Skip to main content

5 typów rekrutujących, których zobaczysz w poszukiwaniu pracy - muza

Mój najlepszy 2017! Sukcesy, wnioski, plany na 2018! KULISY BIZNESU #1 (Czerwiec 2026)

Mój najlepszy 2017! Sukcesy, wnioski, plany na 2018! KULISY BIZNESU #1 (Czerwiec 2026)
Anonim

Prawie każdy profesjonalista ma historię do opowiedzenia o rekrutujących, z którymi rozmawiał, pracował lub (w niektórych przypadkach) znosił. Jak w każdym zawodzie znajdziesz mieszankę osobowości i talentów.

Niektóre są gwiezdne. Są wyjątkowi w tym, co robią i są prawdziwymi sojusznikami podczas poszukiwania pracy lub kariery. Inni? Nie tak bardzo. Więc z kim się spotkasz, szukając nowej pracy (lub wystawiając się na „znalezienie”)?

Oto pięć typowych typów, na które napotkasz:

1. Nowicjusz

Wszyscy z nas, rekruterzy, byliśmy kiedyś początkującymi. Pamiętam to żywo. Po odejściu z pracy na stanowisku dyrektora ds. Komunikacji marketingowej w firmie przeszedłem około trzech dni szkolenia, a potem nadszedł czas.

Od lat związany z marketingiem i PR, nie miałem pojęcia, co robię, ale jestem pewien, że do cholery nie pozwolę, aby to mnie powstrzymało. Wziąłem telefon i zacząłem wybierać kandydatów.

Jak większość początkujących, zadawałem ignoranckie pytania, niepoprawnie interpretowałem pochodzenie kandydata i natknąłem się na skomplikowane warunki i umiejętności (zacząłem jako rekruter branży IT).

Jestem pewien, że każda osoba, do której zadzwoniłem, wiedziała w ciągu kilku sekund, że to był mój pierwszy tydzień. (Na szczęście większość była dość cierpliwa i wybaczająca).

Co zrobić, jeśli wpadniesz na początkującego

Bądź cierpliwy i miły. Każdy gdzieś zaczyna. Jeszcze lepiej, staraj się wykorzystywać swoją wiedzę, aby pomóc osobie lepiej zrozumieć twoją rolę i branżę. Kiedy ta osoba rekrutująca będzie doświadczoną gwiazdą, z pewnością pamięta twoją życzliwość.

2. Osoba rekrutująca „Jestem tylko dla pieniędzy”

Mogę cię zapewnić, że niewielu ludzi dorasta z marzeniem, że pewnego dnia będą rekrutować. Strażak? Tak. Prawnik? Całkowicie. Lekarz weterynarii? Na pewno. Rekrutujący? Raczej nie.

Zamiast tego wszyscy podchodzimy do zawodu lub popadamy w niego z różnych powodów.

Czasami te powody są szlachetne („Chcę naprawdę zmienić życie ludzi”). Innym razem mniej („Słyszę, że możesz robić stosy i stosy pieniędzy podczas rekrutacji”). Teraz z pewnością nie ma wstydu w strzelaniu, aby zarabiać na życie. Jednak gdy „zarabianie pieniędzy” odbywa się kosztem dobrego wykonania pracy przez kandydatów, którym się posługujesz, pojawiają się problemy.

Zaskoczony, aby to usłyszeć? W takim razie zapewne zechcesz przeczytać ten artykuł o czterech prawdach dotyczących pracy z rekruterami, o których nigdy ci nie powiedzą.

Co zrobić, jeśli poczujesz karczownika pieniędzy

Jeśli czujesz, że pracujesz z kimś, wydaje się, że naciskasz, naciskasz, naciskasz, aby zamknąć umowę za wszelką cenę - zwłaszcza jeśli czujesz, że to nie jest właściwa praca - grzecznie zażądaj, aby zwolniła jak się zastanawiasz. Zrób to szczególnie, jeśli ta rola wymaga dużej zmiany w twoim życiu, takiej jak przeniesienie lub rezygnacja z pozycji, którą lubisz.

3. Łatwo przytłoczony

Rekrutacja to zazwyczaj szybka praca, która wymaga szalonych umiejętności organizacyjnych, umiejętności wielozadaniowości z najlepszymi z nich i żołądka niepewności. Każdego dnia menedżer ds. Rekrutacji zmienia zdanie, najwyższy kandydat przyjmie inną pracę gdzie indziej, zmieni się zakres roli lub wszystkie trzy.

