Skip to main content

Jak zachęciłem rodzinę do wspierania mojej zmiany kariery - muza

Miłość na przekór odcinek 1 // Inadina Ask Napisy PL (Czerwiec 2026)

Miłość na przekór odcinek 1 // Inadina Ask Napisy PL (Czerwiec 2026)
Anonim

Długo już pisałem o tym, że podjąłem dość szaloną decyzję o odejściu z pracy na pełny etat bez większego planu awaryjnego. To znaczy wiedziałem, że moim zamiarem jest zostać niezależnym pisarzem w pełnym wymiarze godzin. Ale, jak powie każdy, kto kiedykolwiek był freelancerem, zdecydowanie nie była to najbardziej niezawodna opcja rezerwowa.

Po udostępnieniu tego artykułu o moich własnych doświadczeniach otrzymałem mnóstwo e-maili i wiadomości na Twitterze od ludzi, którzy opowiadali mi, jak bardzo zainspirowała mnie ta historia. (Nawiasem mówiąc, dzięki za to - uwielbiam czytać tego rodzaju notatki.) Jednak otrzymywałem też kilka różnych pytań.

Jedno z zapytań, które najbardziej mi wyskoczyło (poza tym, jak dokładnie udało mi się zebrać moją odwagę i spakować torby), dotyczyło moich bliskich - w jaki sposób udało mi się włączyć ich w moją pozornie szaloną decyzję?

Zazwyczaj, jeśli chodzi o uzyskanie aprobaty dla twoich decyzji zawodowych, radzę ci zapomnieć o tym, co mówią hejterzy i iść dalej swoim życiem. Ale myślę, że wszyscy zaczynamy nucić inną melodię, rozmawiając o ludziach, którzy są nam bliscy i są ważną częścią naszego codziennego życia. To naturalne, że pragnie (a może nawet potrzebuje ) ich wsparcia, zachęty i zrozumienia podczas dokonywania dużego, przerażającego wyboru.

Szczerze mówiąc, ten aspekt nie jest czymś, o czym mówiłem zbyt wiele, jeśli chodzi o dzielenie się moją historią o odejściu z pracy - zawsze samolubnie skupiałem się na tym , jak się z tym czułem. Ale kiedy zatrzymałem się, aby pomyśleć o całym obrazie, zdałem sobie sprawę, że brakuje mi sporego kawałka układanki. Wsparcie mojej rodziny - a zwłaszcza mojego męża - było kluczowe nie tylko dla tego skoku, ale także dla osiągnięcia sukcesu po skoku.

Więc dla was wszystkich, którzy zastanawiają się nad podjęciem strasznej decyzji zawodowej i zastanawiają się, w jaki sposób można zabrać za sobą swoich bliskich, przygotowałem ten artykuł. Oczywiście indywidualna sytuacja każdego będzie się różnić - ludzie są inni. Mam jednak nadzieję, że podzielenie się kilkoma krokami, które podjąłem, jest dla Ciebie pomocne!

Unikałem obrony (cóż, próbowałem)

Kiedy podjąłem decyzję, że chcę odejść z etatu na rzecz niezależnego życia, pierwszą osobą, z którą rozmawiałem, był mój mąż. W tym czasie był tylko moim chłopakiem, ale mieszkaliśmy razem i dzieliliśmy wydatki (przepraszam, babciu). Był więc naturalnym pierwszym wyborem, jeśli chodzi o rozmowę o wielkiej zmianie nie tylko naszego życia - ale także naszych dochodów.

Będę szczery, byłem trochę rozczarowany jego reakcją, kiedy w końcu pracowałem nad odwagą, aby rozlać fasolę. Spodziewałem się, że będę się przytulił i przedstawię długą mowę o tym, jak byłem inteligentny, odważny i godny podziwu. Nie narzekałbym też na fajerwerki lub truskawki w czekoladzie. Niestety, rzeczywistość nie zawsze odpowiada moim marzeniom.

Zamiast tego mój mąż - który ukończył matematykę i przez cały dzień wpatruje się w arkusze kalkulacyjne Excel - natychmiast zaczął chrupać liczby. Chciał wiedzieć, co oznaczałoby dla nas finansowe utrzymanie jednego dochodu (nawet jeśli byłby to tylko tymczasowo).

Ta kontrola rzeczywistości była przygnębiająca, a nawet trochę przypominała osobisty atak. Dlaczego nie podskakiwał na myśl, że realizuję moje pasje? Dlaczego próbował padać na moją paradę? Czy to, że był w związku, nie oznaczało, że powinien mnie zachęcać , a nie burzyć?

Do pewnego stopnia to prawda. Należy jednak pamiętać, że wsparcie nie jest równoznaczne z tym, że partner ślepo kiwnie głową na każdy nowy pomysł.

Pamiętaj, że fakt, że twój znaczący inny członek rodziny wyraża kilka obaw, nie oznacza, że ​​uważają go za bez talentu hack, który nigdy nie powinien ścigać swoich marzeń. W rzeczywistości, jeśli poświęcisz chwilę, aby zejść z wysokiego konia i posłuchać, prawdopodobnie odkryjesz, że poruszane przez nich problemy są całkiem uzasadnione i że ich intencje są całkowicie czyste.

