Skip to main content

Jak przerwa na lunch zwiększa produktywność - muza

Our Miss Brooks: The Bookie / Stretch Is In Love Again / The Dancer (Czerwiec 2026)

Our Miss Brooks: The Bookie / Stretch Is In Love Again / The Dancer (Czerwiec 2026)
Anonim

Nie jestem matematykiem. Ale jeśli chodzi o produktywność, istnieje równanie, które moim zdaniem jest dość proste i proste. Wygląda to mniej więcej tak: więcej czasu spędzonego na pracy oznacza więcej zadbanych zadań.

Wydaje się to dość oczywiste, prawda? Mam zamiar zakwestionować wszystko, co myślisz o robieniu rzeczy.

Przez lata nigdy nie byłem kimś, kto robił sobie przerwę na lunch. Pracuję w domu, a moja pora lunchu zazwyczaj polegała na zebraniu czegoś szybkiego, a następnie przyniesieniu go z powrotem do biurka, aby móc efektywnie wykorzystać każdą minutę mojego dnia pracy.

Chociaż badania pokazują, że krótkie przerwy rzeczywiście pomagają zwiększyć motywację i wydajność, nadal zakładałem, że moje niepotrzebne zaangażowanie w pracę przy biurku mi pomogło. Ta dodatkowa pół godziny lub godzina spędzona przed komputerem oznaczała, że ​​nie marnowałem ani sekundy czasu pracy - czułem się, jakbym był jakimś superbohaterem o wydajności z czerwoną czapką z kanapką z indyka w jednej ręce i myszą komputerową w inny.

Pewnego dnia wszystko się zmieniło. Nadal nie jestem pewien, co sprawiło, że wcisnąłem przełącznik. Ale zdecydowałem, że chcę oderwać się od łańcuchów mojego biurka i zrobić coś innego. Tak właśnie zrobiłem.

Przez cały tydzień upewniałem się, że wstaję i odrywam się od komputera przez co najmniej pół godziny każdego popołudnia. Niezależnie od tego, czy chodziłem z psem, oglądałem program telewizyjny, czy czytałem książkę, rzuciłem sobie wyzwanie, by zrobić coś, co wyrwało mnie z rutyny i zabrało mnie z komputera, który najwyraźniej trzymał mnie w niewoli.

To było pozytywne, satysfakcjonujące i - zgadłeś - niesamowicie pouczające doświadczenie. Oto podział kilku rzeczy, których się nauczyłem.

1. Czas, aby naładować naprawdę, jest konieczny

Czy przeczytałeś wszystkie porady, badania i statystyki dotyczące znaczenia czasu na relaks i naładowanie baterii? Jestem tam z tobą. Ale z jakiegoś powodu zawsze działałem ze zrozumieniem, że te sugestie były przeznaczone dla innych ludzi - te same zasady nie dotyczyły mnie.

Ale zgadnij co? Dając sobie trochę czasu na przerwę w środku dnia, szybko zdałem sobie sprawę, że cała ta rada nie istnieje tylko po to, abyś poczuł się jak obsesyjny pracoholik, który nie jest w stanie wyznaczyć przyzwoitych granic. Nie, to jest naprawdę świetne.

Zaufaj mi, nigdy nie byłem kimś, kto myślał, że potrzebuję wytchnienia od dnia pracy. Nadal udało mi się być imponująco produktywnym, nie czując się całkowicie wypalony. O ile mi wiadomo, wszystko było w porządku.

Jednak po tym, jak poświęciłem trochę czasu na wzięcie głębokiego oddechu i zresetowanie mojego popołudnia, jestem teraz w pełni przekonany o mocy robienia przerw. Właśnie ten krótki postój w środku dnia pozwolił mi wrócić do biurka zmotywowany, skupiony i zrównoważony - zamiast zamazanych oczu i kompletnie wyczerpany.

