Jeśli zapytasz mnie, czy uważam się za dobrego mówcę, powiedziałbym, że nie mam pojęcia. Nie dlatego, że nie robiłem tego wcześniej, ale dlatego, że za każdym razem, gdy to robię, włączam autopilota i wszystko jest rozmyte.
Kiedy moi koledzy pytają, jak poszło, moja odpowiedź brzmi: „Przestałem rozumieć to, co mówiłem po pierwszym zdaniu, więc naprawdę nie jestem pewien. Mam na myśli, że nikt nic nie rzucił we mnie, więc to dobry znak, prawda?
Wystąpienia publiczne nie są zabawne dla większości ludzi, ale nie muszą być tak przerażające. Forbes ma siedem wskazówek, które pomogą ci stworzyć najlepszą możliwą mowę, bez względu na temat, odbiorców lub lokalizację.
Mój ulubiony? Po piąte - uczłowieczenie siebie. Łączenie się z publicznością to niezawodny sposób na przełamanie tej ściany niepokoju. (Ponieważ to także ludzie, a nie grupa robotów próbujących cię zaskoczyć laserowymi oczami).




