Viacom pozwała Google'a 1 miliard dolarów odszkodowania za domniemane naruszenie praw autorskich w serwisie YouTube firmy Google. Media gigant Viacom był właścicielem kilku popularnych sieci, w tym MTV, Spike, Comedy Central i Nickelodeon. Fani programów należących do Viacom często wysyłali klipy z seriali bez pozwolenia Viacom.
Werdykt
W dniu 23 stycznia 2010 r. Sędzia oddalił powództwo i stwierdził, że YouTube rzeczywiście był chroniony przez bezpieczną przystań określoną w ustawie Digital Millennium Copyright Act.
Problemy
YouTube to usługa hostingu wideo, która umożliwia użytkownikom przesyłanie własnych treści. Chociaż warunki korzystania z serwisu YouTube wyraźnie stwierdzają, że użytkownicy nie mogą przesyłać materiałów chronionych prawami autorskimi bez zgody właściciela praw autorskich. Mimo to ta reguła została zignorowana przez wielu użytkowników.
Viacom utrzymywała, że YouTube "celowo tworzy bibliotekę dzieł naruszających prawa autorskie", aby zwiększyć ruch i zarabiać pieniądze. (Źródło New York Times - WhoseTube? Viacom Sues Google Over Video Clips)
Radca prawny Google, Kent Walker, odpowiedział, że YouTube jest "jeszcze bardziej popularny, odkąd usunęliśmy materiał Viacom". Podkreślił treści stworzone przez użytkowników i partnerstwa, które YouTube przygotował z innymi firmami medialnymi, takimi jak BBC i Sony / BMG.
Ustawa Digital Millennium Copyright Act
Częścią tej sprawy, która miała największy potencjał w zakresie skutków prawnych, była klauzula "bezpiecznej przystani" w ustawie Digital Millennium Copyright Act lub DMCA. Klauzula "bezpiecznej przystani" może zapewniać firmom usługi, które obsługują treści bez sprawdzania, tak długo, jak długo treści naruszające te prawa są usuwane.
Google twierdzi, że nie naruszyło prawa autorskiego. "Jesteśmy przekonani, że YouTube szanował prawa właścicieli praw autorskich i sądzi, że sądy się na to zgodzą." (Źródło ITWire - Google odpowiada na proces sądowy YouTube 1 $ w Viacom)
Problem polega na tym, że duże firmy, takie jak Viacom, stają przed ogromnym problemem ręcznego wyszukiwania treści naruszających prawa i powiadamiania Google. Gdy tylko jeden film zostanie usunięty, inny użytkownik może przesłać kopię tego samego filmu.
Oprogramowanie filtrujące
Witryna społecznościowa MySpace zaczęła używać oprogramowania filtrującego w lutym 2007 r. W celu analizy plików muzycznych przesłanych do witryny i uniemożliwienia użytkownikom naruszenia praw autorskich.
Firma Google pracowała nad stworzeniem podobnego systemu, ale nie była gotowa wystarczająco szybko dla niektórych właścicieli treści. Opóźnienie Google w implementacji podobnego systemu miało kilku krytyków, takich jak Viacom, twierdzących, że Google celowo się wahał. Viacom twierdzi, że Google powinien podjąć kroki w celu proaktywnego usuwania treści, zamiast czekać na skargi.
Google wyjaśnił swój status rozwoju za pomocą oprogramowania do filtrowania wideo i stwierdził, że narzędzie to wymaga wielu poprawek, zanim zostanie użyte do sterowania automatycznymi decyzjami dotyczącymi polityki.
System Google został już wdrożony, dzięki czemu właściciele praw autorskich mogą skuteczniej wykrywać naruszenia i automatyzować ich odpowiedzi. W niektórych przypadkach dostawcy praw autorskich zezwalają nawet na pozostawanie treści w witrynie i dodawanie własnych reklam lub monitorowanie ruchu. Przydaje się to w przypadku filmów typu wachlarz.
Zatrzymaj Falsiness
W ironiczny sposób, 22 marca, The Electronic Frontier Foundation (EFF), Brave New Films i Moveon.org ogłosili, że pozywają Viacom za prośbę o usunięcie filmu, który według nich nie narusza praw autorskich Viacom.




