Bycie wrażliwym nie jest naszym pierwszym instynktem. W końcu jesteśmy ludźmi, co oznacza, że przez większość czasu jesteśmy bezwstydnie uparci i niezależni w nadziei, że będziemy wyglądać na silnych i zjednoczonych.
Jest to szczególnie prawdziwe, gdy jesteśmy w kryzysie bezrobocia. Chodzi o to - i wiesz o tym - kiedy puszczamy naszą dumę i przyznamy, że potrzebujemy pomocy, zwykle zaskakujemy siebie wynikiem.
Weź Farah Patel. Na początku tego roku została zwolniona ze stanowiska sprzedaży ze względu na redukcję wielkości firmy. Ponieważ przeniosła się do San Diego na tę rolę cztery miesiące wcześniej, znalazła się bez pracy w nowym mieście bez osobistych kontaktów.
Zwróciła się więc do jedynej platformy, o której wiedziała, że dotrze do ludzi, którzy mają znaczenie:
„Zacząłem korzystać z LinkedIn 10 lat temu, kiedy zacząłem jako rekruter w Nowym Jorku w 2007 roku. Rzadko publikowałem aktualizacje na LinkedIn, ale napisałem kilka artykułów i uznałem, że to dobry sposób na pozostawanie w kontakcie z biznesem Łączność. Kilka minut po zwolnieniu z pracy wsiadłem do samochodu i zamieściłem w aplikacji mobilnej kilka zdań na temat mojej potrzeby nowej okazji oraz informacje o moim pochodzeniu. ”
W odpowiedzi otrzymała przytłaczającą liczbę komentarzy. Niektóre pochodziły od osób rekrutujących lub zatrudniających menedżerów, którzy chcieli się z nią spotkać, inni od kontaktów i przyjaciół polecających stanowiska i oznaczających pracodawców, a jeszcze więcej to osobiste historie i notatki zachęty od ludzi, którzy również zostali zwolnieni w przeszłości.
„Zaskoczyło mnie, ile osób naprawdę wspierało i gotowych było pomóc zupełnie nieznajomemu”, powiedziała mi, kiedy wyciągnąłem rękę, aby dowiedzieć się więcej o jej historii. „Byłem tak poruszony uprzejmością nieznajomych, że odpowiedziałem na każdy otrzymany e-mail”.
Farah otrzymał ponad 300 wiadomości przez LinkedIn i e-mail, aw pewnym momencie przeprowadził 20 wywiadów w ciągu zaledwie 15 dni. W przypadku sprzedaży wiedziała, jak ważna jest praca dla firmy i produktu, za którym mogłaby stać, więc jedna z szans pozostała wśród pozostałych:
„Po pierwszej rozmowie telefonicznej wiedziałem, że chcę iść naprzód w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, i było lepiej tylko z każdym członkiem zespołu, z którym rozmawiałem. Możliwości posiadania takiej platformy są nieograniczone, a kultura była świeża, nowi i naprawdę inteligentni, myślący przyszłościowo ”.
Przewiń do przodu podczas tego wywiadu i była w stanie opublikować:
W poszukiwaniu pracy Farah nie ma nic szalonego i szalonego - nie stworzyła zbytnio zaprojektowanego listu motywacyjnego, nie była szefową BFF i nie włamała się na nowe pole. To, co zrobiła, by zdobyć pracę, było proste: dotrzeć do jej sieci. Z tego powodu jest teraz Starszym Dyrektorem Sprzedaży Rozwiązań Cloud w Vonage.
Jeśli jest coś, co zabierasz z tej historii, oznacza to, że nie ma nic złego w pozwalaniu sobie na bezbronność i proszeniu o pomoc - we wszystkim, co robisz, ale szczególnie w poszukiwaniu pracy.
I nie musi być w miejscu publicznym, takim jak LinkedIn. Może to być tak proste, jak skontaktowanie się z siecią i powiedzenie im, co się dzieje. Jeśli jeden marny e-mail może ułatwić wyszukiwanie pracy, dlaczego by go nie wysłać?




