W dniu 31 grudnia 2012 r. Pielęgnowałem dwutygodniowego syna i podjąłem jedno postanowienie: przeżyj pierwszy rok rodzicielstwa. A teraz, nieco ponad rok później, z dumą mogę powiedzieć, że być może po raz pierwszy w życiu trzymałem się postanowienia nowego roku.
W tym roku odkryłem, że moja lista uchwał mieści się w dwóch obozach: zwykli podejrzani po wakacjach, jak ślubowanie szybszego biegu 5K i zjedzenia mniej śmieci, oraz lista życzeń supermom, jak postanowienie zabrania mojego syna do plac zabaw pomimo zimnej pogody. Liz O'Donnell, autorka Huffington Post i autorka książek Mama, Mogul i Pokojówka, oferuje tę listę rezolucji, która zachęca pracujące matki do skupienia się na rozwiązaniu kilku praktycznych uchwał, ponieważ „chociaż możemy mieć wszystko, nie możemy Zrób to wszystko."
W duchu utworu O'Donnella, oto pięć postanowień, na których skupię się w tym roku, kiedy kończę mój debiutancki rok, a mój syn wkracza (łyka).
1.
Z dumą mogę powiedzieć, że udało mi się zrzucić całą wagę dziecka w ciągu kilku miesięcy po urodzeniu syna, ale nie mogę powiedzieć, że w tym roku byłem portretem dobrego zdrowia. Z powodu mojego napiętego harmonogramu i woli mojego syna, aby zjeść kolację mniej więcej w tym samym czasie, co seniorzy specjalni dla starszych ptaków, często przygotowywałem dla niego zdrowy posiłek, a następnie przekąskiwałem wszelkie śmieci, które mogłem znaleźć godziny później. Podczas gdy regularnie ćwiczyłem, martwiłem się spalaniem kalorii i zrzuceniem ostatnich kilogramów, a nie budowaniem siły.
W tym roku chcę, aby moje ćwiczenia przyniosły zdrowsze, silniejsze ciało, które będzie mnie wspierać, gdy się starzeję. Postaram się jeść trochę zdrowiej, powstrzymując się od przekąsek na śmieciach, których nie pozwolę mojemu synowi jeść. Jeśli wiem, że to dla niego niezdrowe, dlaczego miałbym to jeść sam?
2)
Zanim zostałem rodzicem, często nie mogłem się doczekać wydarzeń życiowych, które obejmowały duże porcje czasu: trzydniowe weekendy, docelowe śluby lub tygodniowe wakacje.
Nauczyłem się jednak, że tego rodzaju arbitralne „przerwy” nic nie znaczą dla mojego syna. Zabawa z nim przez 30 minut po pracy, zabranie go do parku na godzinę przed zachodem słońca, a nawet czytanie z nim książki przez 10 minut rano oznacza dla niego tyle samo, co przedłużone wakacje. Równie cenne jest skupianie się na ponownym łączeniu się z rodziną każdego dnia, nawet jeśli to tylko kilka minut.
Podobnie, zamiast żałować, że co kilka miesięcy muszę odbywać rekolekcje w spa, nauczyłem się, że 15 minut dziennie na filiżankę kawy (sam!), Podczas gdy mój mąż zajmuje się kąpielą, może być równie energetyzujący. W tym roku postaram się zasmakować tych chwil i uczynić je codziennym priorytetem.
3)
Mam tendencję do spędzania miesięcy bez robienia zdjęcia mojego syna, a następnie zostaję jego osobistymi paparazzi na kilka tygodni. Zawsze podskakuję między skrajnościami, ale w tym roku chciałbym ustalić bardziej zrównoważony harmonogram fotografii. Czy zamierzam zrobić zdjęcie, napisać pamiętnik z jego perspektywy i wkleić go codziennie do wyszukanego albumu z wycinkami? Nie. Ale wyznaczy mi jakiś realistyczny cel, na przykład przesyłanie jednego zdjęcia do Shutterfly co tydzień.
Jeśli jesteś na drugim końcu spektrum, obserwując niemal każdą chwilę życia swojego dziecka przez obiektyw iPhone'a, spróbuj być bardziej obecny w tej chwili i ograniczyć do jednego zdjęcia dziennie.
4
Nie zamierzam rezygnować z Facebooka, Twittera, LinkedIn ani. Korzystam z tych platform osobiście i profesjonalnie i są one częścią mojego życia. I wiem, że mój syn dorasta w świecie, w którym „media społecznościowe” to po prostu media, codzienny sposób konsumowania informacji i nawiązywania kontaktów z ludźmi.
Zamiast więc ustawiać arbitralne limity ilości tweetów, które wysyłam każdego dnia, będę modyfikować sposób korzystania w oparciu o to, jak chciałbym, żeby mój syn angażował się w media społecznościowe (gdy będzie już dużo, dużo starszy). Na przykład, mój mąż i ja ustanowimy i będziemy egzekwować „wolne od mediów społecznościowych” czasy - takie jak posiłki i rodzinne wyjścia. Oczyszczę listę znajomych moich ludzi, których nie interesuję, i utrzymam komunikację z tymi ostatnimi obciążającymi zdjęciami z college'u. Mam nadzieję, że dostosowanie - i po prostu świadomość - moich nawyków wpłynie na sposób, w jaki mój syn korzysta z drogi.
5
Utrzymanie nieskazitelnego domu może i powinno spaść na sam dół listy, z karierą do rozwoju i dzieckiem do przytulania. O tej porze roku nieskończona liczba firm sprzedaje swoje narzędzia do sprzątania i organizacji, aplikacje i programy, ale postanowiłem zaoszczędzić trochę czasu i po prostu zacząć wyrzucać bzdury. Oczyszczanie domu z przerośniętych zabawek i nieużywanych gadżetów sprawia, że niedzielne obowiązki wydają się znacznie mniej przytłaczające. Uczyniwszy to corocznym postanowieniem, które odnawiam co roku, mam nadzieję, że nauczę mojego syna także o dawaniu pomocy charytatywnej.
Jeśli twoje dzieci są wystarczająco duże, aby zrozumieć koncepcję uchwał, podziel się z nimi swoimi i zachęć je do zrobienia własnych. Ale poświęć trochę czasu na zastanowienie się nad wszystkim, co osiągnąłeś (i oni) w 2013 roku. Docenienie tego, co razem zrobiliście jako rodzina, pomoże wam pozostać na dobrej drodze w 2014 roku, a dzieci są zaskakująco zdolne do rozliczania swoich rodziców.




