Na początku mojej kariery chciałem tylko zostać menedżerem.
Miałem uczciwy udział w pracach poza moją dziedziną, ale po ukończeniu studiów znalazłem pierwszą „prawdziwą” pracę jako asystent redakcyjny. Rozpocząłem karierę od nóg w drzwiach i wiedziałem tylko, że chciałem stamtąd „ruszyć w górę” (chociaż nie miałem pojęcia, jak to wygląda poza moją głową).
Przechodząc do kilku ról później, w końcu zdobyłem upragniony tytuł „menadżera”. Jednak moja droga do „przejścia w górę” nie potoczyła się tak, jak sobie wyobrażałem: Zamiast ciągłego wspinania się po drabinie, przypominało to raczej tor przeszkód American Ninja Warrior .
Było kilka rzeczy, z którymi się spotkałem, których jasnowidząca i krzaczasta wersja mnie nigdy nie brała pod uwagę i nikt przedtem mnie nie ostrzegał.
Jeśli jesteś na tej samej ścieżce, aby zostać liderem, przygotuj się na niektóre z tych rzeczy.
1. Twoje opóźnienie staje się trudniejsze
Nagrodą za awans jest więcej pracy - wręcz pusta. Dowiedziałem się na własnej skórze, że gdy wspinałem się po drabinie, inne rzeczy również się podniosły.
Są pozytywne rzeczy, które rosną, takie jak twoja pensja (nie możesz się na to złościć) i osiągnięcia, które możesz dodać do swojego portfolio (wreszcie jesteś zauważany). Ale są też inne rzeczy, które idą w górę, takie jak waga, ciśnienie krwi, liczba spotkań i zadań na liście rzeczy do zrobienia. Dni stają się dłuższe, ale czas, który musisz wykonać, staje się coraz krótszy.
Wiem, że to nie brzmi efektownie, dlatego podkreślam znaczenie zarządzania czasem i ustalania priorytetów.
Czasami będzie to oznaczać wczesne wejście. Innym razem będzie to oznaczać spóźnienie. A potem są chwile, kiedy będziesz musiał powiedzieć: „Praca będzie tu jutro”. Nie możesz zrezygnować z dodatkowej pracy, ale możesz zdecydować, jak sobie z tym poradzić.
2. Twoje słowa mają większą wagę
Więc oto jest: Musisz zabrać głos, aby awansować, a potem, gdy grasz wyższą rolę, musisz uważać na to, co mówisz. Przekonałem się, że im większa widoczność, tym bardziej musiałem mierzyć swoje słowa; wszystkie oczy patrzą na ciebie w sposób, w jaki nie były wcześniej.
To interesująca mieszanka, ponieważ beztroskie dni mówienia, że tak jest lub rozmowy na temat chłodnicy wody ze współpracownikami stają się ograniczone (lub przynajmniej mniej oczywiste). Będą jednak chwile, kiedy będziesz musiał poświęcić się polityce biurowej więcej, niż byś chciał.
Musisz także upewnić się, że twoje umiejętności komunikacyjne są na miejscu i nie okazujesz się protekcjonalny lub negatywny - szczególnie jeśli zarządzasz zespołem.
Nie musicie się całkowicie cenzurować; bądź bardziej świadomy tego , co mówisz i jak to mówisz.
3. Twoja ścieżka staje się mniej wyraźna
To zabawne, jak twoja kariera zatacza koło, gdy zbliżasz się do szczytu drabiny. Zbierasz tyle doświadczenia, że możesz zadać sobie pytanie: „Jaki jest mój następny krok w karierze?” Twój „następny krok” staje się mniej oczywisty (cześć, pułap?).
Tutaj zaczniesz się zastanawiać:
- Czy w tym momencie jestem zadowolony?
- Czy mogę konkurować o inne prace?
- Czy muszę czekać, aż mój menedżer przejdzie na emeryturę, aby otworzyć rolę?
- Czy w ogóle chcę mieć pracę mojego menedżera?
Najlepszym sposobem na udzielenie odpowiedzi na te pytania jest udzielenie na nie uczciwej odpowiedzi. Jeśli nadal będziesz sprawdzać tętno, gdzie chcesz iść z karierą, nie poczujesz się zablokowany. Zdefiniujesz własną ścieżkę.
Po wszystkich korektach związanych z przejściem w górę odkryłem, że chociaż moja ścieżka mogła pójść w którąkolwiek stronę, moja wizja tego, czego chciałem, stała się wyraźniejsza. Stało się bardziej o jakości życia niż o ilości pracy, pomagając innym świecić, zamiast być w centrum uwagi i słuchając więcej niż rozmawiając.
Nie sądzę, żeby kiedykolwiek pojawiła się magiczna książka, która nakreśla wszystko, czego można się spodziewać, kiedy przejdziesz do dalszej kariery. Te trzy lekcje warto jednak pamiętać o tym, co robisz.
Z drugiej strony, gdybyś wiedział, co przyniesie przyszłość, czy naprawdę zmieni to twój kierunek? Coś do przemyślenia.




