W liceum Cesar Vargas nie miał prawa jazdy. Jego przyjaciele myśleli, że to dziwne, ale odrzucił ich komentarze, mówiąc, że nie chce ani nie dostanie go później.
Kilka lat później biuro sekretarza uczelni zaczęło go prosić o spotkanie. Najwyraźniej źle napisali jego imię na formularzach i wszystko, czego potrzebowali, to numer ubezpieczenia społecznego, żeby to wyjaśnić. Ale Vargas też tego nie miał. Więc usunął ich e-maile i czekał, aż cały incydent zniknie. W końcu dziekan zorganizował spotkanie. I po raz pierwszy Vargas przyznał komuś spoza grona bliskich przyjaciół, że nie ma legalnego statusu imigracyjnego.
Był w ostatnim roku studiów prawniczych, kiedy powiedział światu - opowiadając się za ustawą o snach na parlamencie Senatu.
W całej szkole Vargas zademonstrował, co prawnicy na rozprawie o przyjęciu do Adwokatury w stanie Nowy Jork nazwaliby później „gwiezdną postacią”. Ukończył prawo na City University of New York na szczycie swojej klasy i zdał egzamin adwokacki przy pierwszej próbie . Miał wszystkie cechy prawnika, z wyjątkiem statusu prawnego.
Ostatnim krokiem na drodze do zostania prawnikiem jest ocena charakteru i kondycji oraz rozmowa kwalifikacyjna w celu omówienia historii kryminalnej lub innych kwestii, które mogą wpłynąć na czyjąś zdolność wykonywania prawa. Wywiad Vargasa trwał ponad trzy godziny. Nie mogąc podjąć decyzji w sprawie wielkich liter „UNDOCUMENTED” w sprawie wniosku Vargasa, komisja zorganizowała szersze przesłuchanie. Przyprowadzali świadków, czytali listy wybranych urzędników i zagłębiali się w jego pochodzenie. Nadal ze stratą przekazali jego sprawę sądom stanowym.
To, co zaowocowało, nie tylko ukształtowało karierę Vargas, ale także posłużyło jako przykład testowy w stanie Nowy Jork i potencjalnie jako przykład dla innych stanów. Trzy lata po tym, jak Vargas po raz pierwszy złożył wniosek do adwokatury, Sąd Najwyższy orzekł, że sam jego nieudokumentowany status nie powinien uniemożliwiać mu zostania adwokatem oraz że „nie ma przeszkód prawnych ani racjonalnych podstaw do odmowy przywileju wykonywania prawa” osobom chronionym na mocy polityka odroczonej akcji przyjazdów dzieciństwa (DACA), jak on był.
Ta decyzja otworzyła drzwi dla nieudokumentowanych imigrantów - w tym Vargas - na przyjęcie do baru stanu Nowy Jork. Był pierwszym, który został zatwierdzony przez sądownictwo i jednym z pierwszych, którzy zostali zaprzysiężeni.
„Moim najważniejszym momentem” - mówi Vargas - „był faktyczny dzień, kiedy zostałem przyjęty na piękną salę sądową, gdzie podniosłem rękę, zaprzysiężono mnie i zostałem adwokatem”.
Tego dnia, w lutym 2016 r., Vargas zwrócił się do swojej matki. „Mamo, twój syn jest teraz prawnikiem”, powiedział z dumą kobiecie, która zabrała swoich synów przez granicę USA i Meksyku, kiedy Vargas miał pięć lat, aby dać im szansę, pewnego dnia, na zdobycie tego tytułu.
„Zawsze byłeś moim prawnikiem”, odpowiedziała.
Historia Vargasa kształtuje pracę, którą wykonuje. Zanim został zaprzysiężony, pracował jako narodowy strateg latynoskiego zasięgu w kampanii prezydenckiej Berniego Sandersa. Jako praktykujący prawnik na Staten Island w stanie Nowy Jork reprezentuje teraz dzieci zagrożone deportacją - w szczególności uchodźców i dzieci uciekające przed przemocą - a także rodziny wojskowe i weteranów, którzy zostali deportowani. Założył i prowadzi Dream Action Coalition, która wspiera i popiera imigrantów w USA. Koalicja współpracuje z wybranymi urzędnikami - zarówno republikanami, jak i demokratami - aby dążyć do uzyskania obywatelstwa dla marzycieli. Vargas stworzył ligę piłkarską „The Tournament of Dreams”, która skupia funkcjonariuszy NYPD i społeczność imigrantów. Często występuje także jako gość w mediach krajowych.
Vargas był pierwszy w Nowym Jorku, ale jest także pierwszym adwokatem w swojej rodzinie. „Kiedy byliśmy mali, moja mama zawsze mawiała:„ En la familia tenemos que tener un doctor y un abogado ”. „W naszej rodzinie zawsze musimy mieć lekarza i prawnika”. Lekarz dba o zdrowie rodziny i prawnik do obrony rodziny. ”
Wziął to sobie do serca. Zostanie prawnikiem nie tylko pomogło Vargasowi lepiej zrozumieć jego własny status, ale także dało mu narzędzia do obrony ludzi, których kocha i na których najbardziej zależy. I to wykracza poza jego najbliższą rodzinę. Widząc, jak narażeni są imigranci wokół niego na oszustwa i wykorzystywanie, chciał pozostać przy nich, gdy inni nie mogli.
„Myślę, że o to chodziło mojej mamie, mówi. „Właśnie dlatego powinieneś być prawnikiem: bronić społeczności, która wspiera cię po drodze.”





