Skip to main content

4 cele kariery, które Twoim zdaniem sprawią, że będziesz szczęśliwy - muza

Calling All Cars: Highlights of 1934 / San Quentin Prison Break / Dr. Nitro (Czerwiec 2026)

Calling All Cars: Highlights of 1934 / San Quentin Prison Break / Dr. Nitro (Czerwiec 2026)
Anonim

Czy kiedykolwiek opracowałeś jasny plan kariery z konkretnymi celami dla siebie?

Kiedy zaczynałem jako konsultant, mój plan był prosty: uzyskać dużą podwyżkę. Dostać awans. Zacznij otrzymywać bonusy. Następnie rozbij sześciocyfrowe. Wreszcie zdobądź jeszcze większą promocję (z naprawdę ładnym tytułem).

Wiele lat później miałem wszystkie powyższe, a jednak - byłem nieszczęśliwy. Trochę czasu zajęło mi ustalenie, że kamienie milowe w mojej karierze nie były dla mnie szczęśliwe, a ponadto spędziłem lata na pogoni za złymi celami.

Ugh.

Chciałbym, żeby ci się to nie zdarzyło.

Rozbijmy to, prawda?

1. Standardowy kamień milowy: awansuj wcześnie

Czy zdarzyło ci się kiedyś zacząć pracę na stanowisku podstawowym lub średnim w firmie, spotkałeś kilka osób wyżej w szeregach, a potem pomyślałeś sobie: „Wow, chciałbym mieć pracę?”

Podczas pierwszych kilku dużych prac korporacyjnych miałem obsesję na punkcie awansu. Czułem, że przejście z miejsca, w którym byłem, do następnego szczebla na drabinie, było niewielkie, a awansowanie mnie uszczęśliwi. Zarabiałbym więcej, otrzymywałbym uznanie za moją pracę i byłbym większą rybą w mniejszym stawie.

Kto tego nie chce?

Z wyjątkiem - nie sprawiło mi to radości. Rozciągnięty w ciągu roku podwyżka nie miała znaczącego wpływu na moje codzienne życie, a praca, którą wykonywałem, tak naprawdę się nie zmieniła.

Na czym chciałbym się skoncentrować

Zastanawianie się, jaki rodzaj pracy pomógłby mi wykorzystać mój potencjał jako osoby (a nawet doprowadzić do prawdziwego szczęścia!). Ta pierwsza promocja to pośpiech, ale zamiast skupiać się tylko na tym, mogłem mieć książki, uczestniczyć w interesujących wydarzeniach, rozwinąć kilka dodatkowych umiejętności i spędzić ten czas na nauce i rozwijaniu sieci wewnątrz i na zewnątrz mojej firmy, więc mam wiele opcji na wyciągnięcie ręki i mentorów, którzy pomogą mi się rozwijać.

2. Standardowy kamień milowy: Zdobycie wymarzonego biura

Czy kiedykolwiek miałeś zazdrość biurową? W 100% zrobiłem to podczas mojego pierwszego dużego koncertu korporacyjnego. Każdy miał własne biuro, ale utknąłem w wewnętrznej celi bez okien, podczas gdy moi starsi współpracownicy mieli piękne widoki i piękne biurka.

Pożądałam ich biur.

Spędziłem zawstydzająco dużo czasu zastanawiając się i prowadząc kampanię, aby je zdobyć. Myślałem, że to da mi uznanie, myślałem, że poczuję się lepiej z moją pracą i myślałem, że mój dzień pracy będzie ładniejszy. Biuro mnie uratuje!

Wiedziałem, że najpierw muszę awansować, ale wiedziałem też, że jeśli będę prowadził ciężką kampanię, będę mógł kołysać mojego szefa, który z pustych i uroczych biur będzie mój.

Po niecałym roku w końcu dostałem swoje fantazyjne biuro - z widokiem na rzekę. Myślałem, że od razu nada mojej karierze uznanie i wagę - potraktowano by mnie poważnie. Mam okno!

Ale oczywiście nie zrobiła nic z tych rzeczy. I jeszcze bardziej zaskakujące - byłem taki samotny.

Na czym chciałbym się skoncentrować

Byłem tak pochłonięty prestiżem eleganckiego biura, że ​​straciłem z oczu dwa najważniejsze etapy: praca z ludźmi, którzy cię motywują i kochają twoje miejsce pracy

Kiedy zmieniłem pracę po drodze, skończyłem w biurku pośrodku 30 innych osób - i bardzo mi się podobało. Ludzie wokół mnie zmotywowali mnie do lepszego działania, zabawili mnie, gdy potrzebowałem przerwy i sprawili, że przyjście do pracy było przyjemnością.

I nawet podobało mi się moje biurko w środku pokoju. Jasne, to nie było fantazyjne drewno i nie miałam widoku na rzekę, ale było o wiele wygodniej i czułem się tam dobrze.

Obie te rzeczy doprowadziły mnie do bycia lepszym liderem i lepszą wersją siebie - co jest o wiele lepszym kamieniem milowym niż fałszywy prestiż fantazyjnego biura. Pomyśl o tym: czy pracujesz z ludźmi, którzy cię motywują i wspierają? Czy pracujesz w przestrzeni, która pozwala ci czuć się komfortowo i dobrze w tym, co robisz?

3. Standardowy kamień milowy: zarabianie pewnej kwoty pieniędzy rocznie

Po tym, jak zmieniłem pracę i awansowałem kilka razy, moja nowa obsesja zaczęła przekraczać dochody sześciocyfrowe, zanim osiągną wiek 30 lat.

