Skip to main content

Dlaczego musisz przekazywać opinie złym pracownikom - muza

Konferencja: „Uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w kontekście zmian w prawie oświatowym” (Czerwiec 2026)

Konferencja: „Uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w kontekście zmian w prawie oświatowym” (Czerwiec 2026)
Anonim

Bob był jednym z tych, którzy od razu lubią ludzi, którzy sprawiają, że praca staje się przyjemnością. Był miłym, zabawnym, opiekuńczym i wspierającym kolegą. Co więcej, przyszedł do mnie z gwiazdorskim CV i świetnymi referencjami. Wydawało się, że jest zatrudniony na plusie, a ja byłem podekscytowany tym, że jestem jego menedżerem.

Był tylko jeden problem: jego praca była okropna. Od tygodni pracował nad projektem. Ale kiedy przejrzałem dokument, nad którym tak pilnie pracował, byłem zszokowany, gdy odkryłem, że był on całkowicie niespójny - rodzaj sałatki słownej. Wracając myślami, zdałem sobie sprawę, że Bob również wiedział, że jego praca nie była wystarczająco dobra - wstyd w jego oku i przeprosiny w jego uśmiechu, gdy mi go przekazał, były jednoznaczne

Zatrzymajmy się tutaj na chwilę. Jeśli jesteś menedżerem, wiesz już, że był to moment zawiasowy w naszym związku.

Praca Boba nie była nawet wystarczająco dobra. Byliśmy małą firmą, która walczyła, by wstać, i mieliśmy zerową przepustowość, aby przerobić jego pracę lub podnieść luz. Wiedziałem o tym wtedy, a jednak, kiedy się z nim spotkałem, nie mogłem zmusić się do rozwiązania problemu. Słyszałem, jak mówiłem Bobowi, że praca była dobrym początkiem i że pomogę mu skończyć. Uśmiechnął się niepewnie i wyszedł.

Co się stało? Po pierwsze, lubiłem Boba i nie chciałem zbyt mocno na niego padać. Wyglądał na wystarczająco zdenerwowanego podczas spotkania, kiedy przejrzeliśmy jego dokument, że obawiałem się, że może nawet płakać. Ponieważ wszyscy tak bardzo go lubili, martwiłem się również, że gdyby płakał, wszyscy pomyśleliby, że jestem okropną osobą.

Po drugie, chyba że jego życiorys i referencje były fałszywe, w przeszłości zrobił świetną robotę. Może coś go rozproszyło w domu lub nie był przyzwyczajony do naszego sposobu robienia rzeczy. Niezależnie od powodu, przekonałem się, że na pewno wróci do poziomu wydajności, który zapewnił mu pracę.

Po trzecie, sam mogę teraz naprawić dokument, a to byłoby szybsze niż nauczenie go, jak go ponownie napisać.

Najpierw zajmiemy się, w jaki sposób moje działania (lub ich brak) wpłynęły na Boba. Pamiętajcie, wiedział, że jego praca nie była dobra, więc moje fałszywe pochwały po prostu zawiodły w jego umyśle. Pozwolił mu oszukać się, że może kontynuować ten sam kurs - co zrobił. Nie mogąc zmierzyć się z problemem, usunąłem motywację, by starał się bardziej i uświadomiłem mu, że wszystko będzie dobrze.

Brutalnie trudno jest powiedzieć ludziom, kiedy coś psują. Nie chcesz zranić niczyich uczuć - w końcu jesteś człowiekiem - i nie chcesz, aby ta osoba lub reszta zespołu myślała, że ​​jesteś palantem. Ponadto powiedziano ci, odkąd nauczyłeś się mówić: „Jeśli nie masz nic miłego do powiedzenia, nie mów nic”. Nagle Twoim zadaniem jest to powiedzieć. Musisz cofnąć całe życie treningu.

Po tym pierwszym spotkaniu z Bobem ciągle powtarzałem ten sam błąd przez 10 miesięcy. Jak zapewne wiecie, za każdy zaakceptowany kawałek pracy, za każdy niedotrzymany termin, któremu się umykasz, zaczynasz odczuwać urazę, a potem gniew. Nie myślisz już, że praca jest zła: myślisz, że osoba jest zła. Utrudnia to prowadzenie równomiernej rozmowy. Zaczynasz w ogóle unikać rozmowy z tą osobą.

I oczywiście wpływ tego nie skończył się z Bobem: inni w zespole zastanawiali się, dlaczego zaakceptowałem tak kiepską pracę, ale podążając za mną, oni również próbowali go ukryć. Naprawiali błędy, które popełnił i robił, lub przerabiali swoją pracę, zwykle kiedy powinni spać.

Ochrona ludzi jest czasami konieczna przez krótki czas - powiedzmy, jeśli ktoś przeżywa kryzys. Ale kiedy trwa zbyt długo, zaczyna on zbierać żniwo. