Prowadzę własną działalność doradczą w zakresie copywritingu i komunikacji od nieco ponad czterech lat, a obecnie często mam rezerwację na sześć do 12 miesięcy wcześniej.
Ludzie często patrzą na długość „listy oczekujących” mojego klienta z szokiem i zmieszaniem, a następnie pytają mnie: „Jak do cholery to zrobiłeś? Jaki jest sekret wypełniania mojego konta klienta?
Moja odpowiedź jest prosta: wykonuj naprawdę dobrą robotę.
Na przykład tak dobrze, że ludzie dosłownie nie mogą powstrzymać się od rzucania się o ciebie do swoich przyjaciół, kolegów, fryzjera, baristy - każdego, kto będzie słuchać. Nowe polecenia klientów przyjdą do Ciebie.
Twórz cuda dla ludzi. Stwórz reputację kogoś, kto jest całkowicie - i konsekwentnie - niesamowity, a wtedy na ogół nie będziesz musiał prosić swoich obecnych klientów o „pomoc w rozpowszechnianiu informacji”. Będą już o tobie rozmawiać - a ludzie będą ustawiając się wokół bloku, zachwycony współpracą z tobą.
Kiedy udzielam ludziom odpowiedzi, zwykle robią miny z wyrazem twarzy i patrzą na mnie, jakbym musiał ukrywać jakiś „marketingowy sekret”, którego nie chcę ujawnić. A może jestem członkiem Illuminati.
„Wykonujesz naprawdę dobrą robotę? Musi być jakieś inne wytłumaczenie! To po prostu brzmi zbyt oczywisto. ”
To jest punkt rozmowy, w którym zwykle mówią: „Na pewno pytasz swoich klientów o polecenia?”
"Nie. Nie całkiem."
Więcej puchatych twarzy. „Cóż - jeśli chciałbym poprosić moich klientów o skierowanie, co powinienem powiedzieć?”
DOBRZE. Aby być uczciwym, zdecydowanie są chwile, kiedy proszenie klientów o skierowania ma sens.
Załóżmy, że dopiero zaczynasz nową działalność lub debiutujesz w nowej usłudze. Lub gdy zmieniasz cel swojej pracy i chcesz, aby ludzie wiedzieli, że teraz, szukasz innego rodzaju klienta. Lub gdy po przerwie powrócisz do freelancingu, a ludzie potrzebują szczęśliwego przypomnienia o powrocie!
We wszystkich tych przypadkach kluczowe jest podkreślenie, jak bardzo kochasz swoją pracę, a nie, jak bardzo potrzebujesz więcej pracy. Nie chodzi tylko o to, co mówisz, ale o to, jak to mówisz. Chodzi o twoje emocje i ton.
W końcu miłość jest atrakcyjna. Desperacja nie jest.
Tak więc, jeśli chcesz poprosić klienta o polecenie (nic złego z tym!), Oto optymistyczny, pozytywny skrypt e-mail, którego możesz użyć:
Proszę bardzo! Pewna prośba o skierowanie przepełniona wdzięcznością - a nie żałosna desperacja.
Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się aktywnie wyszukiwać skierowań - za pomocą tego e-maila - czy nie, pamiętaj, że wykonanie najlepszej pracy jest zawsze najlepszą dostępną formą marketingu.
Zbuduj reputację kogoś, kto jest zmieniającą życie gwiazdą rocka, a z czasem Twoi klienci przekażą Ci dobre wieści, nawet bez pytania. (Zupełnie tak, jakbyś chętnie opowiadał o swoim nowym ulubionym albumie, programie telewizyjnym, książce, restauracji lub studiu jogi - nie zawsze potrzebując konkretnej „prośby” od twórcy).
Oto praca - warto o tym mówić.




