Skip to main content

Jak zobiektywizowani mężczyźni prawie stali się świętem

Beata Szydło i Zbigniew Ziobro - konferencja prasowa (Czerwiec 2026)

Beata Szydło i Zbigniew Ziobro - konferencja prasowa (Czerwiec 2026)
Anonim

Dzisiaj było prawie nowe święto.

Nie wymagało kwiatów, czekolady ani rezerwacji w najgorętszej restauracji w mieście. Potrzebny był tylko komputer i chęć uprzedmiotowienia niektórych zawodowych dziennikarzy.

Nazwij to świętem, które prawie było. „Objectify a Male Tech Writer Day” to pomysł dziennikarki gier Leigh Alexander, która określiła zasady nowego święta na swoim blogu zaledwie cztery dni przed odwołaniem wydarzenia na początku tego tygodnia.

Pomysł był prosty: za każdym razem, gdy udostępnisz link lub opublikujesz komentarz do artykułu napisanego przez męskiego pisarza technicznego, dołącz komentarz dotyczący jego wyglądu. (np. „Obejrzyj przegląd pamięci w chmurze autorstwa studta Walta Mossberga”). Uczestnicy zostali poinstruowani, aby dołączyć hashtag #Objectify.

Wizja #Objectify

Wizja Aleksandra była żartobliwym eksperymentem myślowym, mającym na celu zademonstrowanie, jak to jest być ocenianym za jakość wyglądu przed jakością pracy. Sama autorka tekstów technicznych Alexander często odbiera to, co nazywa „komplementami płciowymi” - indywidualnie nieszkodliwymi i zwykle dobrymi modyfikatorami jej wyglądu, które nie mają nic wspólnego z istotą jej pracy (np. „ Sprawdź ten artykuł od uroczej Leigh Alexander ”). Po latach „uczenia się z uśmiechem” lub ignorowania go Alexander powiedział, że uprzedzenie zaczęło na nią ciążyć

Jej zdaniem celem #Objectify nie było „zemsta lub sprawienie, by ktokolwiek czuł się niekomfortowo; po prostu po to, by podkreślić przykład, jak wygląda komplement płci, i sprawić, by ludzie w zabawny i beztroski sposób mówili o tym, jak tego rodzaju komentarze odwracają uwagę od znaczących dialogów i sprawiają, że pisarze online czują, że ich punkt widzenia jest tak istotny, jak są atrakcyjne ”.

Niestety, intencja tego wydarzenia okazała się zbyt niuansowa dla świata memów internetowych, a zgiełk przed wydarzeniem spowodował, że Alexander martwił się, że hashtag #Objectify „ryzykuje zapaleniem się z ludźmi, którzy nie rozumieją”.

Po rozpowszechnieniu relacji z Jezebel do CNET potencjalne sprzeniewierzenie zabiło próbę jednego pisarza, aby rozpalić publiczną dyskusję na temat tego, jak używamy języka.

Mikroagresje: konwersacja, którą warto mieć

Okej, może wykonanie nie było idealne. Tak, istniało ryzyko, że projekt wymknie się spod kontroli. Ale nie pozwólmy, aby ta ważna rozmowa umarła na winorośli.

U podstaw #Objectify leży mikroagresje. Uwielbiam ten termin, ponieważ podsumowuje coś, czego tak długo nie byłem w stanie zidentyfikować.

Zgodnie z książką Derald Wing Sue „ Microaggressions and Marginality”, mikroagresje to „codzienne słowne, niewerbalne i środowiskowe lekkomyślności, obelgi lub obelgi, celowe lub niezamierzone, które przekazują wrogie, uwłaczające lub negatywne wiadomości do osób docelowych… najbardziej szkodliwa forma mikroagresje są zwykle dostarczane przez osoby o dobrych intencjach, nieświadome, że popełniły szkodliwe zachowania. ”

Wygląda na to, że wszyscy ludzie wymyślają komplementy ze względu na płeć, prawda?

I jest tam pocieranie: mikroagresje są mieczem obosiecznym. Są zwykle tak małe i niezamierzone, że odbiorca okazuje się „nadmiernie wrażliwy” lub „niegrzeczny”, jeśli się do nich zwróci. I odwrotnie, wybór „puszczenia” może być szkodliwy dla dobrego samopoczucia psychicznego, jeśli mikroagresje są dostarczane codziennie i codziennie. To nieprzerwane podprogowe przesłanie: „Jesteś tak dobry, jak twój wygląd”.

Ale mimo że #Objectify zostało anulowane, dyskusja wokół niego jest świetnym punktem wyjścia do szerszego omówienia mikroagresji.

