Nie każdy jest w stanie lub chce zmienić swoje postępowanie w wieku 60, a nawet 70 lat, ale jedna kobieta zrobiła to po osiemdziesiątce, stając się w pełni weganką, co otworzyło jej świat na wiele innych nowych możliwości. Oto jak przejście na weganizm zmieniło życie pewnej kobiety, jak powiedział The Guardian na początku tego tygodnia.
Frances Day, samozwańcza tradycyjna gospodyni domowa, zmieniła swoje życie i przeszła na weganizm w wieku 82 lat po śmierci męża. Mówi, że dzięki temu stała się odważniejsza, bardziej otwarta i otwarta na nowe pomysły.
Day opiekowała się swoim mężem, który cierpiał na demencję i którego życie ograniczało się do jednego pokoju i jedzenia z tacy na początku pandemii w 2020 roku.Gdy COVID-19 zaczął rozprzestrzeniać się po świecie, jej mąż zachorował i zmarł z powodu wirusa, pozostawiając Day samą, by zastanawiała się, co dalej, i czuła się smutna i zagubiona.
To był początek pandemii, więc pogrzeb nie wchodzi w rachubę, powiedziała niedawno w wywiadzie. „To był okropny, okropny czas. Byłem sam. Zajęło mi dużo czasu, zanim się ustabilizowałem” i wróciłem do zdrowej rutyny.
Tego samego lata skończyła 82 lata i pomyślała: „Muszę coś zrobić. Nie chcę, żeby moje życie się teraz skończyło. Chcę przeżyć kilka przygód. Zacznijmy od weganizmu.”
Dwoje z trojga jej dorosłych dzieci przeszło na weganizm, a sama Day już zaczęła degustować i próbować nowych wegańskich potraw, w tym sera i substytutów mięsa, ale jej mąż był tradycyjnym mięsożercą i nigdy nie rozważała przejścia w pełni weganin jeszcze za życia.
Czasami robiła mu jajka i sama ich nie jadła, albo próbowała podać mu od czasu do czasu bezmięsne kruszonki, ale nie mówiąc mu, że są wegańskie, ponieważ oznaczałoby to natychmiastowe odrzucenie bezmięsnych substytutów.„Gdyby kiedykolwiek usłyszał słowo„ wegańskie ”, odmówiłby jedzenia” – mówi. Ale pomysł pełnego zagłębienia się w wegański styl życia nie był możliwy, dopóki nie znalazła się sama.
Kiedy miała nowe życie do przemyślenia, w młodym wieku 82 lat, Day pozwoliła poszerzyć swój światopogląd, a przejście na weganizm było pierwszym krokiem w kierunku nowego, odważniejszego, szerszego spojrzenia, które otworzyło ją na inne nowe pomysły. W obszernym wywiadzie dla The Guardian pisarka Paula Cocozza przeprowadziła wywiad z Day dla felietonu o życiu po 60 roku życia i dowiedziała się, jak ta prosta zmiana diety polegająca na przejściu na weganizm pomogła poprawić życie Day, w tym jej zdrowie i perspektywy.
„W wieku 82 lat zostałem weganinem i znalazłem nowe poczucie wolności”
Day opisuje siebie jako „bardzo staromodną żonę – nigdy nie pomyślałabym o zrobieniu czegoś, czego nie chciałby mój mąż”, powiedziała The Guardian w felietonie o życiu po 60. Po śmierci męża poinformowała trójkę swoich dzieci: „Spróbuję prowadzić wegański tryb życia”, a one były „bardzo, bardzo zadowolone”.Kupili jej witaminę B12, ponieważ wielu osobom na diecie wegańskiej trudno jest uzyskać wystarczającą ilość witaminy B12 poprzez samą dietę.
Day dorastała w surowym domu, z ojcem w Królewskich Siłach Powietrznych, więc kiedy mogła wyjść za mąż, opuściła dom i zaczęła życie jako nauczycielka na wydziale matematyki, ponieważ tam były jej talenty potrzebne. Ale zawsze czuła pasję do sztuki i geografii. Jej życie polegało na zadowalaniu innych. Teraz, w wieku 84 lat, chce się uszczęśliwić.
Wyszła za mąż w wieku 21 lat, miała dwoje dzieci i często była z nimi sama, ponieważ jej mąż podróżował służbowo. Jak się okazało, to jej odpowiadało. „Bardzo mi się to podobało. byłem wolny. Jestem pewien, że to jest to, czego zawsze chciałem w życiu – pewna doza wolności”. Założyła grupę zabaw z kilkoma innymi mamami i prowadziły ją jako mały projekt społecznościowy.
Dzień później rozwiodła się ze swoim pierwszym mężem w wieku 34 lat i ponownie wyszła za mąż w wieku 37 lat, i skończyła mając trzecie dziecko ze swoim drugim mężem.„To zjednoczyłoby nas wszystkich” – wyjaśnia. Podróżowali jako rodzina, spędzając czas w Singapurze i Hong Kongu oraz odwiedzając Malezję, a jej wspomnienia z tych podróży miały wpływ na to, że kilkadziesiąt lat później zdecydowała się przejść na weganizm.
Kiedy podczas jednej wycieczki byli na plaży, a jej dzieci były małe, wyszły w nocy, aby obserwować żółwie morskie wybiegające na piaszczystą plażę, aby złożyć jaja w ciemności. Wspomina, że miejscowi byli mniej wrażliwi na cud natury, którego byli świadkami.
„Wielu młodych mężczyzn goniło te gigantyczne żółwie i siadało na nich” — wspomina. To tak zdenerwowało jej dzieci, że wierzy, że mógł to być początek ich świadomości dotyczącej dobrostanu zwierząt, a ostatecznie skłoniło ich do przejścia na weganizm w późniejszym życiu.
Day wyjaśnia, że przejście na weganizm otworzyło jej oczy na trudną sytuację zwierząt hodowlanych i uczyniło ją odważniejszą, bardziej szczerą i bardziej wierną własnym myślom.
Wyznaje, że teraz „nie może cieszyć się patrzeniem na baranki na polu. „Myślę tylko, że tam skaczą po polach, nie wiedząc, jaki los ich spotka. To jest absolutnie okropne.”
W wieku 84 lat, nie mogę się doczekać, aby się odwdzięczyć
Day tego lata skończy 84 lata i mówi, że uwielbia prowadzić „wegańskie gospodarstwo domowe. Coraz bardziej czuję się sobą. Prawdopodobnie bardziej niż kiedykolwiek. Zajęło to dużo czasu.
„Myślę, że nie zostało mi tyle czasu. Zamierzam go maksymalnie wykorzystać” — powiedziała The Guardian.
Co chce zrobić ze swoją nowo odkrytą niezależnością? „Bądź miły, pomocny i dobry przyjaciel dla nielicznych, których mam, bądź tam dla każdego, kto mnie potrzebuje. I wskaż sposób, który moim zdaniem jest zdrowy i delikatny.”
Aby dowiedzieć się więcej o tym, jak roślinny styl życia może prowadzić do zdrowia i dobrego samopoczucia, sprawdź Historie sukcesu The Beet.