Mój mąż martwił się, w jaki sposób spłacilibyśmy naszą hipotekę. Chciał wiedzieć, co zrobię w związku z moim ubezpieczeniem zdrowotnym. Martwił się tym, co stanie się ze mną psychicznie i emocjonalnie, jeśli to się nie uda.

Oczywiście moją natychmiastową reakcją było nazywanie go nieobsługującym i nieczułym palantem. Ale kiedy zdałem sobie sprawę, że zachowanie nigdzie mnie nie doprowadzi, przestałem być tak defensywny. Właśnie wtedy zauważyłem, że w rzeczywistości zadawał całkiem dobre pytania - pytania, na które prawdopodobnie powinienem znaleźć odpowiedź, zanim podejmę pochopną decyzję.

Omówiłem szczegóły

Nikt nie działa w próżni. Dokonane przez ciebie wybory mają bezpośredni wpływ na twojego partnera i inne osoby, na których ci zależy. Tak więc, o ile możesz chcieć zrealizować swój plan bez zastanowienia się nad uczuciami innych, ważne jest, aby usiąść i odbyć otwartą i szczerą rozmowę.

Kiedy podzieliłem się z mężem moimi aspiracjami i przeszedłem przez cały wspomniany wyżej epizod z nazwiskiem, usiedliśmy, aby porozmawiać o logistyce.

Nie oznacza to jednak, że poprosiłem o jego radę i informacje na temat tego, jak założyć firmę lub znaleźć klientów. Zamiast tego opracowaliśmy fragmenty, które wpłynęły na nas oboje. Skupiliśmy się głównie na jednym pytaniu: jak długo będziemy próbować, zanim zdecydujemy, że musimy zmienić biegi? Jak długo musiałem sprawić, żeby to działało?

Odłożenie tego na papier brzmi bardzo zniechęcająco - jakbyś ustawiał stoper, a potem musiałbyś zrezygnować ze swoich snów, jak tylko usłyszysz „ding”. Ale obiecuję, że tak nie było. W rzeczywistości okazało się, że jest to ważna część tego procesu.

Ustanowienie tej osi czasu nie miało sprawić, żebym poczuł, że moje cele mają datę ważności. Zamiast tego zapewnił, że mój mąż i ja byliśmy na tej samej stronie od samego początku. Obaj rozumieliśmy, czego powinniśmy się spodziewać, zanim w ogóle zrezygnuję z pracy. Na szczęście nie doszliśmy do potrzeby zmiany. Ale gdybyśmy tak zrobili, nie żałowałbym męża, że ​​o to poprosił - od samego początku oczekiwania były jasne.

Zaangażowałem moich bliskich

Wiesz, co było jednym z moich największych obaw, kiedy zaczynałem z tą wielką, przerażającą zmianą kariery? To nie zawiodło. Zamiast tego martwiłem się, że sprawię, że moi bliscy poczują się wykorzystani - tak jakby ich obowiązkiem było zbieranie luzu i załatwianie spraw, podczas gdy ja włóczyłem się i realizowałem moje najdziksze fantazje.

Byłem świadomy faktu, że była to moja decyzja i moje marzenie, ale nie chciałem, żeby było tak samolubnie. Jeśli mój mąż i ja byliśmy naprawdę partnerami, chciałbym, aby mój sukces był również jego sukcesem. Chciałem być w tym razem.

Starałem się więc zaangażować go w cały proces - nie tylko w początkową decyzję. W jaki sposób? Pomógł mi założyć system księgowy i śledzić moje wydatki. Wysyłał mi artykuły, które uważał za interesujące. Hej, nawet zmontował moje biurko.

Zaangażowanie bliskich - bez względu na to, czy jest to twój partner, rodzice, rodzeństwo lub przyjaciele - jest ważne. Wiem, że na początku wydaje się to sprzeczne z intuicją. W końcu, w jaki sposób prośba o jeszcze większe wsparcie może pomóc twojej sprawie? Ale to jest skuteczne.

Włączenie mojego męża oznaczało, że czuł się bardziej przywiązany i inwestował również w cały proces. Nie tylko poprosiłem o jego zgodę, spodziewam się, że spłaci hipotekę, a potem sam popłynę w zachód słońca. To był wybór, którego dokonaliśmy razem - więc pomyślałem, że powinniśmy to również przemyśleć.

Nie powleka mnie cukrem - realizacja marzeń i zmiana kariery jest przerażająca. A potrzeba wymownego przekazania swoich aspiracji partnerowi lub bliskim tylko utrudnia. Chcesz, żeby cię wspierali, bez zadawania pytań. Ale nie tak to działa.

Jeśli masz duży, wzniosły cel, do którego chcesz dążyć, zdobycie osób, na których Ci zależy, nie zawsze jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. Jest jednak kilka rzeczy, które możesz zrobić, aby pomóc im w zdobyciu zespołu. Przygotuj się na rozmowę i wypróbuj te kroki, kiedy to zrobisz.

Masz więcej pytań na temat mojej decyzji o odejściu z pracy na pełny etat bez planu awaryjnego? Daj mi znać na Twitterze!