Atak snajperski w Dallas, śmierć niewinnego mężczyzny w MN, samobójcze zamachy bombowe w Turcji, masowe strzelanie w Orlando - mógłbym kontynuować, ale prawdopodobnie nie musisz mi przypominać o wszystkich okropnych rzeczach, które się dzieją na świecie.
To nie jest artykuł o tym, co jest dobre, a co złe, nie dotyczy bezpieczeństwa na lotniskach, broni ani przepisów dotyczących broni i z pewnością nie dotyczy polityki ani tego, który polityk tweetuje.
To jest o Tobie.
Kiedy ciężar tego, co widziałeś i słyszysz, grozi rozerwaniem twojego serca na pół, jak możesz zmobilizować entuzjazm do spotkania o 10 rano lub spodziewaj się, że zawiniesz głowę, kończąc ten raport do końca dnia?
Czy nie wydaje się niemądre zanurzanie się w szczegóły codziennej pracy po tak poważnej tragedii? Te sto drobiazgów z twojej listy rzeczy do zrobienia nagle wydaje się o wiele mniejszy, gdy pojawia się cień czegoś okropnego. Ale nie możesz tak po prostu przestać działać. Nie zrezygnujesz z pracy ani nie porzucisz kariery, którą budowałeś. Więc co robisz?
Oto trzy myśli, które pomogą ci sobie poradzić.
1. Kochaj swoje obowiązki
Pistolety Przestępstwo. Wojna. Choroba. Terror. Okres suszy. Uchodźcy. I tak dalej i dalej i dalej.
Tam dzieje się wiele poruszających dusz. Działają się teraz, zdarzyły się wczoraj i zapewne też jutro. Skoncentrowanie się na codziennych obowiązkach, gdy wokół ciebie dzieje się poważna strata i smutek, stanowi wyzwanie.
Możesz się czuć, jakbyś został wyrzucony z rowka. Wszystko, co możesz zobaczyć, to większy krajobraz, i z tego punktu widzenia łatwo jest poczuć, że to, co robisz, nie ma tak naprawdę znaczenia, lub że jeśli upadniesz i zaczniesz zaznaczać rzeczy z listy rzeczy do zrobienia, wtedy w jakiś sposób tracicie sens lub robicie ludzi cierpiących na wyrzeczenie.
Ale posiadanie pracy i zestawu obowiązków nie jest sprzeczne z byciem troskliwym człowiekiem.
Masz spotkanie o 17.00? Doskonały. Uwielbiam to, że możesz się pojawić i wykonać świetną robotę. Właśnie poproszono Cię o przyjęcie nowego projektu? Niesamowite. Teraz zanurz się w nim i rozkoszuj się tą możliwością. Zmuszony do trzymania kolegi za rękę przez wspólne zadanie? Doskonały. Jak cudownie możesz komuś pomóc i mieć wpływ na jego pracę.
Czucie, opieka i zapamiętywanie nie wymagają zatrzymania wszystkiego innego, a wybór przyjęcia i pokochania swoich obowiązków zamiast odłączenia się od nich może być transformacyjny.
2. Karm anioły
Strach, ból i gniew są jak poruszające się po tobie lokomotywy. Imponujące, uderzające i rozbijające się, te potężne emocje odwracają uwagę od wykonywanego zadania.
Przyłożenie się do pracy, gdy przez głowę i nad twoim sercem przejeżdża pociąg parowy, nie jest łatwe, a zapadanie się w celu ukończenia pokładu wydaje się wręcz banalne. Wkrótce walczysz o zachowanie równej, spokojnej postawy.
Może rzucasz się na współpracownika, który zadaje ci pytanie, które uważasz za głupie. Może myślisz „Dobrze, zrobię to sam”, gdy coś nie zostanie ukończone zgodnie z oczekiwaniami. A może przewracasz oczami i szynami na tle małej rozmowy, którą słyszysz w kabinach i korytarzach.
Ale nie musisz karmić tych rzeczy. Nie musisz rozpalać pieca, który napędza gorycz, nieporozumienia lub osąd. Co jeśli zamiast tego byłeś w najlepszej formie w reakcji na straszne wydarzenie?
Pomyśl o hojności z czasem lub duchem, zamiast zakładać zbroje. Empatia nad podziałem. Współczucie nad osądem. Twoje najlepsze doświadczenia w pracy to chwile, kiedy byłeś najlepszy i nie myśl przez chwilę, że wybranie takiego sposobu jest teraz niewłaściwą reakcją na coś okropnego.
Karm anioły, a nie demony.
3. Oddychaj
Kiedy wszystko jest już powiedziane i zrobione, nadal masz zadanie do wykonania. Wiem, wiem, przenoszenie liczb w arkuszu kalkulacyjnym lub prowadzenie spotkania na temat strategii marketingowej wydaje się absurdalne w porównaniu z tym, co tam jest. Ale to coś. Posiadanie czegoś solidnego, na którym można się skoncentrować w świecie, który wydaje się zmieniać, może pomóc zapewnić równowagę, której tak desperacko szukasz.
Więc oddychaj …
Weź oddech i zdaj sobie sprawę z tego, że masz szczęście, że jesteś zatrudniony, żyjesz i czujesz się dobrze, siedzisz w biurze, zarabiasz za pracę, na której ci zależy (a przynajmniej, mam nadzieję, nie brzydzę się). W najlepszym przypadku jesteś otoczony ludźmi, którzy są dobrymi, przyzwoitymi ludźmi, a w najgorszym przypadku masz robota służbowego lub osobę, z którą możesz napić się popołudniowej herbaty. Rozejrzyj się, oddychaj głęboko i zastanów się, ile masz szczęścia.
W niektóre dni nadal będziesz miał trudności z dbaniem o pracę przed sobą, gdy jest tak wiele do przemyślenia. Możesz nawet (tymczasowo) uznać swoją pracę za nieistotną na podstawie tego, co dzieje się na świecie, i to też jest OK. Pozwolenie sobie na odczuwanie rzeczy i procesów jest częścią powrotu na właściwe tory. Pamiętaj: możesz zwolnić, dopóki nie będziesz gotowy na więcej. A wykonywanie tej pracy nie jest sprzeczne z byciem troskliwą osobą, która martwi się tym, co dzieje się na świecie.




