Widać to z odległości mili. Współpracownik wysyła wiadomość e-mail do kilkunastu osób z otwartym pytaniem, które nie ma żadnych realnych konsekwencji dla czyjegoś życia. I te śnieżki zamieniają się w dwie odpowiedzi, które zamieniają się w trzy kolejne odpowiedzi i tak dalej.
I oczywiście rzadko kiedy którykolwiek z tych e-maili faktycznie rozwiązuje problem. Chociaż wiesz, że czasami skrzynka odbiorcza zero to zwykła fantazja, ten niekończący się łańcuch sprawia, że chcesz rzucić laptopa o ścianę.
Jak zatrzymać szaleństwo? Jak to zrobić, nie będąc palantem? Zadawałem sobie (i wszystkim innym, którzy mnie wysłuchają) te pytania od lat, i najczęściej przychodzę z pustymi rękami.
Ale w ostatnim łańcuchu e-maili pomyślałem, że spróbuję. I zabrzmi to głupio, ale ku mojemu zaskoczeniu skończyło się to działaniem.
Tak, wysyłanie tej wiadomości może początkowo wydawać się przerażające. Możesz bać się doprowadzać wszystkich do szaleństwa i zrujnować „impet”, jaki mają w łańcuchu e-mail. Ale ile razy ktoś faktycznie zrobił to w ten sposób?
Gdybyście ty i twoi koledzy z drużyny byli ze sobą szczerzy, prawdopodobnie powiedziałbyś „rzadko, jeśli w ogóle”. I to jest w porządku. Jest również OK, że chcesz przenieść sprawy w tryb offline.
Daj temu szansę i zobacz, co się stanie.
Już próbowałeś? Zadziałało? Myślisz, że to wszystko jest absurdalne? Daj mi znać, jak poszło na Twitterze @Rich_Moy.




