Skip to main content

Gaming for Money - Trading Game Assets

PlayerAuctions – Buying & Selling Your Digital Gaming Assets Safely (2019) (Czerwiec 2026)

PlayerAuctions – Buying & Selling Your Digital Gaming Assets Safely (2019) (Czerwiec 2026)
Anonim

Jedną z najciekawszych i nieoczekiwanych rzeczy, które mogą pojawić się w grach online, są narodziny prawdziwych gospodarek opartych na wartości upartych postaci i przedmiotów z gier światowych. Kiedy w serwisie eBay zaczęły pojawiać się znaki Ultima Online i EverQuest, wielu osobom trudno było uwierzyć, że ktoś był gotów wymienić rzeczywiste pieniądze na przedmioty do gry, które są w dużej mierze wymyślone. Niemniej jednak handel tymi dobrami cyfrowymi wciąż rośnie i już nie jest rozrywką, do której dąży jedynie garstka hardkorowych graczy, by być samodzielnym przemysłem.

Czas to pieniądz

Wszyscy słyszeliśmy, jak mówiono, że czas to pieniądz. Jest to nie mniej ważne, jeśli chodzi o trwałe światowe gry online. W normalnych okolicznościach może minąć miesiące, a nawet lata, aby awansować postać na wyższe stopnie w grze takiej jak EverQuest lub zdobyć rzadki przedmiot, który spada na przykład na płaszczyznę całkowitej anihilacji. Myślę, że nie powinno to być niespodzianką, że wiele osób chce wydać trochę więcej, aby dostać się tam szybciej. W rzeczywistości, ponieważ płacisz przez cały miesiąc, aby grać w większości przypadków, kupowanie tego, czego potrzebujesz, aby przejść od razu do końca, może być nawet opłacalne dla niektórych osób.

Wejdź na eBay

Dla tych, którzy poważnie traktują handel w grach komputerowych, epicentrum działalności jest kategoria 1654, gry internetowe, w serwisie eBay. Chociaż nie każdy przedmiot w tej kategorii jest przedmiotem gry (ostatnio zauważyłem sporo podręczników, jak tworzyć duże przedmioty handlujące grą), pozostaje najpopularniejszą aukcją dla wirtualnych graczy. Dr Edward Castronova, profesor ekonomii na California State University, zbiera statystyki związane z tą kategorią, aw 2004 r. Osiągnął ponad 22 miliony dolarów całkowitej sprzedaży. Kilku przedsiębiorców zauważyło to i rozpoczęło inne aukcje i wymiany walut, które specjalizują się w własności gier wirtualnych.

Gracze i wydawcy reagują

Oczywiście, nie wszyscy wydawcy gier online lub gracze, jeśli o to chodzi, są zadowoleni z rzeczywistego handlu aktywami w grach. Sony było dość stanowcze w tej kwestii i udało im się usunąć elementy gier SOE z serwisu eBay. Blizzard surowo przypomniał graczom z World of Warcraft, że jest to również sprzeczne z ich polityką, a każdy, kto to zrobi, zostanie zbanowany. Oczywiście, handel narzędziami do tych gier jest kontynuowany przez inne aukcje i wydaje się mało prawdopodobne, aby każda z firm mogła całkowicie je wykorzenić. Inne firmy zajmujące się grami komputerowymi przyjęły bardziej dorywcze podejście, akceptując, a czasem nawet ułatwiając wymianę cyberprzestępców.

Można łatwo wyobrazić sobie zestaw potencjalnych problemów, które ten trend tworzy dla twórców gier i graczy. Wiele osób utożsamia to z oszukiwaniem i uważa za niesprawiedliwe, że gracz może kupić sobie drogę do statusu gry, co w innym przypadku wymagałoby wielu godzin gry. Dla programisty może przekształcić się w koszmar obsługi klienta. Pracownicy pomocy technicznej znajdą się na odbierającym reklamacje złych transakcjach i oszustwach, podczas gdy oszustom towarzyszy ekonomiczna zachęta do włamywania się i wykorzystywania gry.

