W dzisiejszych czasach wszyscy korzystają z Bluetooth. Z wyjątkiem audiofilów. Zwykle unikają Bluetootha, ponieważ obniża jakość dźwięku. Nadal są chwile - może wtedy, gdy chcesz tylko ożywić (lub uspokoić) imprezę z lite jazzowymi utworami zapisanymi na tablecie lub usłyszeć niektóre melodie, które znajomy zapisał na jej telefonie - nawet jeśli audiofil musi przyznać, że fajnie jest mieć Bluetooth.
Większość urządzeń, które umożliwiają transmisję Bluetooth z telefonu / tabletu / komputera do zestawu stereo, jest dość ogólna, podobnie jak bezprzewodowy adapter głośników Logitech. A audiofile nienawidzą ogólnych. Chcą czegoś wyjątkowego, starannie zaprojektowanego i skrupulatnie skonstruowanego dla najlepszej możliwej wierności.
Właśnie to miał umysł Mass Fidelity, gdy tworzył odbiornik Bluetooth Relay.
funkcje
Obudowa przekaźnika jest mała, ale piękna, wykonana z aluminium. Wygląda jak miniaturowa wersja wzmacniacza high-end.
Wewnątrz, to wymaga pewnych wzorców z wysokiej klasy sprzętu audio. Konwerter cyfrowo-analogowy to 24-bitowy układ Burr-Browna, marka od dawna czczona przez inżynierów dźwięku i entuzjastów. Według Mass Fidelity urządzenie utrzymuje czystość sygnału audio, utrzymując podstawy dla cyfrowego audio, analogowego audio i obwodów częstotliwości radiowych. Używa generycznego zasilacza ściennego, ale producent twierdzi, że przekaźnik zawiera dodatkowe filtrowanie, aby utrzymać moc czystą i wolną od szumów.
Wydajność
Aby ocenić jakość dźwięku przekaźnika, odtwarzałem różne pliki MP3 o szybkości 256 Mb / s przez przekaźnik, za pośrednictwem adaptera 79 USD Sony Bluetooth i bezpośrednio z komputera, aby uzyskać bezpośrednie połączenie Bluetooth. Do przekaźnika otrzymałem muzykę z telefonu Samsung Galaxy S III, który jest wyposażony w kodek Bluetooth aptX. Dla Sony (który nie jest wyposażony w aptX), użyłem laptopa HP jako źródła. Do bezpośredniego połączenia odtwarzałem melodie z laptopa Toshiba za pośrednictwem interfejsu M-Audio MobilePre USB.
Zaskoczyło mnie, że różnica między przekaźnikiem a Sony była zwykle tak łatwa do zrozumienia, jak różnica między przekaźnikiem a bezpośrednim sygnałem. W testach odsłuchowych często stwierdzam, że jest pewien poziom wierności, który pozwala mi się zrelaksować i po prostu cieszyć się muzyką. Sygnał bezpośredni zawsze to osiągał, przekaźnik zwykle to osiągał, a Sony rzadko to osiągał.
Jedna różnica była zawsze widoczna: urządzenia Bluetooth nigdy nie dostarczyły poczucia atmosfery i "powietrza", które słyszałem z bezpośredniego sygnału. Dzięki bezpośredniemu sygnałowi nagrania wykonane w dużej przestrzeni brzmiały tak, jakby były wykonane na dużej przestrzeni. Dzięki Bluetoothowi nie, bez względu na to, czy korzystałem z przekaźnika czy Sony.
Na "Prysznic ludzi" od Jamesa Taylora Mieszkaj w teatrze Beacon , dźwięki wysokich tonów gitary akustycznej Taylora brzmiały czysto i realistycznie z bezpośrednim sygnałem. Dzięki przekaźnikowi wydawało mi się, że gitara brzmi trochę tandetnie, jakby w gitarze był kawałek papieru, delikatnie wibrujący. Przez Sony brzmiało to tak, jakby gitara była zrobiona z plastiku.
W "Aja" Steely Dana bezpośrednie połączenie z łatwością osiągnęło lepsze wyniki niż pozostałe, dając mi bogaty, ambientowy dźwięk. Sztafeta dała mi zasadniczo ten sam dźwięk, bez atmosfery, z odrobiną dodatkowego zawrotu głowy na cymbałach. Sądziłem, że Sony sprawiło, że zabrzmiało to tak, jakby talerze miały na sobie kawałki folii, gruchając ze współczuciem, a dźwięk fortepianu stał się trochę "puszkowany", prawie tak, jakby grał w szafie.
W "Rosannie" Toto, z bezpośrednim połączeniem, wokal brzmiał gładko i wyraźnie. Przez Sztafetę brzmiały tylko odrobinę. Dzięki Sony brzmiały jeszcze bardziej zwariowane.
Mogę iść dalej, ale jestem pewien, że to rozumiesz. Dzięki wysokiemu poziomowi interfejsu przekaźnikowego tracisz atmosferę bezpośredniego połączenia, a dźwięk jest odrobinę grubszy. Z generycznym interfejsem Sony dźwięk jest jeszcze grubszy, do tego stopnia, że przynajmniej dla mnie stał się trochę zgrzytliwy i często niewyraźny.
Muszę jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz. Jeśli Twoim urządzeniem źródłowym jest laptop z programem iTunes lub urządzenie Apple iOS (iPhone, iPad lub iPod touch), możesz otrzymać Apple Airport Express lub Apple TV za 99 USD i przesyłać muzykę lub radio internetowe z telefonu, tabletu lub komputera do twojego systemu hi-fi. Urządzenia te wykorzystują bezprzewodową technologię AirPlay firmy Apple, która nie pogarsza jakości dźwięku w taki sam sposób, jak w przypadku technologii Bluetooth, ale wymaga do działania sieci Wi-Fi.
Ostateczna wersja
Powróćmy do rzeczywistości na chwilę. Mówimy o interfejsie Bluetooth o wartości 249 USD, czyli o sześciokrotności ceny ogólnych rozwiązań masowych. Oczywiście, brzmi to lepiej, ale czy ma sens dodawanie go do swojego systemu?
To zależy od systemu. Jeśli kołyszesz parę zwykłych głośników podłączonych do odbiornika stereo - powiedzmy, że połączenie głośnika / odbiornika kosztuje 800 USD lub mniej - wtedy Relay prawdopodobnie nie ma dla ciebie sensu. Po prostu skorzystaj z ogólnego adaptera Bluetooth lub użyj połączenia przewodowego.
Ale jeśli jesteś entuzjastą audio, zainwestowałeś kilka tysięcy dolców w swój system, a chcesz wygodę Bluetooth z najlepszą możliwą jakością dźwięku - i jakość wykonania współmierną do wysokiej klasy sprzętu audio - to tak, weź się przekaźnik.




