Jestem długoletnim użytkownikiem Facebooka i chociaż moje powody bycia na nim oraz sposób, w jaki go używam, zmieniały się przez lata, nigdy tak naprawdę nie brałem tego pod uwagę w ofertach sieciowych. Do tego właśnie służy LinkedIn, aw mniejszym, ale prawdopodobnie bardziej wyjątkowym zakresie, Twitter. Więc kiedy mój redaktor zasugerował, żebym zbadał profesjonalne grupy FB i zobaczyłem, co tam jest, natychmiast się zgodziłem. Zaintrygowało mnie odkrycie ekscytującego, nowego świata wśród wszystkich zdjęć ślubnych, aktualizacji życia osobistego i memów. Czy to możliwe, że pomogłoby to w mojej karierze - a nie tylko odwracało moją uwagę od tego, kiedy zostałem oznaczony na zdjęciu?
Pierwsze kroki
Moje badania rozpoczęły się w moim biurze i cieszyłem się, że kilku moich kolegów miało doświadczenia, na które mogli rozmawiać. Erin Greenawald, starszy redaktor ds. Markowych treści w Muse, pomogła mi zacząć, zapraszając mnie do kilku zamkniętych grup, do których należy (Dreamers // Doers i NYC Tech Ladies), a następnie siadając ze mną, aby porozmawiać o niej profesjonalne zaangażowanie z nimi.
Kiedy Greenawald wspomniała, że jej grupy są świetnym miejscem pozyskiwania tłumów, miałem moment „aha!”. Ostatnio coraz częściej używam swojego statusu, aby uzyskiwać odpowiedzi na wszystkie pytania, od artykułów, które piszę, po rekomendacje lokalnych restauracji. Dopiero niedawno zadzwoniłam z pytaniem, kto byłby skłonny ze mną porozmawiać o utworze, który piszę o planowaniu ślubu, kiedy jesteś na czas. Doszedłem do wniosku wraz z kilkoma oczywistymi pomysłami (sprawdzanie pomysłów na nakrycie stołu), otrzymałem mniej znane, sprytne wskazówki dotyczące wielozadaniowości potencjalnie kłopotliwego wydarzenia, pozostając jednocześnie produktywnym pracownikiem. Zamiast tego słyszałem świerszcze - chyba że chcesz policzyć moją ciotkę, która nie była dokładnie moją docelową grupą odbiorców.
Nowa sieć
Grupy zasadniczo zmieniły sposób, w jaki Greenawald korzystał z popularnych mediów społecznościowych. Oprócz pozyskiwania tłumu Greenawald wykorzystuje je do celów sieciowych. Jako redaktor markowych treści, który jest szybko rozwijającą się, ale wciąż stosunkowo nową dziedziną w sekcie redakcyjnej, Greenawald docenia spotkania z innymi sponsorowanymi redaktorami treści. Niedawne śniadanie dla redaktorów marek, o którym Greenawald dowiedział się pocztą od członka Dreamers // Doers, było świetnym sposobem na nawiązanie kontaktu z ludźmi z jej branży, którzy robią podobne rzeczy. Może się nazywać introwertyką, ale dzięki obecności i poznaniu nowych ludzi odniosła już sukces w sieci.
Ale pozyskiwanie tłumów i spotkania osobiste to nie jedyne rzeczy w ofercie. Niektóre grupy zapewniają fora z otwartymi pytaniami, więc jeśli masz ochotę dowiedzieć się o nowej branży lub o zmianie kariery, może to być dobre miejsce na rozpoczęcie. Inne grupy są skierowane do osób poszukujących pracy. Dla wielu osób poszukujących pracy na własny rachunek czerpanie szansy na pracę jest dobrodziejstwem i głównym - a nawet jedynym - powodem do przyłączenia się do jednej z tych społeczności. Zniszcz wystarczającą liczbę miejsc pracy za pomocą objaśnień, a ty jesteś na najlepszej drodze do stworzenia mocnego CV.