Następna strona > Zamki w powietrzu

W tych mieczach są pieniądze

Niemniej jednak oczywiste jest, że ten rodzaj handlu ma tu pozostać, niezależnie od tego, jak firmy grają lub gracze się z tym czują, a wielu twierdzi, że to dobrze. Najlepszym rozwiązaniem jest prawdopodobnie włączenie bezpiecznych usług wymiany do gry, aby gracze nie musieli wchodzić na aukcje zewnętrzne, takie jak eBay, aby przeprowadzać transakcje. Kilka światów online już eksperymentuje z tym podejściem. Mieszkańcy Tam, na przykład, są w stanie nabyć ThereBucks za pomocą karty kredytowej i robić zakupy lub sprzedawać przedmioty do gier na aukcji, która jest częścią gry. Co ciekawe, chociaż ostatnio sprawdzałem, nie ma "oficjalnego" sposobu na zamianę ThereBucks z powrotem na prawdziwe pieniądze, jest to standardowa procedura w bankach obsługiwanych przez graczy. W wywiadzie dla ACM Que na początku 2004 r. CEO Will Harvey wskazał, że jeden z najlepszych projektantów ubrań w There zarabia równowartość 3000 USD miesięcznie.

Nie mam zamiaru zachęcać nikogo do zrzucania codziennej pracy i kariery zawodowej jako inwestor wirtualnej własności, ale nie można zaprzeczyć, że niektórzy ludzie zarabiają znaczną ilość pieniędzy w tym przedsiębiorstwie. Jednym z najwybitniejszych i najbardziej szczerych handlowców, z którymi miałem do czynienia jest Julian Dibbell, który udokumentował swoje doświadczenia w handlu sprzętem Ultima Online przez ostatni rok. Jeśli chcesz się zorientować, co trzeba zrobić, aby włączyć się w karierę, zachęcam do przeczytania go na swoim blogu, ponieważ jest to zarówno pouczające, jak i wnikliwe. Zauważ, że w ostatnim miesiącu swojego rocznego eksperymentu, Julian był sprzedawcą nr 2 aktywów UO na eBayu i osiągnął piękny zysk w wysokości 3 917 $. To z pewnością sprawia, że ​​miesięczna opłata za subskrypcję gry wygląda jak piekło okazji.

Powstaje Czarny Rynek

Oczywiście, aktywa World of Warcraft i EverQuest są prawdopodobnie największym zapotrzebowaniem, przynajmniej w Ameryce Północnej. Usługi takie jak Aukcje Graczy wkroczyły, aby wypełnić lukę stworzoną przez usunięcie elementów EQ z serwisu eBay. Gaming Open Market zaoferował kiedyś giełdę pieniędzy dla różnych rodzajów waluty gry, umożliwiając wygodniejsze przekazywanie środków z jednego wirtualnego świata lub serwera gier do innego. Po złej transakcji, która kosztowała operatorowi GOMa pewną sumę prawdziwych pieniędzy, podjęto decyzję o ograniczeniu usług do Second Life.(GOM przerwał działalność, ponieważ Second Life zdecydowało się na oferowanie własnego systemu wymiany).

Biorąc pod uwagę potencjał zysku, sądzę, że nieuniknione było, że narodzimy firmy zajmujące się nabywaniem i sprzedażą gier na większą skalę. Internet Gaming Entertainment (IGE) to jedna z takich firm. Posiadając biura w Hongkongu i USA, mają teraz ponad 100 pełnoetatowych pracowników i niewielką armię "dostawców" sprzedających im wirtualne towary z różnych gier online. Całość przywołuje wizje warsztatów w Chinach, w których pracujący dzieci zmuszani są do pracy na terminalach komputerowych przez 16 godzin dziennie, niwelując postacie z Dark Age of Camelot. Nie sądzę, że jeszcze tam jesteśmy, ale biorąc pod uwagę ilość zmieniających się rąk, może to być tylko kwestią czasu.

Patrząc w przyszłość

W ciągu najbliższych kilku lat możemy spodziewać się dużo więcej informacji o wirtualnych gospodarkach i ich wpływie na realne gospodarki, i zapowiada się interesująca obserwacja, jak lub jeśli rządy będą próbowały regulować ten rosnący rynek. Nie mogę się też doczekać, jak twórcy gier zareagują na to zjawisko, ponieważ obecnie wydaje się, że dzielą to na potencjalne ulepszenie gry i zniechęcają ją jako przeszkodę w uczciwej rozgrywce.

Więcej o grze dla pieniędzyGry online umiejętnościPro Gaming Events