W mojej książce, tuż przed sezonem świątecznych prezentów i letnim sezonem plażowym, jest sezon ciastek Girl Scout. Mam na myśli, kto może się oprzeć tym klasycznym miętowym pasztecikom lub kokosowym gadżetom?
Ale w tym roku (w setną rocznicę harcerstwa i tak dalej), kiedy lubiłem te pyszne wypieki fabryczne, zacząłem również myśleć o cennych lekcjach, których nauczyła mnie sprzedaż ciastek. Jako skautka, która sprzedawała ciasteczka przez 10 lat, nauczyłam się kilku ważnych rzeczy o biznesie, odpowiedzialności i życiu w ogóle z tych kolorowych pudełek:
1. Użyj sieci
W tamtych czasach zbiórki pieniędzy od drzwi do drzwi nadal były normą, ale miałeś tylu sąsiadów do sprzedania - i mnóstwo innych dziewcząt z sąsiedztwa, z którymi mogłeś konkurować. Więc jeśli chcesz wygrać ten wypchany tygrys lub tygodniową wycieczkę do obozu skautów, musisz rozwinąć swoją sieć. Dziewczęta, które osiągnęły największą sprzedaż, wszędzie zabierały ze sobą arkusze ciasteczek - szkoły, imprezy sportowe, lokalizacje wolontariuszy, kościoły, miejsca pracy rodziców. Nie wstydzili się tam dotrzeć, ponieważ wiedzieli, że przyniosło to im rezultaty.
Teraz w mojej karierze, a zwłaszcza jako freelancer, wiem, że tworzenie i wspieranie silnej sieci jest ważniejsze niż kiedykolwiek. Nauczyłem się, jak się tam angażować, aby być kreatywnym w poznawaniu nowych ludzi i zabierać ze sobą wizytówki wszędzie.
2. Zabawa jest zaraźliwa
Jedną z najbardziej przerażających części sezonu ciastek była sprzedaż w sklepach: stała poza lokalnym sklepem spożywczym i sprzedawała ciastka bezpośrednio kupującym. Ale po kilku godzinach nędzy zdaliśmy sobie sprawę, że to wydarzenie było tak nudne, jak to robiliśmy, a potem wymyśliliśmy piosenki i tańce, aby się zabawić. To nie tylko zabiło czas, ale także przyciągnęło uwagę ludzi i pomogło nam sprzedać więcej ciasteczek.
To świetna lekcja nie tylko dla miejsca pracy, ale i życia. Ludzie reagują na zabawę i optymizm, a ja odkryłem, że wywoływanie uśmiechu może mieć taki sam efekt, jak głupi taniec w mundurze Brownie. Niezależnie od tego, czy wybierasz nowego, trudnego klienta, czy masz do czynienia z trudnym kolegą, wypróbuj uśmiech. Możesz być zaskoczony wynikami.
3. Nie bierz tego osobiście
Sprzedaż w sklepie oznaczała także ignorowanie lub odrzucanie. Dużo. Niektórzy ludzie nie lubią Girl Scouts lub Girl Scout cookies (szalone, wiem), inni nie mieli gotówki, a wielu już zamówiło je od kogoś innego. Musieliśmy wcześnie nauczyć się, że nie odrzucali nas jako ludzi, ale po prostu nie potrzebowali ani nie chcieli żadnych Samoas.
Jako dorosły lekcja ta jest przydatna przez cały czas. Będą miejsca pracy, których nie wylądujesz, zadania, których nie dostaniesz i sprzedaż, której nie wykonasz. Nie, to nigdy nie jest zabawne, ale nie możesz pozwolić, by cię to przygnębiło. Weź głęboki oddech, powiedz sobie, że to nie koniec świata, i spróbuj ponownie z następnym klientem.
4. Zmiana jest w porządku
Chociaż ciasteczka Girl Scout pojawiają się niezawodnie z roku na rok, same produkty przeszły zmiany. I nie zawsze byli mile widziani - wszystko od przeprojektowania opakowania, przez podwyżki cen, zmiany smaku, mogło wywołać reakcję klientów. Oczywiście, podobnie jak w przypadku innych elementów, początkowy szok umrze do nowej normy (ludzie teraz szczęśliwie płacą 4, 50 USD za pudełko, nie pamiętając, że kiedyś było to 3 USD), ale w międzyczasie te zmiany produktu nauczyły cię, że musisz być elastyczny, komunikuj się z klientami i zmieniaj strategię z roku na rok.
W biznesie (i w życiu) uczenie się, jak sobie radzić z ciosami - i pomaganie innym robić to samo - znacznie ułatwia znoszenie nieuniknionych zmian, które napotkasz po drodze. Tak samo jak pamiętanie, że nie wszystkie zmiany są złe - hej, te nowe Cytrynowe Ades są naprawdę dobre.
5. Zawsze spełniaj obietnice
W dzisiejszych czasach prawie oczekuje się, że wszystko, co zamówisz, pojawi się na wyciągnięcie ręki w ciągu 7-10 dni, ale ciasteczka skautki są nadal dostarczane ręcznie przez te stokrotki, ciasteczka i kadety. W końcu jest to świetny sposób na pozostanie w kontakcie z klientami i powrót do nich w przyszłym roku.
Utrzymanie tego osobistego kontaktu jest równie ważne w życiu po skautce, bez względu na to, czy poświęcasz czas na przyniesienie posiłku potrzebującemu przyjacielowi, odręczne notowanie z podziękowaniem po rozmowie o pracę, czy też osobiście kontaktujesz się z klientami. Nie lekceważ potęgi dodatkowego wysiłku i ludzkiego połączenia - może to być ten ostatni szlif, który stawia cię ponad wszystkimi innymi.
Sprzedawanie ciastek skautki przyniosło wiele korzyści - możliwość przekąsania Tagalongów i zbierania pieniędzy na zabawę w wojsku, żeby wymienić kilka - ale te lekcje życia są tymi, które zostały ze mną najdłużej. Więc kiedy następnym razem zostaniesz zapytany, czy chcesz kupić ciasteczka harcerskie, pamiętaj - te dziewczyny nie tylko włączają uzależnienie od cukru, ale także dużo się uczą o życiu.