzy do zbudowania kariery i życia, które chcesz - niezależnie od tego, czy pasuje to do standardowej porady, do której przywykłeś słyszeć, czy nie. Ponieważ pod koniec dnia nikt cię nie zna tak, jak ty.