Jestem wielkim zwolennikiem list rzeczy do zrobienia. Robię je dla każdego projektu, sytuacji i zadania - w rzeczywistości, jeśli istniała apokalipsa, są szanse, że natychmiast ją wypiszę. (Krok 1: Znajdź schronienie. Krok 2: Zdobądź wodę. Krok 3: Zaktualizuj Twitter?)
Jednak ostatnio zdałem sobie sprawę, że z moim systemem jest ogromny problem: nie cieszy mnie to.
Produktywny? Tak. Radosny? Nie.
Ale może to nie była wina listy - może to były na niej elementy.
W końcu oto dość reprezentatywna próbka:
- Napisz aktualizację CTO
- Prześlij raport z wydatków
- Śledź Phat
Te rzeczy zdecydowanie muszą zostać wykonane. Mimo że są ważne dla mojej kariery, nie są ukierunkowane na rzeczy, które sprawiają, że jestem szczęśliwy. Jak odkrył Strayer University w zeszłym roku, większość ludzi osiąga sukces poprzez budowanie wspaniałych relacji, osiąganie osobistych celów i kochanie tego, co robią - nie poprzez gromadzenie pieniędzy, władzy lub innych bardziej tradycyjnych wskaźników sukcesu.
Aby to odzwierciedlić, postanowiłem spróbować dodać nową sekcję do mojej listy rzeczy do zrobienia: sekcję „prawdziwy sukces”. Cele te koncentrowałyby się na moich relacjach, celach osobistych i pasjach.
Buduj świetne relacje
Ogólnie staram się nawiązywać autentyczne kontakty ze wszystkimi, których spotykam.
Jednak postanowiłem zwiększyć wysiłki dzięki tym zadaniom:
- Poproś dwóch nowych współpracowników o lunch w tym tygodniu
- Zrób coś miłego dla przyjaciela
- Bądź bardziej cierpliwy z moim kolegą i kolegą z zespołu projektowego, Michaelem
Umieszczenie ich jako pozycji na mojej liście rzeczy do zrobienia - zamiast zwykłego myślenia: „Och, powinienem trochę zwolnić Michaela” - znacznie ułatwiło ich osiągnięcie.
A kiedy je osiągnąłem, zdecydowanie poprawiłem nastrój. Obiady dały mi szansę nawiązania nowych przyjaźni, a wyświadczenie przysługi już istniejącemu było naprawdę satysfakcjonujące. Poza tym Michael stał się łatwiejszy do pracy, kiedy stałem się znacznie bardziej wyluzowany podczas naszych spotkań.
Osiągaj cele osobiste
Kiedy próbowałem wymyślić jakieś rzeczy osobiste, które można dodać do mojej listy rzeczy do zrobienia, zdałem sobie sprawę, że od dawna nie myślałem o żadnych nieprofesjonalnych ambicjach. Nie dobrze - nadmierne skupienie się na pracy na pewno mnie nie uszczęśliwi.
Po namyśle wymyśliłem:
- Przebiec maraton
- Poznaj moją pasję do interfejsu użytkownika i interfejsu użytkownika
To są wielkie cele. Aby uczynić ich mniej onieśmielającymi, podzieliłem ich na konkretne zadania. Oto, co faktycznie dodałem do mojej listy rzeczy do zrobienia:
- Zapisz się na maraton kwietniowy
- Wybierz plan treningowy
- Ukończ pierwszy tydzień szkolenia
- Kup książkę o projektowaniu interfejsu użytkownika
- Szukaj bezpłatnych kursów UX
Za każdym razem, gdy kończyłem jeden z tych przedmiotów, czułem przypływ satysfakcji i dumy. I oczywiście każdy z nich zbliżył mnie do osiągnięcia szerszego obrazu - co na pewno mnie uszczęśliwi!
Kochaj to, co robię
Jak wyjaśniła Kat Boogaard, pisarka Muse , nawet jeśli uwielbiasz to, co robisz, zawsze będą pewne części twojej pracy, których, cóż, nie kochasz.
Dlatego zdecydowałem się wybrać coś w mojej pracy, co mnie nie wariuje - i dowiedzieć się, co sprawi, że będzie to przyjemniejsze
Weźmy na przykład niezależne pisanie: chociaż uwielbiam pisanie, nie uwielbiam przeprowadzać wywiadów z ludźmi. Nawet po przeprowadzeniu setek z nich wciąż się denerwuję. Martwię się zadawaniem właściwych pytań, zabrzmianiem niezręcznie, brakiem kluczowych informacji - i chociaż te obawy są niewielkie, wciąż podnoszą mi się palce stóp.
Wyzwaniem było więc wymyślenie, w jaki sposób mógłbym (lub przynajmniej cieszyć się) udzielać wywiadów.
Uznałem, że większość moich problemów wynika z poczucia nieprzygotowania.
Oto co dodałem do mojej listy:
- Napisz 10 głównych pytań i 10 pytań rezerwowych
- Ćwicz to, co powiesz jako wstęp, bez względu na to, jak dziwnie się czujesz
- Spędź 20 minut przed badaniem rozmówcy
Po ukończeniu tych elementów wywiad był naprawdę fajny.
Jeśli chcesz czuć się szczęśliwszy, zdecydowanie polecam dodanie nowej sekcji do listy rzeczy do zrobienia. Nie musi się zgadzać z moimi trzema kategoriami (chociaż, jak wiecie, myślę, że to dobry punkt wyjścia!). Po prostu staraj się wybierać zadania, które sprawią, że się uśmiechniesz.