W rzeczywistości, ponieważ wiele z tych grup jest prywatnych, możesz zauważyć wzrost wiarygodności w oczach potencjalnych pracodawców, jeśli jesteś członkiem jednej z tych niewielkich i ekskluzywnych list.
Możliwości poszukiwania pracy i nie tylko
Daniel Zana, redaktor wideo Muse, opowiedział mi o swoich doświadczeniach przed Museem w znalezieniu płatnej pracy za pośrednictwem różnych grup telewizyjnych i edytorów filmowych: NY TV People, Edit Suite Stories i The Avid Editors of Facebook (żeby wymienić tylko kilka grup które istnieją w tej branży). Poza tym, że grupy były przydatne do organizowania krótkoterminowych, niezależnych koncertów, Zana doceniła zaufanie, jakie przyniosło bycie częścią ustalonej. Czasami, kiedy jesteś w poszukiwaniu pracy, może pomóc wymienić nazwę organizacji, którą rozpoznają ludzie z branży.
Jedną z fajnych rzeczy na ten temat (poza samą ich liczbą, która może być przytłaczająca) jest to, że każdy znajdzie coś dla siebie. Bez względu na to, w jakiej branży zawodowej jesteś, czy na ścieżce kariery, którą interesujesz się lub jesteś zainteresowany odkrywaniem od nowa, założę się, że tam jest.
Jeden z pracowników Muse, James Mayr, który w ubiegłym roku stworzył grę karcianą przy pomocy kampanii Kickstarter, zwrócił się do profesjonalnych grup Facebooka o informacje dotyczące projektowania i marketingu na temat tworzenia i sprzedaży gier planszowych / karcianych. Nie musiał koniecznie spotykać się przy kawie i nie szukał możliwości zatrudnienia; jego modus operandi uzyskiwał szczegółowe informacje na bardzo konkretny temat. Według niego, każda z grup (Game Designers Guild, Tabletop Art Design, Tabletop Kickstarters) ma kilka tysięcy członków, chociaż „większość ludzi”, zauważa, „w tym ja, są zwykle biernymi obserwatorami”. Mogą być bierni, ale uczą się, przewijając i czytając. Mayr mówi, że „Grupy służą jako doskonałe zasoby do udzielania odpowiedzi na wszelkiego rodzaju pytania profesjonalnymi opiniami, ale poza tym niewiele jest społeczności”.
Tworzenie społeczności
Ta idea wspólnoty jest jednak całkowicie zależna od grupy, tak jak ją rozumiem. Jeśli chcesz tylko znaleźć odpowiedzi na palące pytania dotyczące przepisów dotyczących gier planszowych w USA, prawdopodobnie nie szukasz koleżeństwa i więzi, które są nieodłącznym elementem NY Ladies Tech. Założyciel tej grupy, Allison Esposito, stworzył przestrzeń online w dużej mierze z powodu braku społeczności. Esposito zwraca uwagę, że ponieważ technologia wciąż jest domeną zdominowaną przez mężczyzn, kobiety pracujące w branży są często jedynymi kobietami w ich zespole, „Nie ma ich w otoczeniu wystarczającej liczby kobiet w pracy”, mówi Esposito, przyznając, że podczas „pracy z mężczyźni mogą być wspaniali … relacje z kobietami są tak cenne. ”Członkowie NYC Tech Ladies pomagali sobie nawzajem w znalezieniu pracy, a nawet nawiązali przyjaźnie poza obszarem kariery. „Właściwie jestem bardzo introwertyczny i nigdy nie myślałem, że prowadzę grupę sieciową, ale to świetne połączenie ludzi” - przyznaje Esposito.
