Moje 30. urodziny są za kilka dni i, zgodnie z panującymi tradycjami, powinienem się tym zająć. Urodziny Milestone, takie jak te, wymagają przyjęć, koktajli i wspomnień, a na koniec uświadamiają sobie, że po prostu nie można pić tak jak kiedyś.
Zamiast tego patrzę wstecz na ostatnie 10 lat i moją krętą ścieżkę kariery. Czy jestem tam, gdzie powinienem być w wieku 30 lat? Nie dokładnie. Myślałem, że będę w środowisku akademickim, a zamiast tego zajmę się marketingiem. Myślałem, że będę pracować w biurze z dużą ilością roślin, darmowych przekąsek i ołówkowych spódnic, a zamiast tego pracuję w domu w spodniach do jogi i piję z bezdennych dzbanków kawy.
Niemniej jednak wiele lat nauczyłem się o świecie zawodowym. Najczęściej jednak nauczyłem się tych lekcji na własnej skórze, a teraz chcę chwycić każdą młodą kobietę za skarpetkę i krzyczeć: „Nie popełniaj tych samych błędów, które popełniłem!”
Ponieważ nie jest to opcja prawna, oto pięć najważniejszych prawd zawodowych, których nauczyłem się od czasu wkroczenia do świata zawodowego - tych, których chciałbym poznać dziesięć lat temu.
1. Nie pytaj, co Twoja firma może dla Ciebie zrobić, ale co możesz dla Twojej firmy
Moja pierwsza praca po studiach była jako asystentka administracyjna w kwitnącej agencji reklamowej i spędziłam tam większość mojej energii, próbując udowodnić ludziom wokół mnie, że jestem zbyt mądra, by być asystentką administracyjną. Starałem się organizować rozmowy, które pozwoliłyby mi swobodnie wspomnieć o tym, co uważałem za moje największe osiągnięcia. Tymczasem niechętnie składałem raporty z wydatków i planowałem spotkania, myśląc o tym, jak zmarnuje się cały mój talent. Dziesięć miesięcy później zrezygnowałem i uciekłem przez kraj, aby ukończyć szkołę, ponieważ czułem, że praca po prostu „nigdzie się nie wybiera”.
Pięć lat później rozpoznałem ten sam sentyment u młodego mężczyzny, któremu udało się narzekać, a później zrezygnował, ponieważ jego stanowisko „nie było już wznawiane”. W tym momencie byłem w stanie wskazać, co było tak frustrujące w pracy z on, a to z kolei musiało być tak frustrujące w pracy z młodszym mną. Oboje założyliśmy, że celem tego stanowiska było nam pomóc , że był to odskocznia do większej, lepszej pracy. Ale nie zrozumieliśmy, że nie istnieją firmy, które mogłyby pomóc młodym ludziom w rozwoju. Istnieją po to, by zarabiać pieniądze. A jeśli ludzie rosną w tym procesie, to jest bonus.
Najlepszym sposobem - jedynym sposobem - na zdobycie pozycji jest skierowanie całej energii na pomoc pracodawcy w osiągnięciu sukcesu, zdobycie jak największej wiedzy na temat celów firmy i określenie, w jaki sposób możesz je osiągnąć. Twój „rozwój osobisty” powinien być drugorzędny: wynik pracy, którą wykonujesz, a nie kierowca.
2. Każda matka nie jest twoją matką (to samo idzie ojcom)
Na początku mojej kariery miałem tendencję do myślenia, że rodzice, z którymi pracowałem, byli jak moi rodzice - nieskończenie zainteresowani moim życiem i uzbrojeni w niekończącą się pamięć podręczną, której mogli mi udzielić. Sam fakt, że stałem się matką, uświadomił sobie, że te uczucia są w większości ograniczone do faktycznego potomstwa.
Podczas gdy starszy kolega może zostać twoim mentorem, zakładanie, że starsi koledzy z drużyny mają wobec ciebie ojcowskie lub matczyne uczucia, może okazać się strasznie złe. Prosić o okazjonalne poradnictwo zawodowe to jedno, ale pójście do kolegi po radę, której zwykle szuka się od rodziców, szybko przekracza granice osobiste. Nie wspominając już o tym, że szufladkowanie starszych kolegów jako postaci matki lub ojca, którzy udzielają osobistych porad, może być interpretowane jako brak szacunku (lub świadomości) ich fachowej wiedzy. A ostatnią rzeczą, którą chcesz zrobić, to zrazić weteranów w swojej dziedzinie (lub podkreślić różnicę w doświadczeniach - zawodową i osobistą - między tobą).
