Skip to main content

3 Myśli, które niszczą twoje szczęście zawodowe - muza

"Miłosny kanibal" teledysk, który stał się hitem w SZKOLE!! (Czerwiec 2026)

"Miłosny kanibal" teledysk, który stał się hitem w SZKOLE!! (Czerwiec 2026)
Anonim

Zaledwie kilka miesięcy temu rozmawiałem z koleżanką, która zastanawiała się, czy nie spróbować swoich sił w wolnym zawodzie. Przy kawie przejrzałem wszystkie moje standardowe porady, wskazówki i zachęty, a potem zaoferowałem jej podłogę - oczekując, że wskoczy z rutynowymi pytaniami, do których przywykłem już odpowiadać.

Zamiast tego poprosiła o coś, co sprawiło, że się zatrzymałem. Pytanie tak pozornie proste, ale niezwykle złożone, aby odpowiedzieć: Czy jesteś szczęśliwy?

Przyznaję - wpatrywałem się przez chwilę w jej rozluźnioną szczękę, po czym wyjąkałem coś, co prawdopodobnie było zupełnie nieprzekonujące: „Cóż, oczywiście. Tak bardzo szczęśliwy! Uwielbiam to, co robię… absolutnie uwielbiam to! ”

Skinęła głową i rozmowa ruszyła dalej, ale wciąż zastanawiałem się nad jej pytaniem przez resztę dnia (a może szczerze mówiąc przez cały tydzień).

Poważnie … Czy byłem szczęśliwy?

Byłam szczęśliwa? Mam na myśli, tak, jestem pasjonatem mojej pracy i mogę znaleźć wiele atrybutów do wyszczególnienia w kolumnie „zawodowcy” mojej kariery.

Ale jestem człowiekiem - wciąż mam dość dni, kiedy wredny e-mail od klienta przesyła mój nastrój do noseive lub widząc, że inny freelancer znalazł się w dużej linii, sprawia, że ​​chcę podnieść ręce, nazwij to rezygnuję i kontynuuję swoją wymarzoną karierę jako profesjonalny wyprowadzacz psów / koneser taco.

Po kilku bezowocnych okresach autorefleksji coś sobie uświadomiłem: jestem szczęśliwy w swojej karierze, ale nie zawsze jestem szczęśliwy.

Co to dokładnie znaczy? Z przyjemnością mogę powiedzieć, że w życiu zawodowym mam więcej, niż mógłbym sobie życzyć. Ale mimo to istnieją pewne przekonania i oczekiwania, które powstrzymują mnie przed prawdziwym rozkoszowaniem się tu i teraz.

Nie martw się - nie zostawię cię wiszącego z tym filozoficznym kąskiem. Oto trzy myśli, które musiałem rzucić na krawężnik, aby pozwolić sobie na prawdziwą satysfakcję z mojej kariery. Są szanse, że możesz zrobić dokładnie to samo.

1. „Praca tej osoby jest lepsza niż moja”

Czy słyszałeś kiedyś o tym sentymentie, który mówi coś o porównaniu jako złodzieja radości? To boleśnie prawda - szczególnie jeśli chodzi o twoją karierę.

Ciągłe uważne obserwowanie tego, co robią inni ludzie, i szybkie osiąganie celów prowadzi do przekonania, że ​​- chociaż możesz być szczęśliwy - możesz być szczęśliwszy . I to, mój przyjacielu, jest bardzo śliskie nachylenie.

To takie kuszące (i prawie nieodparte łatwe), aby dopasować swoją rzeczywistość do wyróżniającego się bębna wszystkich innych. Ale zawsze okazuje się, że jest to działanie przeciwne do zamierzonego i zniechęcające.

Więc teraz wszyscy razem - weźmy głęboki oddech i porzućmy myśl, że wszyscy cieszą się bardziej zielonymi pastwiskami niż my. Zapewniam cię, że to nie prawda.

2. „Gdybym mógł tylko ____, to byłbym szczęśliwy”

Czy kiedykolwiek czujesz, że jest meta szczęścia? Że jest ten magiczny znacznik mili, który musisz przejść, aby poczuć, że możesz w końcu wkleić uśmiech i poczuć zadowolenie z tego, co masz?

Oto prawda: szczęście nie jest celem. To nie jest coś, co pojawia się z rozkwitającą fanfarą, kiedy w końcu zdobędziesz tę promocję, zmienisz karierę, osiągniesz określony dochód lub zdobędziesz konkretne stanowisko.

Czemu? Cóż, na początek, jak tylko osiągniesz kamień milowy, który umieściłeś na piedestale, coś innego z pewnością wpadnie i szybko zajmie jego miejsce. Po drugie, nie możesz wiedzieć, czy osiągnięcie tego celu rzeczywiście zwiększy twoje szczęście.

Oczywiście nie ma nic złego w ustalaniu celów dla siebie. Ale jest coś nie tak z posiadaniem całej listy prania wymagań, które musisz spełnić, aby naprawdę cieszyć się życiem i karierą.

3. „Szczęście oznacza bycie szczęśliwym w 100% przypadków”

Ogólnie lubisz to, co robisz. Ale nie podoba ci się pomysł poniedziałkowego poranka i czeka na ciebie zapchana skrzynka odbiorcza. W dni powszednie nie wychodzisz z łóżka i nie tańczysz do biura.

Czy naprawdę jesteś taki szczęśliwy ? Z pewnością nie może tak być - szczęście powinno wyglądać bardziej jak czysta, nieskażona błogość niż twoje popołudnie spędzone na walce z tacą drukarki.

Słuchaj, jeśli nie odejmiesz od tego nic innego, spraw , aby to było jedno: nie musisz cały czas być wesoły, aby uważać się za zadowolonego z kariery. Szczęście nie oznacza, że ​​nigdy nie przeżyjesz złego dnia lub zadania wartego jęku. A ludzie, którzy ci mówią, że nie mają tego rodzaju doświadczeń? Możliwe, że cię okłamują.

Dla mnie odkrycie, czy rzeczywiście byłem szczęśliwy w mojej karierze, było zwodniczo trudne. Nie, moja praca nie sprawiała, że ​​wolałbym zapinać się na śpiwór wypełniony szerszeniami. Ale nie byłem też podekscytowany pomysłem rozwiązania mojej listy rzeczy do zrobienia.

Na szczęście w końcu znalazłem odpowiedź: naprawdę cieszę się z tego, co zarabiam na życie. I weźcie to ode mnie - odpuszczenie powyższych trzech przekonań sprawiło, że dojście do tego wniosku było o wiele łatwiejsze.