Podobnie jak In-N-Out lub Starbucks, biura mają tajne menu - sposób robienia rzeczy, o którym wiedzą tylko nieliczni i wybrani. Ci, którzy znają kodeks, zawsze wydają się mieć do czynienia ze wszystkimi świetnymi projektami, siedzeniami w pierwszym rzędzie na ważnych spotkaniach i możliwościami awansu na stanowiska, o których nikt inny nawet nie wiedział.
Ale dla tych z nas, którzy nie znają tajnego uścisku dłoni, złamanie kodu może być zastraszającym zadaniem. W końcu zasady awansu i sukcesu w Twojej firmie nie są oficjalnymi pisemnymi zasadami, które znajdziesz w podręczniku firmy, a samo poproszenie kogoś o hasło również nie doprowadzi cię do klubu.
Więc co nowego rekrutować? Wiesz, że musisz nauczyć się niepisanych zasad swojego biura, ale nie możesz zapytać, i wydaje się, że nikt nie mówi. Na szczęście dla ciebie widziałem Fight Club około tysiąc razy i prawie tak często odwiedzałem Starbucks i In-N-Out. W przeciwieństwie do twoich zaciśniętych ust, bardziej niż chętnie mówię o tym, jak się do tego dostać Klub.
The Secret: Find the Keymaster
Każde biuro ma jedną - tę jedną osobę, która zawsze jako pierwsza zna najważniejsze wiadomości i która zawsze ma ucho szefa. Ten, który zazwyczaj bierze udział we wszystkim po trochu - i zawsze w wielkich sprawach - bez względu na to, czy to faktycznie jego praca. Może to asystent wykonawczy CEO, może to pracownik na poziomie dyrektora, który przyjaźni się z rodziną z wiceprezesem, może to ktoś z działu HR, który zna wszystkich. Niezależnie od tego, kto jest w twoim biurze, ta osoba jest zwierzchnikiem i zwykle ma wszystkie te odkryte tajemnice biurowe.
Ta osoba to także osoba, którą naprawdę musisz poznać. Możesz myśleć, że poznanie swojego szefa jest ważniejsze, ale zaufaj mi, zignoruj zarządcę kluczy na własne ryzyko. Weźmy na przykład jednego z moich starych kolegów. Kiedy zaczynał, nigdy nie zadał sobie trudu, aby poznać kobietę, która była w centrum wszystkiego, błędnie zakładając, że jego starszeństwo w tytule oznaczało, że nie mogłaby zaoferować mu niczego, czego nie byłby w stanie sam. Niestety, nigdy nie zorientował się w swoim błędzie i spędził kilka lat na cierpieniu konsekwencji - brakujących okazji, bycie poza pętlą i ogólnie po prostu nie bycie częścią klubu.
Z drugiej strony mój szef postanowił pozostać w dobrych łaskach kobiety w centrum naszego małego wszechświata. (I tak, nawet szefowie odpowiadają mistrzowi kluczy.) W rezultacie zawsze był pierwszym, który wiedział, kiedy coś wielkiego miało się zepsuć, i zawsze miał uszy starszych partnerów, kiedy miał pomysł. Wszystko dlatego, że poświęcił czas na zrozumienie, kto tak naprawdę rządził za kulisami.
Krótko mówiąc, Twoim pierwszym krokiem jest ustalenie, kto jest sercem i duszą twojego biura. Poświęć trochę czasu na poznanie tej osoby (nie oznacza to jednak ssania), a na litość boską, nie bądź po jej złej stronie! Zrób to dobrze, a z czasem zaczniesz widzieć kilka swoich sekretów biurowych.
Co dalej?
Po znalezieniu i usiłowaniu zdobycia władzy, wszystkie sekrety biura są teraz kusząco bliskie, aby stać się dla Ciebie powszechną wiedzą. Ale nie czekaj tylko, aż te soczyste smakołyki pojawią się na twojej drodze - ważne jest, aby nauczyć się siebie, zwykle dzięki sile spostrzegawczej.
Zabierz keymastera z jednej z moich prac lata temu. Pracowaliśmy w dużym biurze i dzieliliśmy kuchnię z kilkoma innymi działami. Prawie wszyscy zmarszczyli brwi, podgrzewając resztki ryb w mikrofalówce, ale popcorn wydawał się całkiem niewinny, prawda? Najwyraźniej nie. Po niefortunnym incydencie z nienadzorowaną torbą popcornu przekąska została nieoficjalnie ekskomunikowana z biura. Obserwując, jak moja keymasterka cicho narzekała i przewróciła oczami na swoje biurko po kilku incydentach z popcornem, które mieliśmy w ciągu pierwszego roku wspólnej pracy, szybko zdałam sobie sprawę, że mikrofalówka nie była dobrym wyborem dla mojej kariery.
I nie tylko popcorn okazał się dla mnie przydatny. Zwróciłem szczególną uwagę na to, jak moja keymasterka i jej najbliżsi poradzili sobie z każdą sytuacją - od momentu pojawienia się na spotkaniu zespołu, do tego, co zamówić (lub nie) podczas lunchu z klientami - i próbowałem zastosować te same zasady co do mojej własnej pracy. Wkrótce uczyłem się coraz więcej sekretów biurowych, po prostu podążając śladami mojego dyrektora.
Słowo ostrzeżenia
To jest ważne. Gdy w końcu poznasz zasady, pamiętaj, że są one niepisanymi regułami z jakiegoś powodu: każdy, kto je zna, musiał zdobyć tę wiedzę. Wszyscy znamy pierwszą zasadę Fight Club i to samo dotyczy tutaj.
Zaufaj mi, tylko dlatego, że jesteś teraz w klubie, nie oznacza to, że nie można cofnąć członkostwa. Jeden z moich kolegów i dobrzy przyjaciele, kilka lat temu, popełnił fatalny błąd, dzieląc się wszystkimi sekretami biurowymi z nowym zatrudnieniem, na długo przed tym, zanim zasłużył sobie na pracę w wewnętrznym kręgu biurowym. Kiedy rozeszły się wieści, że wyrzuciła wszystkie nasze informacje wewnętrzne, natychmiast został wyłączony z pętli. Nagle był ostatnim, który znał wszystkie wiadomości z biura, i dosłownie, ostatnim razem na przyjęciu przy wielu okazjach.
Ale oczywiście każdy klub potrzebuje nowych członków, a to, że teraz trzymasz sekrety wszechświata, nie oznacza, że powinieneś zachować całą tę wiedzę dla siebie. Na przykład, jeśli zobaczysz, że nowy najemnik usiłuje rozwiązać problem, daj mu wskazówkę, aby skierować go we właściwym kierunku. Nie musisz mówić: „Idź porozmawiać z Jane, ona jest zwierzchnikiem”, ale możesz powiedzieć: „Jane jest ekspertem w firmie, więc jeśli masz pytania dotyczące firmy, jest świetną osobą do zadawania pytań”., nie zapomnij powiedzieć Jane, że wysyłasz jej nowego rekruta. Wasz główny mistrz doceni to, co najważniejsze (i fakt, że staracie się dyskretnie podtrzymywać tradycję).
Tak jak każdy inny sekret, odkrywanie niepisanych zasad twojego biura zajmie trochę czasu i cierpliwości - a jeśli masz w sobie trochę Sherlocka, to nie zaszkodzi. Ale zrób to dobrze, a będziesz miał klucze do królestwa, nie wspominając już o tym, że zawsze możesz zamówić z menu.