3. Ustanów zdrową równowagę między pracą a życiem prywatnym, zanim będzie to konieczne
Zgadzam się z radą Sheryl Sandberg, że kobiety powinny agresywnie realizować swoje ambicje zawodowe, zanim będą miały dzieci, aby miały lepszą pozycję do elastycznych godzin i opłacalnej pensji, kiedy zakładają rodzinę. Ale, jak napisałem kilka tygodni temu, równie ważne jest ustalenie osobistych wytycznych dotyczących rozsądnej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, zanim dzieci (lub inne osobiste zobowiązania, takie jak choroba lub opieka nad starszym członkiem rodziny) staną się konieczne.
Nie udało mi się ustalić tego standardu na jednym z moich pierwszych stanowisk kierowniczych i szybko stałem się zasobem 24/7 dla szczególnie trudnego klienta. Odebrałem telefony późnym wieczorem, wcześnie rano odpowiadałem na SMS-y i leciałem do ich biura znacznie częściej niż zasługi na koncie. Pomyliłem ten ciągły wysiłek i stres z zawodowym sukcesem, nie dostrzegając, że klient nie tylko był wart wysiłku z perspektywy finansowej, ale że tworzyłem ten problem dla siebie, odmawiając wyznaczenia rozsądnych granic.
Priorytetem są zajęcia „pozalekcyjne”, które kochasz i nie bój się ustalać oczekiwań wobec współpracowników i klientów. Takie postępowanie pomoże ci pozostać szczęśliwym, zrównoważonym i zdrowym, ale także pokaże kolegom i pracodawcy, że myślisz o swoim czasie i zaangażujesz się w swoje pasje. Podobnie, kiedy dostosowanie życia zawodowego jest konieczne w późniejszym okresie życia, przejście będzie mniej denerwujące dla ciebie i twojego szefa.
4
Wszyscy mamy dwa rodzaje słabości: te, które dostarczamy na pytanie „jakie są twoje największe słabości?” W wywiadzie, i nasze rzeczywiste słabości, które rzadko przyznajemy do siebie, ale łatwo identyfikują się z innymi ludźmi. Ten drugi rodzaj słabości jest zwykle nawykiem behawioralnym - takim jak utrata panowania nad sobą lub łatwość sfrustrowania - i może zaszkodzić twojej karierze, jeśli pozwolisz, by rosła bez kontroli. I choć samo uznanie słabości nie sprawi, że zniknie, przypominanie sobie o słabości i świadome powstrzymywanie się od demonstrowania tego może zdziałać cuda.
Na przykład za każdym razem, gdy zaczynam nową pozycję, przypominam sobie, że w wyniku drżenia pierwszego dnia mogę zrobić pierwsze wrażenie, które graniczy z chichotem. Połącz to z moim wysokim głosem, a moi nowi współpracownicy już wysyłają e-maile do HR na temat przepisów dotyczących pracy dzieci. Więc przypominam sobie o tej tendencji, a następnie aktywnie się przed nią bronię (mój ruch do przodu: użyj łagodnego przekleństwa w ciągu pierwszych 90 minut dnia). Robię to samo, zanim po raz pierwszy spotkam się z klientem lub wejdę na ważne spotkanie. Te nawyki nie znikną w magiczny sposób, ale wyuczenie się ich świadomości pomogło mi kontrolować, a nawet przezwyciężyć kilka (jak chwiejny głos prezentacji lub podnoszenie ramion do uszu, gdy jestem zestresowany).
5. Och, na miłość boską, po prostu rzuć palenie
Rzuciłem palenie w styczniu (ish) roku, w którym ukończyłem studia. Innymi słowy, spędziłem dwa doskonale dobre lata dwudziestki, próbując odrzucić kilka późniejszej dekady, a to wciąż mnie denerwuje.
Będziesz żałować wielu rzeczy, które robisz w wieku 20 lat, ale rzucenie palenia nie będzie jedną z nich. Będziesz zadowolony, że nie będziesz częścią kurczącej się grupy pracowników, którzy stłoczą się 25 stóp od wejścia do budynku. Zauważysz, że twoje biura siedzą bliżej ciebie przy stole konferencyjnym. Zaoszczędzisz dużą część swojego wpisu do średniego wynagrodzenia.
Ogólnie rzecz biorąc, życzę sobie, aby moje dwudziestoparoletnie „ja” miało trochę więcej cierpliwości i odrobinę goryczy. Ale w moje 30. urodziny, kiedy piję dwie szklanki wina i padam do łóżka kwadrans po dziesiątej, będę mądrzejszy, by poznać te prawdy w ten czy inny sposób.




