Skip to main content

4 Powody wczesnego rozpoczęcia pracy są złe - muza

God of War | Raising Kratos | "Making Of" Documentary (Czerwiec 2026)

God of War | Raising Kratos | "Making Of" Documentary (Czerwiec 2026)
Anonim

Mój iPhone brzęczał każdego ranka o 5:30 rano - ale po latach tej rutyny budzę się naturalnie około 5:27.

Po szybkim zrobieniu łóżka biorę torbę gimnastyczną i wybiegam za drzwi. O 7 rano ćwiczyłem i wziąłem prysznic. O 9 zjadłem śniadanie, odpowiedziałem na e-maile i napisałem artykuł.

Ale nie próbuję cię przekonywać, abyś poszedł za mną i zaczął wstawać za kilka godzin. W rzeczywistości prawie żałuję, że nigdy nie zacząłem wstawać tak wcześnie.

Co bym dał za sowę nocną! OK, nie nocna sowa, ale ktoś, kto nie budzi się przed słońcem.

Dlatego:

1. Nie masz synchronizacji z większością ludzi

Tak, wczesne wstawanie oznacza, że ​​możesz zacząć pracę przed wszystkimi innymi - ale jeśli nie będziesz chciał pracować dłużej, oznacza to również, że przestaniesz pracować przed wszystkimi innymi. To może być ogromny problem.

Przykład: kilka lat temu właśnie wróciłem do domu, kiedy otrzymałem wiadomość e-mail od mojego szefa. (Zwykle przybywała i wychodziła z biura kilka godzin później niż ja).

Proste zadanie - z wyjątkiem faktu, że potrzebowałem Photoshopa, który nie został zainstalowany na moim komputerze osobistym. Ponieważ wiedziałem, że tej nocy wysyłamy mikrostronę do klienta, nie miałem wyboru, musiałem wskoczyć z powrotem do pociągu, pobiec do biura, ponownie zapisać i wysłać pliki, a następnie wsiąść do tego samego pociągu z powrotem do domu. Cała próba trwała około dwóch godzin. Gdybym jednak siedział w biurze, gdy wysyłała e-maile, zajęłoby to tylko trzy minuty.

To zdecydowanie nie jedyny czas na zakończenie, zanim wszyscy sprawią mi kłopoty. Mam też problemy z drugiej strony: pojawiły się pilne pytania, gdy byłem jedynym pracownikiem na jawie i wiem, że moi koledzy nie będą sprawdzać skrzynek odbiorczych przez co najmniej kolejną godzinę.

2. Możesz wyglądać mniej dedykowany

Niedotrzymywanie terminów przez wszystkich innych nie jest jedynym problemem we wczesnym podsumowaniu dnia. Kiedy pracowałem w Nowym Jorku, przybyłem do biura około 7:10. W niektórych biurach nie byłoby to niczym niezwykłym - ale ten był modnym startupem medialnym, a większość moich współpracowników nie dostała się przed 9 lub 9:30. Zazwyczaj nie widziałem moich szefów przed 10.

Ponieważ wszyscy zaczęli tak późno, również zostali spóźnieni. Problem? Byłem gotowy, aby przejść do 5; w końcu nawet z godzinnym lunchem nadal pracowałem przez 9 godzin. Ale nie ogłaszając: „Przybyłem tu o 7:10”, martwiłem się odejściem godzin, zanim wszyscy inni sprawią, że nie będę się angażować. W rezultacie skończyło się na tym, że trwałem do 6:30 lub 7 co najmniej jedną noc w tygodniu.

3. Nie możesz pracować w sieci w nocy

Kiedy w nocy dostaję zaproszenia na spotkania w sieci (które, powiedzmy szczerze, to większość z nich), zawsze muszę zmusić się, by powiedzieć „tak”. W przeciwieństwie do większości uczestników, którzy osiągną szczytowe poziomy energii w momencie, gdy wydarzenie się rozpocznie, stracę tylko wytrzymałość. Odbywając angażujące rozmowy, zapamiętując imiona, wychodząc: Wszystkie te rzeczy są nieco trudne, kiedy nie śpisz. Kiedy jesteś zmęczony? Cholernie trudne.

Ponadto możesz zapomnieć o piciu napojów alkoholowych. Ostatnim razem, gdy przyjąłem kieliszek wina podczas imprezy późno w nocy, prawie zasnąłem na krześle.

Ten problem dotyczy również sieci nieformalnych. Miałem współpracowników, którzy prosili mnie, żebym poszedł napić się drinka w lokalnym barze - co byłoby absolutnie super, gdybym już nie fantazjował na temat momentu, w którym zakładam poty, wskakuję do łóżka i zamykam oczy .

Kilka razy próbowałem zamiast tego poprosić ludzi o zrobienie rzeczy rano. Udało się - w pewnym sensie. Podczas gdy wieczorne spotkanie nie ma formalnego zakończenia, większość profesjonalistów nie może spędzić więcej niż godzinę na śniadaniu lub lunchu w ciągu tygodnia.

4. Stracisz sen

Jak wspomniałem, moje ciało jest wyszkolone do wczesnego wstawania. Próbowałem się obudzić później - ale z wyjątkiem sytuacji, gdy jestem naprawdę wyczerpany, najnowszą rzeczą, którą mogę zrobić, jest zazwyczaj o 7 rano.

To nie jest idealne, kiedy mam deficyt snu. I oczywiście, kiedy jestem zmęczony, nie jestem tak produktywny. Chociaż mogłem wstać kilka godzin wcześniej niż wszyscy inni w sobotę, prawdopodobnie osiągam tylko 50% tego, co normalnie mogę. Te 120 minut to za mało, żeby nadrobić spadek wydajności, a co gorsza, jestem zrzędliwy i niecierpliwy.

Podczas gdy ranne ptaszki prawdopodobnie czytają to, kiwają głowami i dyskutują o zostaniu nocnymi sowami - bądźcie pewni, że są obejścia! Na przykład to, że wstajesz przed wszystkimi innymi, nie oznacza, że ​​musisz od razu zacząć dzień. Spróbuj przeczytać trochę w łóżku, zanim wskoczysz pod prysznic, ugotuj prawdziwe śniadanie, załatw swoje sprawy, zanim pójdziesz do biura - na pewno będziesz zmęczony przed 21, ale nie w taki sam sposób, w jaki byłbyś gdybyś pracował nad mózgiem od 7 rano.

Jeśli jednak próbowałeś i nie udało ci się zostać poranną osobą, nie czuj się winny. Wstanie później ma swoje unikalne zalety. Gdybym mógł cofnąć czas, kiedy postanowiłem „spróbować czegoś nowego” i obudzić się o 5:30 rano, mógłbym po prostu zrezygnować z tego alarmu.