Podczas rozmowy z zapracowanymi kolegami lub profesjonalnymi kontaktami, jedną z największych skarg, jakie słyszę, jest „nie mam czasu”. siłownia.
Prawdą jest, że wszyscy pracujemy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, ale dla zdecydowanej większości z nas mit „no-time” jest dokładnie taki: mit.
Jak ostatnio przypomniał nam Scott Behson w Harvard Business Review , wszyscy zaczynamy co tydzień z podarunkiem 168 nowych godzin. Behson rozpada tydzień, zabierając 49 godzin na sen, 56 na pracę, 7 na dojazdy, 13 na załatwianie spraw i rutynowe prace domowe oraz 20 godzin na rodzinę (opieka nad dziećmi, gotowanie itd.). Po tym wszystkim wyjaśnia, co wydaje się niemożliwym faktem: powinniśmy mieć pełne 23 godziny do końca. To 1380 chwalebnych minut tygodniowo, których nie uwzględniono. Ponad trzy godziny dziennie!
Zamiast spierać się z załamaniem Behsona, postanowiłem poświęcić jego 168 godzin i spróbować myśleć o moim czasie w ten sam sposób, w jaki myślę o pieniądzach: Ponieważ mam tylko określoną kwotę, powinienem się upewnić, że zastanawiam się, jak i gdzie mam wydaj to.
Wprowadź budżet czasu. Podobnie jak w przypadku jego finansowego odpowiednika, pomysł polega na zaplanowaniu, ile czasu chcesz poświęcić na każdą część swojego życia (i ile chcesz „zaoszczędzić” na więcej zabawy lub relaksu), a następnie śledź swoje rzeczywiste wydatki czasowe, aby pomóc Ci osiągnąć te cele.
Aby przetestować to na własnym życiu, stworzyłem prosty arkusz kalkulacyjny Excel (pusty tutaj dostępny do pobrania tutaj - wystarczy kliknąć Plik> Pobierz jako> dowolny plik ) i zacząłem go wypełniać. Włożyłem swoje najbardziej agresywne szacunki dotyczące tego, ile pracuję i dałem sobie siedem godzin snu na noc (dziewięć w weekendy!) I bardzo aspirujących 30 minut dziennie na ćwiczenia i czytanie. Po wyjęciu zleceń i tak dalej, pozostało mi 10 godzin, których nie uwzględniono w rodzinie, przyjaciołom, hobby i rozrywce. Co zaskakujące, znalezienie czasu w moim tygodniu budżetowym nie było tak trudne, jak myślałem, że będzie, i nie odzwierciedlało tego, ile czasu faktycznie czułem się tak, jak każdego tygodnia.
Gdzie więc spędził cały mój czas? Następny miesiąc spędzę na cotygodniowej kontroli czasu. Pisząc, gdzie właściwie spędzam czas, bez osądzania lub próbowania na razie zmienić swoje działania, mam nadzieję odkryć ciekawe wzorce i możliwości, aby odzyskać dla siebie kilka bezpłatnych godzin. Mam nadzieję, że pobierzesz budżet czasu, dołączysz do mnie i opublikujesz tweeta (@acav) ze swoimi ustaleniami!
Podobnie jak budżet finansowy może Cię zaskoczyć kwotą, którą wydajesz na Starbucks lub taksówki, budżet czasowy może pomóc Ci zorientować się, jak szybko sumują się Twoje 10-minutowe przerwy na Facebooku lub ile programów telewizyjnych oglądasz naprawdę w tygodniu. I w przeciwieństwie do pieniędzy, nie możesz nadrobić straconego czasu, więc upewnij się, że spędzasz mądrze.




