Przeprowadzasz wywiad na całkiem niezły koncert i wszystko idzie naprawdę dobrze. Aż, no cóż, pytają cię, co wydaje się podchwytliwym pytaniem: Jak myślisz, na ile pieniędzy zasługujesz?
Podczas gdy większość z nas była już przy stole negocjacyjnym, wyrzucanie pensji bez kontekstu jest zupełnie inną szansą. Z jednej strony chcesz poprosić o „milion dolarów, proszę”. Z drugiej strony wiesz, że jest to niezwykle nierealne. (Czy jednak boli prosić o coś szalenie nierealnego - skoro liczba może się zmniejszyć tylko z tego miejsca?)
Boją się, że prosisz o zbyt wiele (lub, nie daj Boże, za mało). Na szczęście użytkownik Quory miał ten sam problem - a na ratunek przybyło kilku innych członków. Jak zawsze mamy szczęście, że mamy do dyspozycji Internet.
1. Spójrz na konkurentów
Przyglądałbym się porównywalnym firmom… i porównywalnym wynagrodzeniom na Glassdoor w poszukiwaniu podobnych pozycji w tych spółkach. Następnie dodaj 10% więcej niż tam znajdziesz i wyjaśnij rekruterowi / kierownikowi ds. Rekrutacji, że jesteś wart więcej niż przeciętna osoba zajmująca to stanowisko z powodów x, y, z.
Kolejna wskazówka: upewnij się, że patrzysz na konkurentów w tym samym mieście . Zrozumiałe jest, że istnieje ogromna rozbieżność między tym, co robi kierownik marketingu w Nowym Jorku, a Oklahoma City.
2. Znajdź sufit i podłogę
Poproś, aby zapisali liczbę, która jest maksymalną kwotą, jaką byliby skłonni zapłacić. Będzie to liczba oparta na tym, co według nich są dla ciebie teraz warte, na co mogą sobie pozwolić, a co według nich jest najbardziej uzasadnione, biorąc pod uwagę ich działalność i ile płacą pozostałym pracownikom. Nie o to będziesz prosić; to tylko sufit.
Kiedy masz już „pułap wynagrodzenia”, Lucent zaleca poskładanie podłogi: jaka jest minimalna kwota pieniędzy potrzebna na opłacenie rachunków, utrzymanie czynszu, wystarczającą ilość jedzenia, prace? (I nie bądź skromny w stosunku do dzieł - wiesz, co jest dla ciebie ważne).
Kiedy masz do dyspozycji zarówno minimum, jak i maksimum, proces ustalania wynagrodzenia staje się łatwiejszy. Oczywiście, jeśli okaże się, że „sufit” firmy jest znacznie niższy niż obliczona „podłoga”, może nie być to dobre dopasowanie.
3. Odwróć skrypt
W negocjacjach jest stare powiedzenie, które brzmi mniej więcej tak: ten, kto mówi pierwszy, przegrywa.
Anthony GoldTo był ogólny temat w wątku Quora: Jeśli to w ogóle możliwe, znajdź sposób, aby uzyskać od firmy jakąś ofertę odniesienia. Możesz to zrobić, niejasno mówiąc o tym, że „Twój całkowity pakiet odszkodowań jest elastyczny i zależy od konkretnego oferowanego pakietu”.
4. Pomyśl o innych korzyściach
Powinieneś porozmawiać bezpośrednio z właścicielem firmy, jeśli masz taką dźwignię, i powinieneś skoncentrować swój „pakiet” wokół zbliżania się do tej osoby.
Wynagrodzenie to tylko jeden element układanki, więc poświęć czas na rozmowę z firmą, aby dowiedzieć się o innych korzyściach i korzyściach na stole. Na przykład, jak powiedział powyżej Jason McCabe, czy w ogóle będziesz w stanie spędzać czas z przywództwem? A jak wygląda twój urlop? Czy są opcje na akcje? Darmowe obiady? Wszystkie te rzeczy się sumują.
5. Ustal swoje starszeństwo
Negocjuj swój poziom stażu pracy w firmie, a nie wynagrodzenie! Wspomnij o swoich niezwykłych umiejętnościach i wielkich sukcesach i pokaż im pewność, że osiągnąłeś pożądany poziom stażu pracy.
Motea AlwanLiczby są łatwe do złapania. Ale opierając się na punkcie ogólnego pakietu, nie zapominaj, że negocjowanie stażu pracy jest ważne nie tylko dla uzyskania pożądanego wynagrodzenia, ale także szacunku, którego pragniesz.
Poproszenie o omówienie wymagań dotyczących wynagrodzenia może być zniechęcające, ale pamiętaj tylko o celu końcowym: Ka-ching! Aka, zarabianie wystarczającej ilości pieniędzy, aby poczuć się cenionym i zadowolonym z nowej pracy.




