Porozmawiajmy o tych kolegach. Czy znasz typ, o którym mówię? Ci, którzy mają talent do wspinania się na swoje wysokie konie, a jednocześnie sprawiają, że czujesz się taki mały i nieważny?
Nikt nie lubi tego protekcjonalnego członka zespołu. Ale poświęć chwilę, aby pomyśleć o tym: co zrobić, jeśli wychodzisz jako protekcjonalna osoba w swoim biurze? Co gorsza, co jeśli - złapać oddech! - nawet nie zdajesz sobie sprawy, że to robisz?
Nie przepadam za taktyką straszenia, ale oto rzeczywistość: wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, co oznacza, że od czasu do czasu łatwo jest wpaść w aroganckie i wyższe nawyki.
Oto pięć znaków:
1. Ostrożnie nie dobierasz słów
Są dwa słowa, które mogą zakraść się do naszego słownictwa i kopnąć wszystkich wokół nas o kilka kołków. Czym oni są? Właściwie i sprawiedliwie .
Zastanów się, kiedy ostatni raz wypowiedziałeś zdanie w biurze:
„ Właściwie uważam, że to dobry pomysł”.
„Musisz to po prostu zrobić w ten sposób.”
Wstawienie tych słów do zdań natychmiast sprawia, że brzmisz protekcjonalnie. „Właściwie” oznacza zaskoczenie - tak jakby fakt, że twój kolega zgodził się przyzwoicie, zdołał powalić cię z powrotem na krzesło. I „tylko” oznacza prostotę - tak jakby twój współpracownik był kompletnym kretynem za to, że sam nie doszedł do tego rozwiązania.
2. Zawsze stawiasz siebie na pierwszym miejscu
Twój szef wyraźnie zaakceptował twoją prośbę na długi lunch. Tak więc, chociaż wiesz, że reszta twojego zespołu stara się skończyć wspólny projekt, wciąż wychodzisz i robisz sobie przerwę, o której wierzysz, że masz prawo. Dajesz kolegom falę i krótki uśmiech, gdy mijasz tę zatłoczoną salę konferencyjną i wychodzisz za drzwi biura.
Tak, czasami w swojej karierze musisz postawić się na pierwszym miejscu - i, hej, zasługujesz na przerwę! Istnieje jednak cienka granica między zarządzaniem własnymi potrzebami a traktowaniem kolegów jak wycieraczki.
Nikt nie mówi, że musisz zmienić się w biurowego męczennika. Ale nie ma też nic złego w udzielaniu pomocną dłoń lub wzmaganiu kryzysu co jakiś czas.
3. Jesteś mistrzem komplementów
Może ci się wydawać, że zawsze chwalisz współpracowników. Jednak warto się zastanowić, aby upewnić się, że nie wypuszczasz zbyt wielu komplementów.
Jak to wygląda? Oto dwa klasyczne przykłady:
„Ta prezentacja okazała się znacznie lepsza niż poprzednia”.
„Mogę powiedzieć, że nie miałeś dużo czasu, ale ten projekt nadal wyglądał dobrze”.
Wasze zamiary, by zaoferować pochwałę, są czyste. Ale źle to rozumiesz. Kiedy wydajesz komplement, skup się na pozytywach - wszystko inne może sprawić, że poczujesz się złośliwie, a nawet snobistycznie.
4. Zawsze wyrównujesz swoje doświadczenia
Kiedy kolega mówi ci o frustracji lub problemie, myślisz, że najlepszym sposobem na wsparcie jest rozmowa o swoim doświadczeniu, które uważasz za podobne.
Ale zgadnij co? Twój współpracownik, który stresuje się tym raportem, który został właśnie unicestwiony przez twojego szefa, prawdopodobnie nie będzie pocieszony faktem, że stołówka spieprzyła ci kanapkę tego dnia.
Okazywanie empatii to jedno, ale próba zrównania się z własnymi doświadczeniami - szczególnie wtedy, gdy nie mają one żadnego związku z sytuacją twojego kolegi - zawsze okaże się protekcjonalna.
Z drugiej strony tej monety odpowiedź z ulgą dla członka zespołu: „Cieszę się, że nigdy nie miałam z tym do czynienia…” lub „To nigdy mi się nie zdarzyło…” również nie jest pomocna.
Zamiast tego skup się na aktywnym słuchaniu i oferowaniu pomocy w każdy możliwy sposób. To naprawdę wszystko, czego potrzebuje twój współpracownik.
5. Jesteś Conversational Steamroller
Szczycisz się swoją zdolnością do prowadzenia ożywionej dyskusji z kimkolwiek w biurze. Zadaj sobie jednak następujące pytanie: czy to naprawdę dyskusja, czy też niesie Cię większość tej wymiany? Czy zapewniasz swojemu koledze odpowiednią przestrzeń i czas na rozmowę?
Nie pozwalając innym ludziom wchodzić do środka - czy to na spotkaniu zespołu, czy nawet w rozmowie jeden na jednego - bycie rozmownym walcem wysyła wiadomość, że uważasz, że cokolwiek masz do powiedzenia, jest o wiele ważniejsze.
Naprawdę nie ma nic bardziej poniżającego. Więc następnym razem, gdy będziesz rozmawiać z kolegą, podejmij świadomy wysiłek, aby słuchać tyle, ile mówisz. Nikt nie lubi wieprza z rozmowy.
Nikt nie chce być protekcjonalny wobec swoich współpracowników. Ale, niestety, ma to miejsce, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Miej oczy szeroko otwarte na te pięć symptomów, a na pewno zmniejszysz prawdopodobieństwo inspirujących jęków członków zespołu. A kiedy masz wątpliwości? Zaoferuj, że zapłacisz za rundę drinków w happy hour - to samo może przejść długą drogę.




