W trakcie swojej kariery będziesz mieć możliwość dokonywania wyborów, dużych i małych, łatwych i trudnych. W niektórych momentach będziesz musiał zdecydować, czy powinieneś przestrzegać zasad. Chociaż zwykle błądzę po stronie mówiąc, że nie pożałujesz, jeśli to zrobisz, powiem również, że nawet jeśli zapłacisz należność i zaznaczysz wszystkie pola, nadal możesz skończyć w miejscu, które nie nie chcę być.
Weźmy na przykład moją historię: wiele lat temu zarządzałem małą, rodzinną restauracją na Brooklynie. Było to tuż po tym, jak wróciłem z roku po plecach po Ameryce Południowej, desperacko potrzebując pracy - jakiejkolwiek pracy - aby rozjaśnić moje malejące konto bankowe. W myślach wiedziałem, że pewnego dnia mam nadzieję powrócić do branży wydawniczej / piszącej / edytorskiej, ale w tym momencie tak naprawdę nie myślałem o swojej ścieżce kariery, a koncert w restauracji dobrze mi służył.
Miałem świetne relacje z moim szefem, jednym z właścicieli, i mieszkałem 10 minut stąd. Podobało mi się darmowe jedzenie i napoje, stała wypłata plus świadczenia oraz wbudowani znajomi (każdy, kto kiedykolwiek spędził czas pracując w branży hotelarskiej, wie dokładnie o czym mówię).
Ale po prawie dwóch latach stałem się niespokojny i postanowiłem poszukać większej okazji. I tak zacząłem przeprowadzać wywiady dotyczące zadań związanych z zarządzaniem po drugiej stronie mostu na Manhattanie. Nie minęło dużo czasu, zanim zaakceptowałem ofertę i przygotowałem się, by powiadomić mojego szefa, że ruszam.
Chociaż spodziewałem się, że będzie rozczarowany, przyjąłem, że będzie również wspierający i zachęcający, ponieważ, wiesz, sprawdzałem wszystkie te skrzynki - powiedziałem mu osobiście, a następnie napisałem pisemną rezygnację, oferując pomoc gdziekolwiek było to potrzebne przed moim odlotem. Szybko jednak zdałem sobie sprawę, że przestrzeganie zasad nie wystarczyło, by uchronić mnie przed wrogością po wysłuchaniu wiadomości.
Myślałem, że poczułbym ulgę po tym, jak mu powiedziałem. Ale zamiast tego czułem się zdezorientowany. Zarówno on (jak i jego żona) od razu mnie oszołomili na Facebooku. Potem minęły dwa pełne tygodnie, kiedy mi się przyglądał, albo dawał mi odpowiedzi jednym słowem, albo szczekał na mnie rozkazy, i wreszcie, w odpowiedzi na to, co uważałem za hojną i życzliwą pożegnalną wiadomość e-mail, rant mówiący mi, że mój rezygnacja była bardzo, bardzo osobista, a także samolubna - i nie, nie przesadzał.
Nie krzyczałem: „Rzuciłem!” I wybiegłem za drzwi, więc dlaczego on tak zareagował? To było uderzenie w twarz, ponieważ zrobiłem wszystko dobrze, tak samo jak sobie wyobrażam, że czułbym się tak blisko znalezienia pracy i skierowania jej do członka zespołu wewnętrznego. Lub pracuj nad ogonem od miesięcy, aby awans, którego tak pragnąłeś, trafił do kolegi, który nie pracował tak ciężko.
Bycie profesjonalistą - w moim przypadku z zachowaniem standardowego dwutygodniowego okresu wypowiedzenia i obiecaniem pomocy w szkoleniu mojego zastępcy - nie ochroniło mnie.
Minęły ciężkie dwa tygodnie trawienia faktu, że wszystko szło nie tak, jak się spodziewałem lub nawet się spodziewałem. I chociaż część mnie chciała nie uszanować mojego pozostałego czasu jako ruch palantowy, wiedziałem, że nie mogę zawieść personelu.
I, właściwie, myślę, że miałem nadzieję, że on przyjdzie, rozpozna błąd, który popełnił przy spalaniu tego mostu i załatwi mi wszystko, zanim będzie za późno.
Przed moim odejściem wymieniliśmy kilka e-maili, w których starałem się zmusić go do złagodzenia swojej postawy i potraktowania mnie z odrobiną szacunku - albo przynajmniej porozmawiania o tym więcej, ale nie drgnął.
To po prostu pokazuje, że możesz doskonale wszystko zaplanować, możesz nawet rozegrać wiele różnych scenariuszy w oparciu o różne reakcje drugiej strony, ale zawsze będą czynniki poza twoją kontrolą. Mówiąc wprost, nie można ustalić, jak zareaguje ktoś inny - kierownik, dyrektor generalny, osoba rekrutująca.
Nie będę udawać, że to nie jest do bani, gdy wszystko idzie nie tak, jak to denerwuje lub rozczarowuje, ale sama świadomość tego faktu może ułatwić zaakceptowanie niesprawiedliwych rzeczy, które spadają na twoją ścieżkę.
Możesz marnować energię, obrażając się i ranić, lub możesz zrobić tak jak ja i wyciągnąć wnioski z lekcji. Jeśli to zrobisz, możesz zabrać je ze sobą, idąc naprzód i w górę.




