Wszyscy sami Google. To nie jest narcystyczne - to świetny sposób, aby śledzić nasz profil online i upewnić się, że nie pojawi się nic niekorzystnego. (No dobra, to też trochę narcystyczne.)
Ostatnio wprowadzam swoją grę Google na zupełnie nowy poziom dzięki alertom Google. To narzędzie pozwala zobaczyć, kiedy wybrane słowo lub wyrażenie pojawia się w wiadomościach. (Oto świetny samouczek krok po kroku, jeśli potrzebujesz pomocy w konfigurowaniu alertów).
Monitoruję „Aja Frost”, więc za każdym razem, gdy wspominają mnie wiadomości lub media, otrzymuję od Google wiadomość e-mail z informacją o źródle.
Ale to nie jedyny sposób, w jaki alerty Google są pomocne - w rzeczywistości użyłem ich do przeprowadzenia wywiadu, nawiązania silniejszych połączeń i pozostania na bieżąco w mojej dziedzinie. Oto jak.
Bądź na bieżąco z firmami
Nie ma lepszego sposobu na niepowodzenie wywiadu niż pokazanie się i niewiedzenie o firmie. I odwrotnie, nie ma lepszego sposobu, aby pokazać ankieterowi, że byłbyś świetnym pracownikiem, niż pokazanie konkretnej, aktualnej wiedzy na temat tego, jak firma działa.
Zamiast robić obszerne czytanie na stronie firmy i wyników Google w noc przed wywiadem, ustaw alert Google dla jego nazwy, gdy tylko zdecydujesz się złożyć wniosek. Kiedy firma ogłosi, że została powołana na nowego wiceprezesa ds. Marketingu, przekonasz się tej samej nocy. Następnie podczas rozmowy możesz wspomnieć, jak bardzo jesteś podekscytowany możliwością pracy z nowym wiceprezesem - wiesz, że zrobił niesamowite rzeczy w swojej ostatniej pracy!
(Uwaga: jeśli jedna z firm, które chcesz śledzić, jest silnie obecna na arenie międzynarodowej, byłaby to świetna okazja do skorzystania z opcji „regionu” alertów Google, aby zobaczyć wyniki z kluczowych krajów.)
Och, ale nie przesadzaj. Kiedy po raz pierwszy odkryłem alerty Google, natychmiast ustawiłem je dla moich 15 najlepszych firm marzeń. Wielki błąd - zacząłem dostawać cztery lub pięć e-maili w ciągu nocy i szybko się zaległem. Teraz śledzę około czwartej. Każda firma nie pojawia się codziennie w wiadomościach, więc jest to z pewnością możliwa do zarządzania kwota.
Sieć
Trudno jest pozostać w kontakcie z ludźmi, którzy dobrze wiedzą, ale nie są związani z twoim codziennym życiem. Trudno mi wysłać e-maila do moich byłych redaktorów: są bardzo zajęci i zawsze czuję się niezręcznie, wysyłając im kolejną wiadomość z pytaniem: „Jak się masz? Właśnie skończyłem trzeci kwartał i… ”Z drugiej strony, kiedy kończę szkołę, nie chcę, aby moja pierwsza wiadomość od trzech lat brzmiała:„ Szukam możliwości w dziedzinie redakcji - czy znasz kogoś, kto wynajmowanie?"
Ale teraz, gdy ustawiłem alerty Google dla kluczowych specjalistów, z którymi chcę pozostać w kontakcie, znalezienie powodów do wysłania e-maila nie stanowi już problemu.
Na przykład w zeszłym tygodniu otrzymałem alert Google informujący, że kobieta, którą poznałem podczas stażu dwa lata temu (moja, nie jej) właśnie rozpoczęła działalność. Szybko wysłałem jej gratulacyjny e-mail; nie tylko była wzruszona, że nie mogłem się z nią skontaktować, ale także powiedziała, że jest pod wrażeniem tego, jak szybko usłyszałem tę wiadomość.
O ile absolutnie wszyscy w Twojej sieci nie robią rzeczy wartych opublikowania przez cały czas, nie martwiłbym się ustawianiem zbyt wielu alertów Google dla znajomych. Załóżmy, że ustawiłeś alarmy dla 50 osób - są szanse, że dostaniesz trzy e-maile tygodniowo, co daje mnóstwo czasu na napisanie do każdego e-maila lub listu.
Bądź na bieżąco
Między wiadomościami branżowymi, wiadomościami lokalnymi, wiadomościami krajowymi i wiadomościami globalnymi toniemy w nagłówkach. I chociaż śledzenie tego, co dzieje się na całym świecie, jest ważne, ważne jest, aby być na bieżąco z tym, co dzieje się na polu.
W końcu powinieneś być gotowy do rozmowy o nowościach branżowych i trendach bez względu na to, gdzie jesteś - na konferencji, spotkaniu z klientem, rozmowie z szefem, rywalizacji w hackathonie, wygłaszaniu prezentacji, przemawianiu na imprezie -Dostajesz obraz.
Aby być na bieżąco z tym, co się dzieje z content marketingiem, ustawiłem tylko jeden alert Google: „content marketing”.
Oto moje uzasadnienie. Jeśli ustawię pięć lub sześć alertów Google („niestandardowe opracowywanie treści”, „strategia treści”, „treść sponsorowana” itp.), To nie tylko się pokryję, ale odtworzę problem, który próbuję rozwiązać rozwiązać - za dużo do przeczytania! Dlatego radzę ograniczyć ustawione alarmy, które mają być dość aktywne.
Ponadto ustawiłem alert „content marketing”, aby pojawiał się tylko raz w tygodniu, w niedzielę o 17:00. To idealny czas, aby usiąść na kanapie i pochłonąć wszystko, co wydarzyło się w ostatnim tygodniu. Wybierz dzień i godzinę, które dadzą ci możliwość zapoznania się z wynikami.
Zwykle otrzymywanie większej liczby wiadomości e-mail nie jest dobrą rzeczą. Ale dzięki alertom Google każdy otrzymany e-mail przypomina mini-karierę. Czy pójdziesz za mną i je wyznaczysz? Czy masz już powiadomienia? Powiedz mi, co śledzisz na Twitterze!




