Skip to main content

3 Strategie terapii wobec współpracowników - muza

Jak nie dać sobą manipulować? [podstępna technika] (Czerwiec 2026)

Jak nie dać sobą manipulować? [podstępna technika] (Czerwiec 2026)
Anonim

Fakt: Praca z innymi ludźmi jest trudna. Nawet jeśli je lubisz.

Z biegiem lat próbowałem różnych strategii, aby poprawić relacje (lub przynajmniej powstrzymać się od wariowania ludziom w twarz).

Ale w zeszłym roku zacząłem chodzić na terapię, aby poradzić sobie z sytuacją poza biurem. Byłem zaskoczony, gdy zrozumiałem, że wiele rad, które otrzymywałem, można było zastosować także w miejscu pracy.

W rzeczywistości, stosując strategie zatwierdzone przez terapeutę, jestem teraz w stanie lepiej radzić sobie z trudnymi sytuacjami w pracy. Zanim więc pozwolisz współpracownikom wjechać na kolejną ścianę, oto trzy nowe rzeczy do wypróbowania.

1. Sprawdź uczucia osoby, zanim zrobisz cokolwiek innego

Znasz tego pasywnego agresywnego współpracownika, który doprowadza cię do szału? Radzenie sobie z ich zachowaniem może być bardzo denerwujące!

Teraz większość z nas nie potrzebuje terapii, aby stwierdzić, że nie mamy żadnej kontroli nad nastrojami i zachowaniem innych. Ale zamiast denerwować się tym, mój terapeuta nauczył mnie sztuczki, która sprawia, że ​​rzeczywistość jest łatwiejsza do zaakceptowania. Wszystko, co muszę zrobić, to wyobrazić sobie, dlaczego ktoś może zachowywać się taki, jaki jest, określić, jak bym się czuł, gdybym był na jego miejscu, a następnie potwierdzić to uczucie.

Na przykład, jeśli klient poprosi mnie o oddanie projektu wcześniej niż pierwotnie uzgodniliśmy, a potem denerwuje się, kiedy mówię „nie”, najpierw spróbuję ustalić, dlaczego może wysyłać takie żądanie. Może ich szef wywiera na nich presję. Gdybym to był ja, czułbym się naprawdę zestresowany. Byłbym rozczarowany, gdyby moja prośba o przyspieszenie terminu została odrzucona. Powiem więc mojemu klientowi: „Wyobrażam sobie, że to chyba dla ciebie rozczarowuje”.

Wiem, że to brzmi trochę hokey, ale to działa cuda. Próbując wczuć się (nawet jeśli uważam, że dana osoba się myli), a następnie potwierdzić to, co czuje, jestem w stanie zmienić postawę z frustracji na empatię.

Klient też jest słyszany. Dziewięć razy na 10, spokojnie odpowiedzą: „Tak, czuję się rozczarowany”. To tak, jakby zidentyfikować to uczucie, które usuwa gorące powietrze z sytuacji. Jestem w stanie powtórzyć, że nie mogę zaakceptować wcześniejszego terminu bez eskalacji.

2. Powiedz, co naprawdę myślisz - i powiedz to jasno

Kiedy znajdowałem się w niezręcznej sytuacji, zwykle starałem się, aby sprawy stały się mniej niezręczne tak szybko, jak to możliwe. Zazwyczaj oznaczało to pochylenie się do tyłu, aby uszczęśliwić drugą osobę, bez względu na moje potrzeby i uczucia.

Teraz używam prostej formuły, której nauczyłem się podczas terapii, aby jasno i zwięźle przedstawić mój punkt widzenia:

Na przykład miałem klienta, który powiedział, że nienawidzi mojej propozycji. Nie mam nic przeciwko konstruktywnej informacji zwrotnej, ale powiedzenie mi, że czegoś nienawidzisz, wcale mi nie pomaga. Powiedziałem więc: „Chciałbym, abyśmy komunikowali się ze sobą z większym szacunkiem, ponieważ powiedzenie mi, że nienawidzisz czegoś, nie wydaje się konstruktywne. Wolałbym, gdybyś przekazał mi konkretną opinię na temat tego, co nie działa, ponieważ pomoże mi to dostarczyć produkt, którego szukasz. ”

Natychmiast przeprosiła i stamtąd mogliśmy dostać się na tę samą stronę.

W miarę jak coraz wygodniej było mi mówić ludziom, co działa, a co nie, bycie bardziej asertywnym stało się mniej przerażające. Co więcej, dzięki temu moje relacje w pracy są silniejsze i bardziej uczciwe.

3. Ustaw granice

Jestem zdrowiejącym, zadowolonym z ludzi, z poważnym przymusem powiedzenia „Bez problemu!” Nawet bez zastanowienia. Zwykle powoduje to, że czuję się zestresowany i urażony, co nie jest dla mnie dobre (lub sprawiedliwe dla moich współpracowników).

Ogromna różnica sprawiła, że ​​wygodne było ustalanie granic. Kiedy klient prosi mnie o spotkanie w ostatniej chwili lub mój szef chce, żebym spóźnił się z pracą, teraz przerywam i zastanawiam się, czy jest to coś, co jestem gotów podjąć. Jeśli nie, po prostu mówię: „Przykro mi, ale to nie działa dla mnie”. Jeśli ma to sens, podam powód lub alternatywne rozwiązanie. Ale czasami nie oznacza po prostu nie.

Nauczyłem się, że wyznaczanie granic może być również ćwiczeniem proaktywnym. Często mówię nowym klientom, że nie sprawdzam wiadomości e-mail w weekend lub że potrzebuję pełnych 24 godzin, aby odpowiedzieć na nowe prośby. Zarządzanie oczekiwaniami i wyznaczanie granic od samego początku pomaga mi uniknąć irytujących lub niewygodnych sytuacji w przyszłości.

W żaden sposób nie sugeruję, abyś zaczął odmawiać każdej prośbie szefa lub wyznaczał absurdalne granice swoim współpracownikom. Te relacje są ulicami dwukierunkowymi i czasami trzeba się pochylić, aby pomieścić innych.

Rozumiem również, że nie każdy może odrzucić swojego menedżera, gdy prosi ich o spóźnienie się z pracą lub unikanie e-maili przez cały weekend - granice każdego będą inne. Ale poznanie tych strategii znacznie ułatwiło mi poruszanie się w trudnych i niewygodnych sytuacjach, więc jestem pewien, że one również będą działać.