Słyszałem, że kiedy próbujesz dowiedzieć się, co zrobić ze swoim życiem, powróć do tego, co lubiłeś robić jako dziecko. To może nie być prawda dla wszystkich, ale z pewnością dotyczy Paige Ganster, studentki weterynarii w pełnym wymiarze godzin.
„Pamiętam, jak ścigałem mojego Dobermana Pinschera, Dreyfusa, próbując nałożyć na niego plastikową opaskę za pomocą mojego zestawu do zabawek” - opowiada Ganster, który dorastał z psami, królikami, kozami i okazjonalnym kotem. Od najmłodszych lat wiedziała, że praca ze zwierzętami jest tym, co powinna robić.
W wieku 15 lat weterynarz rodzinny zaoferował jej możliwość pracy w praktyce. Podczas gdy większość ludzi zaczyna pracę jako personel hodowli (karmienie, sprzątanie i kąpanie zwierząt), weterynarz Ganster pozwolił jej trenować na większości stanowisk w gabinecie.
„Cofam się i rozumiem, że prawdopodobnie to zrobiła, abym mógł wcześnie dowiedzieć się, czy zostałem wyłączony z tego pola” - wyjaśnia Ganster. „I zdałam sobie sprawę, że jestem - ponieważ uwielbiałam każdą minutę.” Tak więc po szkole średniej uczęszczała do Delaware Valley University i uzyskała dyplom z biologii. Od pierwszego dnia miała zamiar pójść do szkoły weterynaryjnej. Ale nie weszła.
Tak więc przez pięć lat po studiach Ganster pracował w takich praktykach, jak Metropolitan Veterinary Associates i pogotowie w Pensylwanii i zajmował tam różne stanowiska - od recepcjonisty po przedstawiciela działu obsługi klienta po chirurgię i pielęgniarkę medycyny wewnętrznej. W tym czasie cztery razy aplikowała do około pięciu szkół weterynaryjnych. I tak, jeśli myślisz, że to musiało zniechęcać, masz rację.
„Po drugiej rundzie listów odrzucających zacząłem myśleć, że być może będę musiał zaakceptować fakt, że moje życiowe marzenie może się nie spełnić” - opowiada Ganster. „Ale skończyło się na rozmowie z byłą koleżanką z klasy, która zachęciła mnie do rozważenia Oregon State University, gdzie była studentką weterynarii czwartego roku. Więc złożyłem podanie. Po umieszczeniu mnie na liście oczekujących chcieli mnie! Nie czekałem nawet na odpowiedzi z innych szkół. Stan Oregon chciał mnie, więc tam poszedłem.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej o tym, jak to jest pracować ze zwierzętami przez cały czas.
W jaki sposób posiadanie różnych ról pomogło Ci lepiej zrozumieć branżę?
Pracowałem w dowolnej pozycji, na jaką pozwolą mi praktyki. Wykonywałem obowiązki związane z hodowlą i sprzątaniem, pracowałem w recepcji i odbierałem telefony oprócz pracy jako pielęgniarka weterynaryjna.
Czuję się o wiele bardziej przygotowany do bycia weterynarzem w praktycznych warunkach, ponieważ miałem takie możliwości. Ponadto rozumiem wszystkie pozostałe stanowiska i ich znaczenie dla weterynarza, aby móc wykonywać swoją pracę.
Co najbardziej lubisz w pracy ze zwierzętami?
Oczywiście uwielbiam zwierzęta, więc głaskanie ich, obserwowanie ich osobowości i zdobywanie mnóstwa przytulanek jest zawsze świetne. Ale w tej dziedzinie pracujesz z ludźmi tak samo jak ze zwierzętami. Naprawdę zacząłem czerpać przyjemność nie tylko z opieki nad moim pacjentem (zwierzakiem), ale także z opieką nad klientem (człowiekiem zwierzaka).
Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że największą różnicą, jaką mogę zrobić w życiu zwierzęcia, jest utrzymanie właściciela. Umiejętność ich edukowania i pocieszenia poprawi ogólną opiekę nad ich zwierzakiem, a to jest niesamowite.
Co byś powiedział komuś, kto wciąż odrzuca karierę swoich marzeń?
Nigdy się nie poddawaj i nie osiedlaj. Po raz drugi wiele się domyśliłem po kilku rundach listów odrzucających (kto by tego nie zrobił) i jestem tak wdzięczny, że dzięki zachęcie przyjaciół i rodziny nadal realizowałem swoje marzenie pomimo niepowodzeń.
Jeśli to naprawdę twoje marzenie , po prostu spróbuj. Może to obejmować dalsze kształcenie lub przeprowadzkę, ale obejmuje również wiele improwizacji i chęć przystosowania się. Wszystko jest tego warte.




