Wszyscy wiemy, że lepiej jest zaadresować list motywacyjny lub e-mail do konkretnej osoby, a nie tylko „Drogi menedżerze ds. Zatrudnienia”. Nie tylko każdej osobie, ale właściwej osobie - osobie, która może wybrać cię do pracy.
Ale nawet gdy zorientujesz się, kto jest w stanie zatrudnić stanowisko, którego szukasz, znalezienie notatki w skrzynce odbiorczej jest często łatwiejsze do powiedzenia niż do zrobienia. Oczywiście, niektórzy menedżerowie ds. Rekrutacji publikują swoje adresy e-mail w oczywistych miejscach, co ułatwia kontakt z nimi. Ale inni robią wszystko, co w ich mocy, aby zachować poufność swoich danych kontaktowych, mając nadzieję, że nie usłyszą od niezamówionych osób poszukujących pracy (takich jak, eee, ty).
Jak na ironię, osoby, z którymi trudno się skontaktować, mogą faktycznie zaoferować więcej możliwości: jeśli nie jest łatwo znaleźć ich adresy e-mail, mniej kandydatów wysyła im e-maile, a Twoja wiadomość e-mail ma większą szansę na przeczytanie.
Wystarczy tylko wsunąć stopę do skrzynki odbiorczej. (Nawiasem mówiąc, te porady działają niezależnie od tego, czy jesteś osobą poszukującą pracy, freelancerem próbującym wylądować na klientach, blogerem rozwijającym sieć lub startupem, którego celem jest publikowanie wiadomości).
Zacznij od Google
Oczywiste, prawda? Ale nie wpisuj imienia i nazwiska osoby w Google. Możesz zacząć od tego, ale jeśli nie wyląduje on na jego stronie internetowej lub innym cyfrowym domu z oczywistym sposobem skontaktowania się, posuń się o krok dalej.
Jako przykładu wykorzystajmy Joe Schmo, który pracuje w Starbucks. Wypróbuj Google:
Większość z nas korzysta tylko z podstawowych funkcji Google, ale możesz również dodawać słowa i symbole, aby kierować wyszukiwanie. Jeśli chcesz na przykład ograniczyć wyszukiwanie do witryny Starbucks, wypróbuj „Witrynę Joe Schmo: http: //www.starbucks.com”.
Wypróbuj Twitter
Czy menedżer ds. Rekrutacji ma uchwyt na Twitterze? Najlepszym sposobem, aby się tego dowiedzieć, jest skorzystanie z Google - wyszukiwanie „Joe Schmo Twitter” - zamiast korzystania ze słabej wyszukiwarki Twittera.
Gdy znajdziesz czyjś profil, sprawdź link znajdujący się na liście w polu adresu URL. Czasami znajdziesz tu klejnot: stronę About.me lub osobistą stronę internetową, która nie zajmuje wysokiej pozycji w Google. Wykop trochę na tej stronie, a możesz także znaleźć e-maila.
Nadal zbliżasz się z pustymi rękami? Użyj własnego konta na Twitterze @, aby odpowiedzieć na tweepa i dać mu znać, dlaczego chcesz się skontaktować. (Bądź konkretny i przekonujący - losowe „Czy możesz wysłać mi swój e-mail?” Nie doprowadzi cię daleko.) Możesz również śledzić osobę, aby mogła ona wysłać ci bezpośrednią wiadomość - ludzie często czują się swobodniej ujawniając jej adres e-mail za pośrednictwem wiadomości bezpośredniej niż w publicznym kanale.
Daj LinkedIn szansę
Nie masz jeszcze szczęścia? Spróbuj googling „Joe Schmo LinkedIn”.
Najpierw spójrz na dane kontaktowe kierownika ds. Zatrudnienia w jego profilu; podobnie jak w przypadku Twittera, istnieje szansa, że znajdziesz witrynę, której wcześniej nie zauważyłeś, a jeśli podążasz tą ścieżką, możesz również znaleźć wiadomość e-mail.
Jeśli akurat jesteś członkiem grupy LinkedIn, której kierownikiem ds. Rekrutacji jest również członek, możesz być w stanie wysłać mu wiadomość (w zależności od tego, czy osoba ta przyjmuje wiadomości od członków grupy). Brzmi to zbyt daleko, ale jeśli pracujesz w tej samej branży, istnieje szansa, że będziesz mieć co najmniej jedną wspólną grupę.
Jeśli to ślepy zaułek, rozważ wysłanie tej osobie wiadomości InMail (za pośrednictwem LinkedIn mów o wiadomości do osoby, z którą nie masz połączenia). Będziesz musiał zapłacić, aby wysłać InMail, jednorazowo lub w ramach aktualizacji do wersji premium LinkedIn, ale może być tego warte dla osób, które są bardzo trudne do znalezienia.
I oczywiście sprawdź, czy ty i ta osoba dzielicie jakieś powiązania - być może możecie poprosić tego wspólnego kontaktu o przedstawienie się. Ciepłe wprowadzenie jest zawsze lepsze niż zimne.
Znajdź kolegę
Czytasz Google, Twitter i LinkedIn i nadal nie możesz znaleźć informacji kontaktowych dla osoby, z którą chcesz się skontaktować. Wiesz, co jest drugie najlepsze? E-mail dla jednego z jego współpracowników.
To jeden z moich ulubionych ulubionych hacków - spójrz na strukturę e-maila tego kolegi i zastosuj go do nazwiska osoby, z którą chcesz się skontaktować. Załóżmy, że znalazłeś jedną z koleżanek Joe Schmo, Mary King, a jej e-mail to [email protected]. Wiedząc o tym, możesz łatwo zgadnąć, jaki e-mail Joe Schmo może być: [email protected].
Oczywiście, czasami e-mail twojego celu będzie odbiegał od struktury e-mail firmy - Joe Schmo jest dość popularnym imieniem, więc może na przykład potrzebować podać swój środkowy inicjał. Jeśli podejrzewasz, że tak może być, znajdź e-maile dla kilku osób w firmie, porównaj je i zgadnij.
Następnie wyślij kciuk lub list motywacyjny na ten e-mail. Jeśli się nie odbije, możesz się założyć, że znalazłeś wejście.
Wciąż w ciemności? Czasami przechodzisz przez wszystkie te kroki i wciąż trafiasz w ślepy zaułek - ale przynajmniej wiesz, że zrobiłeś wszystko, co mógł, prawda? Kiedy znajdziesz e-mail, którego szukałeś, i wreszcie znalazłeś wywiad, warto podjąć ten wysiłek.