2. Równowaga praca-życie to nie wszystko po godzinach

Równowaga między życiem zawodowym a prywatnym to kolejna rzecz, o której wiele słyszysz i czytasz. I nie można zaprzeczyć, że jest to ważne. Niech waga przechyli się zbyt daleko w jednym kierunku i nagle masz poważne problemy na rękach.

Zawsze jednak miałem tendencję do myślenia o równowadze pracy z życiem prywatnym jako o czymś, co musiało się zdarzyć poza normalnymi godzinami pracy. Dla mnie chodziło o rozłączanie się z pocztą elektroniczną o określonej godzinie każdej nocy lub próbowanie trzymania się z dala od mojej listy rzeczy do zrobienia w weekendy. Tak więc nigdy nie przyszło mi do głowy, że są rzeczy, które mogę zrobić, aby uzyskać lepszą równowagę w ciągu dnia pracy.

Poświęcenie czasu na przerwę na lunch uświadomiło mi, że równowaga między życiem zawodowym a prywatnym to nie tylko wprowadzanie zmian w pracy. Nie, dotyczy to również twojego życia (wiesz, co masz, kiedy każdego wieczora udaje ci się uciec z biura).

Wszystkie moje poprzednie próby lepszego zarządzania tymi dwiema połówami zwykle wymagały ode mnie bardziej efektywnego budowania życia wokół mojej pracy. To pierwszy i jedyny czas, kiedy faktycznie dostosowałem pracę, aby znaleźć czas na życie. I wiesz co? To było niesamowite - i nic też nie rozbiło się w ognistym blasku.

3. Twój mózg gra na Tobie sztuczki

Dlaczego codziennie jadłem lunch przy biurku? Cóż, jak wspomniałem wcześniej, założyłem, że zapewnia mi to dobrą wydajność w spodniach. Więcej czasu spędzonego na klikaniu na klawiaturze musiało oznaczać, że robię więcej, prawda?

Jednak nie ma nic takiego jak mały eksperyment, który uświadomi ci, że twój mózg jest brudnym oszustem, który ma prawdziwy talent do samosabotażu. W porządku, może to trochę dramatyczne - ale masz rację.

Co mam na myśli? Zbyt wiele razy w ciągu dnia pracy zastanawiałem się nad tym: „Cóż, przepracowałem godzinę na lunch, więc mogę poświęcić pół godziny na przewijanie Facebooka i zabicie czasu, gubiąc się w internetowej króliczej nucie”. I, byłoby to w porządku i całkowicie uzasadnione, gdybym zrobił to tylko raz w ciągu dnia.

Ale oczywiście w ciągu dnia wielokrotnie recytowałem ten przekonujący monolog. Gdybym to zrobił trzy razy (co, żenująco, był to prawdopodobnie dla mnie przeciętny dzień), nagle marnowałem półtorej godziny na całkowicie nieproduktywne zajęcia - co stanowi o wiele więcej czasu, niż spędziłbym pół godzina lub nawet godzina przerwy.

Choć wydaje się to sprzeczne z intuicją, odejście na chwilę sprawiło, że stałem się bardziej produktywny. Tak, spędziłem mniej czasu przy biurku, ale w rzeczywistości wydłużyłem czas pracy. Konkluzja: Nie ufaj swojemu mózgowi dowcipnisiów.

Nigdy nie wierzyłem w przerwy na lunch - myślałem, że moje męczeństwo i czas spędzany przy biurku naprawdę pomagają zwiększyć moją wydajność. Jednak już po tygodniu od tego mogę oficjalnie powiedzieć, że jestem wierzący, który przez lata będzie krzyczał z góry. To był tylko tygodniowy eksperyment, ale możesz się założyć, że będę kontynuować moje ukochane przerwy.

Tak więc, jeśli jesteś jedną z tych osób, które odczuwają ogromną potrzebę pozostania przywiązanym do biurka w południe, zachęcam do naciśnięcia pauzy i oderwania się na chwilę. Podobnie jak ja, prawdopodobnie będziesz zaskoczony, jak bardzo to pomaga!