To nie tylko problem techniczny

Kobiety-pisarki zajmujące się technologią to dobre miejsce na start, ale z pewnością nie są to jedyne kobiety, które rutynowo doświadczają mikroagresji w formie komplementów płciowych.

Na przykład pisarka nietechniczna Katie JM Baker powiedziała, że ​​komentator nazwał ją „dość atrakcyjną i nieco mizerną pisarką dziewczyn” na podstawie artykułu, który nie zawierał zdjęcia ani perspektywy z perspektywy pierwszej osoby. „Nie tylko kobiety piszą i pracują w technologii” - dodaje. „Męczące i nieskończone, i coś trzeba zrobić”.

W zeszłym tygodniu dziennikarz zajmujący się polityką lokalną zapytał Eda Hartzoga, kandydata do rady miasta Nowego Jorku, o jego dokumenty dotyczące finansowania kampanii, a Hartzog odpowiedział: „Jaka ładna dziewczyna, jak ty, czyta je?” Hartzog powiedział później: „Mam nadzieję, że nie obrażaj się przez to. Nie chciałem być obraźliwy ”, ale ten incydent spowodował, że w BuzzFeed pojawił się wymowny artykuł na temat wszystkich innych rzeczy, o których mówiono kobietom, że są„ zbyt ładne ”, by robić.

Mój najbardziej skandaliczny osobisty przykład przyszedł kilka lat temu, kiedy wygłosiłem (nietechniczne) przemówienie na scenie podczas głośnej konferencji. Wydarzenie transmitowane było na żywo przez Internet dla setek tysięcy osób, z komentarzem dla widzów. W tamtym czasie wygłaszanie tego przemówienia było jedną z moich najbardziej dumnych chwil zawodowych - okazją do podzielenia się moją perspektywą i pomysłem wartym rozpowszechnienia. Ale komentarze dotyczyły prawie wyłącznie mojego wyglądu - w tym bez smaku słów „co jeszcze warto było rozpowszechniać”.

Niezależnie od tego, czy przemawiają na konferencji, otrzymują nagrodę, dyskutują o kwestiach politycznych, czy piszą dla szanowanej publikacji technologicznej, kobiety na dowolnym stanowisku władzy publicznej mogą doświadczyć komplementów płciowych i mikroagresji. W rzeczywistości subtelne uprzedmiotowienie kobiet jest tak głęboko zakorzenione w naszej kulturze, że kobiety są czasami same sprawcami.

Wszyscy możemy uczyć się od #Objectify

Piękno projektu #Objectify (bez zamiaru słów) polegało na tym, że nie zakładano, że sprawcami komentarzy płciowych są wyłącznie mężczyźni. W rzeczywistości w pełni przyznam się do przestępstwa, jeśli chodzi o nieproporcjonalną uwagę poświęconą wyglądowi kobiet u władzy.

Po raz pierwszy zauważyłem to, kiedy zobaczyłem dokument Miss Jennafer, dokument Jennifer Siebel Newsom o tym, jak uprzedmiotowienie kobiet prowadzi do ich niedostatecznej reprezentacji na wysokich stanowiskach. Film zwrócił uwagę na to, jak często moją pierwszą reakcją na kobietę jest jej wygląd fizyczny i skłonił mnie do zastanowienia się, w jaki sposób moje własne działania mogą przyczynić się do uprzedmiotowienia kobiet.

Po zapoznaniu się z #Objectify zastanowiłem się nad własnym zachowaniem. Często gratuluję lub dzielę się pracą moich koleżanek, nazywając ich „piękną Sarą” lub „uroczą Marią”, bez zamiaru bycia miłym i życzliwym. Ale nie mogę sobie wyobrazić przykładu, w którym promowałbym pracę męskiego przyjaciela jako „przystojny Ben” lub „wspaniały Matt”. Rzeczywiście, ten ostatni wydaje się nieodpowiedni i nieistotny. Dlaczego więc robię to kobietom?

Ten prosty eksperyment myślowy polegający na zmianie płci zmusił mnie do ponownego przemyślenia, w jaki sposób używam komplementów płciowych, i uwrażliwił mnie na to, jak ważny jest język. Okazuje się, że nie potrzebowałem Objectify a Male Tech Writer Day, aby odkryć to na własną rękę.

Nawet po jego śmierci Objectify a Male Tech Writer Day może nadal służyć swojemu celowi: zachęcać ludzi do rozmowy, otwierać dialog i tworzyć przestrzeń do ponownego przemyślenia naszych działań. A jeśli te rozmowy przyczynią się do nieco większej równości w Internecie, z pewnością warto to uczcić.