Skip to main content

Recenzja książki The Da Vinci Code autorstwa Dana Browna

"KOD LEONARDA DA VINCI" Dan Brown | recenzja (Czerwiec 2026)

"KOD LEONARDA DA VINCI" Dan Brown | recenzja (Czerwiec 2026)
Anonim

Profesor Harvard, Robert Langdon, obudził się w środku nocy w swoim paryskim hotelu i rozpoczyna szaloną podróż, która zaczyna się jako zagadka morderstwa i wkrótce znajduje Langdon, z pomocą francuskiej policji, kryptografki Sophie Neveau, znajdując wskazówki i rozwiązując zagadki, wiele z których pozostawił artysta i wynalazca Leonardo Da Vinci, obietnica odblokowania jednego z największych sekretów zachodniej cywilizacji.

Książka

Jestem wielkim fanem stylu pisania Dana Browna. Niektórzy krytykują krótkie rozdziały i twierdzą, że brak jest rozwoju postaci. Ale nie jestem głównym angielskim i nie dbam o krytyków. Po prostu chcę, żeby książka przyciągnęła moją uwagę i zabawi mnie, a ta książka to zrobiła.

Uważam, że krótkie rozdziały w książkach Dana Browna są przyjemne. Myślę, że sprawiają, że czuje się on szybszy, ponieważ rozdziały szybko przechodzą do różnych obszarów historii. Podoba mi się też, że częste przerwy w rozdziale ułatwiają znalezienie punktu zatrzymania bez konieczności opuszczania środka rozdziału.

Ten thriller koncentruje się na Robercie Langdon, profesorze symboliki z Harvard University, który jest w Paryżu na mówieniu. Został obudzony w środku nocy przez francuską policję i zamieszany w zabójstwo kuratora Muzeum w Luwrze.

Z pomocą kryptografki francuskiej policji, Sophie Neveau, która czuje, że jest niesłusznie oskarżana, udaje mu się uciec i razem rozpoczynają poszukiwania prawdziwego zabójcy.

Ta misja prowadzi do wskazówek, łamigłówek i zagadek, które łączą się ze starożytnym społeczeństwem, którego zadaniem jest ochrona prawdy o Jezusie Chrystusie i odblokowanie największego sekretu zachodniej cywilizacji.

Mnóstwo do myślenia

Podczas gdy książka jest dziełem fabularnym, Dan Brown przeprowadził wyczerpującą analizę, aby upewnić się, że jego wyjaśnienia i opisy historii i starożytnych społeczeństw, które zostały przedstawione w książce, są tak dokładne, jak to tylko możliwe. Czułem, że Brown wykonał dobrą robotę, badając algorytmy szyfrowania komputerowego i bezpieczeństwo sieci w swojej książce "Digital Fortress", ale to badanie blednie w porównaniu zarówno z głębią, jak i zakresem badań dla kodu Da Vinci.

Nie brakuje krytyków badań Browna i jego przedstawień. Kiedy przedstawisz dowody i argumenty, które, jeśli są prawdziwe, wstrząsną fundamentem, na którym opiera się cała religia chrześcijaństwa, sceptycy będą sceptyczni.

W obronie Browna jest przede wszystkim pisarzem, a nie historykiem sztuki czy teologiem. W obronie badań Browna nie jest heretykiem, który wymyślił pojęcia, które opisuje. Istnieje wiele zasobów, które zgadzają się z wersją historii i wydarzeń opisanych w Kodeksie Da Vinci.

Szczerze mówiąc, nawet historyk sztuki lub teolog, moim zdaniem, nie może powiedzieć na pewno, jak to jest. Dlatego nazywa się to "wiarą". Książka Browna daje wiele do myślenia, choć w odkrywaniu korzeni tej wiary.