Zastanawiałem się nad grupą prywatną kontra publiczną. Czy coś w zaproszeniach nie sugeruje pewnej wyłączności? Jakaś klika? Nie jest to intencją Esposito i po wysłuchaniu jej uzasadnienia dla ustawień prywatności grupy - „Nie chcę być wykluczeniem, po prostu chcę, aby grupa była istotna” - zrozumiałem, że prawdopodobnie tak jest w przypadku wielu założyciele lub administratorzy.
Szczegóły członkostwa
Jeśli znajdziesz grupę, do której chcesz dołączyć, i nie jest ona publicznie dostępna, masz kilka opcji. Najpierw polecam zapytać. Mój redaktor zaprosił mnie do grupy Binders Full of Women Writers, i pewnie nie miałbym z tym trudu, by zdobyć ją bez niej. Po zaproszeniu zostałem otagowany postem skierowanym do nowych nowych członków. Wyjaśnił zasady organizacji i wyraźnie stwierdził, że aby kontynuować jako członek grupy, miałem odpowiedzieć na oznaczony post potwierdzając, że rozumiem przepisy i standardy.
Po drugie, jeśli pytanie nie kończy się na dużej ilości potencjalnych klientów, możesz je znaleźć samodzielnie. Gdy jesteś na swojej stronie głównej, kliknij „Grupy” w menu po lewej stronie. Jak zapewne wiesz, jeśli obecnie jesteś członkiem, pojawią się tutaj w formie listy. Jest to również miejsce, w którym możesz wyszukiwać takie, które pasują do twoich zainteresowań. W zależności od aktywności i zachowania na Facebooku zobaczysz sugerowane opcje, lokalne, a nawet te, w które zaangażowani są Twoi znajomi.
Jeśli jest taka, którą uważasz za szczególnie interesującą i wydaje się niewielką stroną (liczby są bardzo różne, ale The Fetch, grupa obejmująca światowe wydarzenia, w której ludzie często dzielą się artykułami, ma około 200 członków; dla kontrastu, Dreamers // Doers ma 2000), możesz wysłać spersonalizowaną wiadomość do koordynatora lub administratora, jeśli możesz dowiedzieć się, kto to jest, przeszukując stronę główną. Jeśli nie możesz zebrać tych informacji z ograniczonej, publicznej strony grupy, możesz spróbować skontaktować się z jednym z jej członków za pośrednictwem prywatnej wiadomości na Facebooku. Nigdy nie wiadomo, kiedy możesz połączyć się z kimś, kto może pomóc.
Gdy znajdziesz grupę lub dwie, które pasują do twoich potrzeb sieciowych i kariery, następnym krokiem jest rozpoczęcie rozmowy. To nie znaczy, że pozwalasz, aby zmieniło się to w zasysanie czasu. Greenawald mówi, że raz w tygodniu poświęca godzinę na zeskanowanie kanałów swojej grupy i sprawdzenie najnowszych. Musisz zobaczyć, co Cię dotyczy - niezależnie od tego, czy jest to pytanie otwarte z mnóstwem komentarzy członków, czy czwartkowe poranne śniadanie z przedstawicielami branży.
Jednak w przypadku Esposito kluczowy element offline: „Osobiście tworzysz połączenie, które jest o wiele trwalsze, prawie nie można go zastąpić.” Pierwsze spotkanie Esposito Tech Ladies w Nowym Jorku obejmowało około 15 osób. Lista jest obecnie około 300, co jest dość imponujące. A przy tym rozmiarze jest wiele okazji, aby zrobić wrażenie. Kontakty, które poznajesz za pośrednictwem tej pozornie swobodnej i zabawnej sieci, mogą okazać się niezbędne podczas budowania kariery, zmiany miejsc pracy i rozwoju na drodze do sukcesu.
Podobnie jak w przypadku większości rzeczy, profesjonalne grupy na Facebooku nie będą trzymały cię za rękę ani nie dawały ci okazji na srebrnym talerzu. Wydostaniesz się z tego, co w to włożyłeś.




