Skip to main content

Jak pozbyć się syndromu oszusta na dobre - muza

Te 2 składniki połączone ze sobą usuną toksyny zalegające w jelitach. (Czerwiec 2026)

Te 2 składniki połączone ze sobą usuną toksyny zalegające w jelitach. (Czerwiec 2026)
Anonim

Czy byłeś kiedyś na spotkaniu i miałeś wrażenie, że nie podążasz za nim? A może rozmawiasz ze współpracownikami, którzy wydają się być o trzy kroki przed tobą? A może czuł się jak ktoś z zewnątrz, jakby to tylko kwestia czasu, zanim ktoś odkryje, że jesteś całkowicie niekompetentny?

To jest zespół oszustów, przyjaciele. To ten głęboki strach, że zostaniesz ujawniony jako oszust, który nie ma pojęcia, co robią. Powszechne nawet wśród osób osiągających dobre wyniki i ludzi o tendencjach perfekcjonistycznych, nie jest ani umożliwiające, ani zabawne - ale można się go pozbyć.

W rzeczywistości musisz się go pozbyć, jeśli chcesz iść naprzód. Oto jak możesz to zrobić:

1. Przestań dokonywać niesprawiedliwych porównań

Czasami czujesz się jak oszust, co? Oszust w porównaniu z kim dokładnie?

Może masz niewiarygodnie wysokie standardy i czujesz, że ich nie spełniasz. Może jeden lub dwóch twoich rówieśników zbliża się do przodu w swojej karierze i czujesz się pozostawiony w tyle. Może wychodzisz z wywiadu i zaczynasz myśleć, że go wysadziłeś (mimo że miałeś świetne odpowiedzi).

Poczucie, że nie jest wystarczająco dobry, daje życie poprzez porównanie. I jakiekolwiek porównanie między twoimi najgorszymi obawami o sobie (np. Wszyscy inni są o wiele bardziej utalentowani ode mnie) a twoimi perfekcyjnymi oczekiwaniami (np. Jeśli jestem mniej niż idealny, wtedy się nie udam) nie tylko się otworzy drzwi do oszustwa: powali cały dom i zaprosi go do wykupienia ziemi i zbudowania dla siebie katedry.

Przejdziesz długą drogę do wytępienia tego, kiedy przestaniesz porównywać siebie i swoją karierę z tym, co twoim zdaniem powinno być lub gdzie myślisz, że inni powinni tak być.

2. Daj sobie należny kredyt

Będąc twoim najostrzejszym krytykiem, jestem gotów się założyć, że ciężko ci się przypisać, jak daleko zaszedłeś.

Wygrywasz dużą wygraną raczej szczęściem niż dobrą pracą. Łatwiej jest chwalić współpracownika niż poklepać się po plecach. I zawsze ścigasz się do następnego zadania lub projektu, zamiast pauzować i świętować to, co właśnie osiągnąłeś.

Wykonaliście niesamowitą pracę, nawiązaliście świetne kontakty, jednocześnie rozwijając się i ucząc. Można uznać swoją rolę w osiągnięciach zamiast ślepego szczęścia, więc powiedz sobie, jak wykorzystałeś swoje mocne strony lub jak wykorzystałeś swoje doświadczenie, aby uzyskać świetny wynik.

Staraj się nie tracić z oczu swoich osiągnięć w chwilach zwątpienia i autorefleksji. (Jeśli to łatwiej powiedzieć niż zrobić dla Ciebie, te dziewięć pomysłów to także przydatne strategie).

3. Odrzuć te wątpliwości

Łatwo jest poczuć się oszustem, gdy w pracy jest coś, na co nie można odpowiedzieć. Od niemożliwego terminu, po decyzję, której nie umiesz podjąć, po projekt, który wydaje się daleko poza twoją strefą komfortu, nie jest zaskakujące, że wątpliwości zaczynają się wkradać. A kiedy to robią, zaczynasz czuć się jak oszustwo.

Ale nie jesteś idealny. Kto jest?

Nie pracowałeś w każdej branży, nie byłeś zaangażowany w każdy rodzaj projektu lub opanowałeś każdy istniejący zestaw umiejętności. Więc przerażenie, gdy nie masz wszystkich odpowiedzi, jest po prostu śmieszne. Improwizacja jest nieodłączną częścią pracy, a umiejętność zmierzenia się z wyzwaniami i nadrobienia zaległości w trakcie pracy jest często wykonywana najlepiej.

Chociaż stosowanie twojego doświadczenia jest dobrą i właściwą rzeczą, zaufaj mi, kiedy mówię, że wszyscy nadrabiają to, gdy idą w pewnym momencie swojej kariery.

W dzisiejszych miejscach pracy, w których wszelkiego rodzaju różni ludzie z różnymi doświadczeniami, perspektywami i oczekiwaniami są proszeni o współpracę, sedno z syndromem oszusta jest następujące: wszyscy są na tej samej łodzi. Nikt nie jest oszustem.

W obliczu tego prostego faktu pozostało tylko zaangażowanie się w pracę i zastosowanie się do tego, kim już jesteś.

To zawsze wystarczy.