Czułem, że ta pensja będzie zewnętrznym dowodem na to, jak dobrze pracowałem, że podążam właściwą ścieżką kariery i że jestem coś warta. Oczywiście płacili mi, prawda?

Tak - widzisz tutaj motyw?

Pogoń za pieniędzmi odwróciła uwagę od faktu, że tak naprawdę nie kochałem mojej wybranej kariery i nie wyobrażałem sobie, że będę mógł to robić przez resztę życia. Ale ciągle powtarzałem sobie, że potrzebuję fantazyjnego stylu życia, a pieniądze były ważnym elementem utrzymania uzależnienia od makijażu (a zatem i szczęścia).

Wpadam w pułapkę myślenia, że ​​pieniądze to szczęście, o którym wszyscy wiemy, że tak nie jest. Pieniądze nie tylko nie są równe szczęściu, ale skupiłem się na nich, ponieważ utknąłem, ponieważ łatwo było usprawiedliwić utknięcie w złej karierze.

Na czym chciałbym się skoncentrować

Żałuję, że nie martwiłem się mniej o wydawanie pieniędzy (i robienie pewnej liczby), a więcej o pytanie: „Czy ta kariera napędza życie, które chcę?”

Pewnie, trochę pieniędzy jest dobre! Ale jeśli skupiasz się tylko na pieniądzach, nie prowadzi to do szczęścia. Dla mnie twarda prawda była taka, że ​​kupowałem wiele rzeczy, których nie potrzebowałem, ponieważ nie czerpałem szczęścia z pracy.

Nie zrozum mnie źle, lubię ładne rzeczy. Jestem fanem butów i wakacji i czuję się komfortowo. Ale nie, jeśli przychodzi w 100% kosztem mnie i mojej kariery.

Kiedy zacząłem swoją praktykę coachingową, ograniczyłem wszystko, co było niepotrzebne, takie jak wakacje i wycieczki do Nordstroms. I wiesz co było dziwne? W ogóle nie tęskniłem za tymi rzeczami.

Czemu? Ponieważ ta praca sprawiała mi radość i pozwalała mi na elastyczność, kreatywność, autonomię i swobodę. Zasadniczo napędzało to styl życia, który chciałem, i to robiło różnicę.

Podsumowując: Myślę, że lepszym kamieniem milowym w karierze jest zadawanie sobie pewnej kwoty pieniędzy: „Czy kocham moje życie?”. Następnie skup się na pracy, która pomaga ci kochać wszystkie części twojego życia.

4. Standardowy kamień milowy: uzyskanie tytułu wysokiego szczebla, takiego jak dyrektor lub wiceprezes

Pomyślałem, że byłbym szczęśliwszy, gdybym miał naprawdę fantazyjny tytuł. Inni ludzie natychmiast by mnie szanowali, oczywiście osiągnąłem pewien poziom sukcesu, yada yada. Przeczytałeś tak daleko, znasz wiertło!

Ale kiedy zostałem nakręcony na stanowisko Dyrektora mojej Jednostki Biznesowej, mój wewnętrzny monolog brzmiał tylko jak krzyk kogoś.

Czy podjąłem pracę? Oczywiście! Myślałem, że oszalałbym, żeby tego nie robić. Moja wizytówka byłaby jeszcze bardziej okazała!

Ale po zdobyciu tytułu i wrzuceniu 400 nowych wizytówek w kąt zauważyłem, że moja dusza umiera z każdym dniem coraz bardziej. Na mojej liście rzeczy do zrobienia było jeszcze coś, czego nie kochałem. I czułem się, jakbym wykonywał pracę, w której nawet nie byłem już świetny - a to było dość miażdżące dusze.

Oto rzecz: tytuł jest świetny, ale nie, jeśli oznacza to, że straciłeś kawałek siebie lub to, co naprawdę lubisz robić.

Na czym chciałbym się skoncentrować

Jedną z fajnych rzeczy w zdobywaniu większego doświadczenia i uznania jest szansa na zwiększenie poziomu wpływu na świat.

Zamiast gonić za tytułem i skoncentrować się na kilku słowach na wizytówce, zastanów się: „Jaki jest następny krok, by służyć większej liczbie ludzi?” Lub „Jak mogę wywrzeć większy wpływ?” Lub „Co teraz robię? który w jakiś sposób pomaga światu - duży czy mały? ”

Teraz mam jeden z największych tytułów - CEO. Ale szczerze mówiąc nawet o tym nie myślę, ponieważ ważne są dla mnie wiadomości e-mail, które co tydzień otrzymuję od kogoś z mojej społeczności, który powiedział mi, jak pomogłem im zmienić karierę (i zmienić ich życie!).

A to przebija fantazyjną wizytówkę każdego dnia!

Wielu z nas szuka kamieni milowych kariery, które mają zewnętrzne uznanie, takie jak promocje lub tytuły. Ale jeśli nie jesteś zadowolony z wnętrza, żaden tytuł nie rozwiąże tego problemu. Zamiast tego spróbuj zmapować swoje kamienie milowe na rzeczy, które przynoszą ci prawdziwe szczęście, na przykład wykonywanie pracy, którą kochasz, pracę z ludźmi, którzy cię wspierają, posiadanie przestrzeni roboczej lub miejsca, które sprawia, że ​​czujesz się dobrze, wywierając wpływ (bez względu na to, jak duże lub małe) i naprawdę osiągając swój potencjał jako istoty ludzkiej.

Jesteś niesamowitą osobą z mnóstwem ton do zaoferowania - teraz idź i zrób to!