Czy kiedykolwiek zostałeś wezwany do złożenia skargi? Może nawet nie zdawałeś sobie sprawy, że to robisz, myślałeś, że po prostu wyrażasz opinię lub fakt. Ale jeśli ktoś w pracy lub w domu zauważył twoją skłonność do noszenia negatywnych emocji na rękawie, nadszedł czas na zmianę.
Rozwiązanie, które obecnie zyskuje na popularności i które prawdopodobnie pojawi się na dłuższą metę? Medytacja.
Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Michigan doszli do wniosku, że medytacja może pomóc w oswajaniu mniej pozytywnych emocji i umożliwia bardziej uważne obserwowanie otoczenia. Trzymanie się z dala od negatywnych myśli jest możliwe, nawet jeśli a) nie uważasz się za osobę uważną i b) walcz ze świadomością tego, co myślisz i jak się czujesz.
Posiadanie wysokiego poziomu uważności oznacza silne opanowanie emocjonalnego mózgu. A silne opanowanie tej części mózgu oznacza wykazanie umiejętności kontrolowania tych brzydkich emocji (gniewu, wstrętu, użalania się nad sobą, frustracji).
Jason Moser, kierownik badania, wyjaśnia to w ten sposób: „Jeśli jesteś osobą naturalnie uważną i chodzisz bardzo świadomy rzeczy, dobrze jest iść. Szybko tracisz emocje - powiedział Moser. „Jeśli nie jesteś w naturalny sposób uważny, medytacja może sprawić, że będziesz wyglądać jak osoba, która chodzi z dużą uważnością.”
Oznacza to, że nie wystarczy samemu reagować na frustrujące sytuacje w ten sposób, jeśli mózg nie działa w ten sposób - w tym miejscu na ratunek przychodzi medytacja. Uspokojenie umysłu i zmuszenie go do pozostania w teraźniejszości faktycznie działa na rzecz uzyskania bardziej przemyślanego stanu umysłu. To celowy wysiłek i praktyka, które prowadzą do samoświadomości, obserwacji i zrozumienia daleko poza sobą.
Teraz nie będę argumentować, że narzekanie lub upuszczenie może czasem pomóc złagodzić sytuację. Często po prostu zdejmowanie czegoś z klatki piersiowej poprawia samopoczucie. Niebezpieczeństwo zostaje jednak pochwycone przez negatywne myślenie. To śliski stok. Jeśli potrafisz skupić się tylko na złych, przegapisz wiele dobrych rzeczy. Prawdopodobnie nie zdołasz pokazać, że możesz widzieć poza sobą, a zwłaszcza w profesjonalnym otoczeniu jest to poważny problem. Trudno jest patrzeć lub szanować kogoś, kto stale nie widzi szerszego obrazu, który istnieje poza ich własnymi potrzebami.
Tak więc na dłuższą metę zdecydowanie lepszą strategią od uwolnienia każdej negatywnej myśli, która przekracza próg mózgu, jest przejście do bardziej uważnego stanu. Z biegiem czasu powinno to uczynić cię lepszym w pracy, a także bardziej sympatyczną osobą. Nawet jeśli jesteś sceptyczny, warto spróbować - bo kto może odmówić tym dwóm ogromnym korzyściom?