Nie wszyscy są przygotowani na tempo. Prawdopodobnie będziesz w stanie szybko dostrzec The Easily Overwhelmed. Często będzie wyglądał na zdezorientowanego lub niezorganizowanego. Może nie zrealizować zgodnie z obietnicą. Może zadać ci to samo pytanie trzy razy w ciągu dwóch dni.

Co zrobić, jeśli Twój rekrutujący zacznie się topić

Nie może być katastrofą, jeśli pracujesz z kimś, kto okazjonalnie wykazuje oznaki przytłoczenia (był tam). Problem powstaje, gdy jest stały, zwłaszcza jeśli przenosi się do etapu „czasu na zamknięcie tej umowy”.

Chcesz kogoś, kto poradzi sobie z upałem, reprezentując cię, bez względu na to, jak szybko zmieniło się środowisko. Jeśli naprawdę wątpisz, że przydzielony ci rekrutujący może zabrać cię na odległość, rozważ (grzecznie) rozmowę z przełożonym tej osoby o tym, jak możesz postępować.

DŹWIĘKI, JAKIE SZUKASZ NOWEJ PRACY …

… Na szczęście jesteśmy tutaj, aby pomóc!

Sprawdź oferty pracy już teraz

4. The Big Promiser (I Small Follow-Thru-er)

Sprzedawcy - a tak naprawdę są rekruterzy - lubią składać wielkie obietnice. Lubią sprawiać, że jesteś podekscytowany tą szansą i chętnie na nią uciekniesz. I to świetnie, jeśli Twój rekruter cię podnieca, a jednocześnie wykonuje wszystko, co według niej zrobi.

Nie jest tak wspaniale, gdy dochodzi wielkich roszczeń, a potem nie wkłada pieniędzy w usta.

„Oddzwonię do ciebie jutro, zaraz po tym, jak pokażę kierownikowi ds. Rekrutacji twoje CV!”

Potem świerszcze.

„Mogę wynegocjować dla ciebie co najmniej 10 000 $ wynagrodzenia”.

Wtedy zachowuje się, jakby ta rozmowa nigdy się nie wydarzyła.

Radzenie sobie z tym typem może być bardzo szalone, ponieważ chcesz zaufać temu, co mówi, ale wciąż udowadnia, że ​​nie możesz.

Jak odpowiedzieć na The Big Promiser

Jestem przekonany, że duzi obiecujący (i mali następcy) prawie nigdy nie zachowują się w ten sposób celowo. Robią to, ponieważ oni również chcą wierzyć w słowa wypływające z ich ust. Mają najlepsze intencje, ale mają mniej niż gwiazdorską historię, jeśli chodzi o umieszczanie ich pieniędzy tam, gdzie są ich usta.

Informacje zwrotne mogą pomóc. Spróbuj wskazać - w miły i konstruktywny sposób - w jaki sposób to, co obiecała, wprowadziło cię w błąd, pomieszało lub wpłynęło na ciebie. Następnie zapytaj, czy jest lepszy sposób, abyście mogli się komunikować naprzód. Może to być niezręczna rozmowa, ale bardzo dobrze może poprawić korespondencję w przyszłości.

5. Wielki sojusznik

Teraz przechodzimy do Świętego Graala rekrutów: Wielkiego sojusznika. To jest rekruter, który pracował jak szalona kobieta, aby zdobyć zaufanie i szacunek klientów i zatrudnić menedżerów, którym służy. Szukają jej rad, rekomendacji i prawie zawsze gwiezdnych kandydatów.

Kontynuuje, kiedy mówi, że tak, i ma wszelkiego rodzaju wpływ na ludzi, których reprezentuje.

Jak współdziałać z wielkim sojusznikiem:

Jeśli spotkasz tego rekrutera, nie pozwól jej odejść. Trzymaj ją w swoim kręgu do końca życia. Odkryje możliwości, których prawdopodobnie nie znalazłbyś inaczej, i przekaże cię swoim klientom (lub pracodawcy) w sposób, który podnieci ich od pierwszego słowa. Będzie twoim partnerem, adwokatem i twoim asem w dziurze, jeśli chodzi o rozwój kariery

Rekruterzy mogą być niezwykle pomocni i mogą sprawiać ból z tyłu. Im lepiej rozumiesz, z kim rozmawiasz i jakie są jego motywacje, mocne strony i ograniczenia, tym lepiej.