Chcesz pomóc swoim znajomym. Tak bardzo chcesz ich wesprzeć, że jesteś gotów rzucić ich nazwisko na ring na otwarcie pracy, które widziałeś.
To wspaniale! Ale, jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłeś, ostrzegaj, że zwykle dzieje się to na dwa sposoby. Albo twoja przyjaciółka bierze udział w koncercie i żyje wszystkim, co powiedziałeś kierownikowi ds. Rekrutacji - plus niektórym! - albo jest kompletnym koszmarem do pracy, a twoja profesjonalna reputacja jest hitem. (Osobiście poleciłem wielu znajomym i widziałem oba końce spektrum).
Więc powinieneś, czy nie powinieneś wskazać znajomym w kierunku pozycji, o których słyszysz? Nie jest to łatwe tak lub nie, ale oto kilka rzeczy do rozważenia przed przesłaniem jakichkolwiek nazwisk.
1. Jakie są Twoje relacje z tym pracodawcą?
Czy słyszałeś o tym otwarciu przez znajomego znajomego o statusie Facebooka? Jeśli tak, to nie jest niczym innym polecanie kogoś na to stanowisko. Tak, powinieneś się nad tym zastanowić, ale tak naprawdę robisz osobie, która opublikowała otwarcie przysługę, przekazując imię. Ponieważ ta osoba nie zna cię zbyt dobrze, powinien dołożyć należytej staranności, sprawdzając kwalifikacje kandydata.
Jeśli jednak polecasz kogoś firmie, z którą masz bliskie powiązania, znajomemu profesjonalnemu znajomemu lub swojemu pracodawcy, zdecydowanie spójrz na swojego kumpla przez pryzmat menedżera ds. Zatrudnienia. Tak, twoja przyjaciółka jest pracowita (z tego co możesz powiedzieć) i tak, jest najmilsza - ale czy możesz osobiście ręczyć za jej umiejętności związane z tym stanowiskiem?
Twoja profesjonalna reputacja jest na linii za każdym razem, gdy kogoś polecisz, i na podstawie tego, jak dobrze ta osoba robi, może to wzmocnić twój wizerunek lub go osłabić.
2. Jaki jest twój związek z tym przyjacielem?
Jeśli zamierzasz podważyć swoją reputację zawodową, warto zastanowić się, dla kogo to robisz. Im lepsza jest twoja przyjaźń, tym bardziej sensowne jest wystawianie szyi za niego.
Chociaż dobrą karmą jest pomaganie komuś, kto szuka pracy, wybierz się na chwilę w podróż po linii scenariusza najgorszego przypadku. Jeśli ta osoba całkowicie zbombarduje, czy chcesz wziąć odpowiedzialność za znajomego, którego spotkałeś kilka razy podczas imprezy sieciowej? Lub nawet nie, czy chcesz być pośrednikiem w tym procesie dla kogoś, z kim nie jesteś tak blisko („Czy już coś słyszałeś? Czy wiesz, kiedy podejmują decyzję?”).
Zadaj sobie teraz te same pytania dla bardzo dobrego przyjaciela. Jak ten proces (i możliwe bombardowanie pracy) wpłynie na twój związek?
3. Ile wiesz o nawykach pracy twojego przyjaciela?
Z mojego doświadczenia z przyjacielem, który po prostu go nie odciął po tym, jak go poleciłem, dowiedziałem się, że ważne jest, aby nie wierzyć słowu przyjaciela, że jest najlepszym facetem do tej pracy. Przeprowadź badania, poproś go o odpowiednie linki i dokumenty, upewnij się, że jego życiorys zgadza się z tym, co ci mówi, i sprawdź, czy linki w mediach społecznościowych są profesjonalne.
W przypadku osoby, która była okropnym poleceniem, wiedziałem, że był solidnym pisarzem - ale nie miałem pojęcia o jego okropnych nawykach zarządzania czasem. Gdybym poświęcił trochę czasu, aby naprawdę porozmawiać z nim na temat jego procesu (i poprosiłem o kilka wzajemnych powiązań w celu uzyskania zwykłych referencji), zaoszczędziłbym sobie wstydu z powodu otrzymania tego „Tak więc przyjaciel, którego poleciłeś, nigdy nie oddaje niczego na czas… ”E-mail od redaktora, który naprawdę podziwiałem.
Główny wynos: nie polecaj nikomu, jeśli nie masz absolutnie żadnego pojęcia o jego etyce pracy. On lub ona może być najlepszym brunchowym kumplem na świecie, ale to nie znaczy, że ta osoba pasuje do konkretnej firmy.
Prawdziwa rozmowa: żaden przyjaciel nie jest wart potencjalnego zepsucia własnych relacji zawodowych. Wiem, że źle jest powiedzieć komuś, na kim ci zależy, że nie wyjdziesz za nią, ale poczujesz się jeszcze gorzej, gdy znajdziesz się w sytuacji, w której grasz w obronie - i uczucie przyjaciela jakby nie była dobrze dopasowana.




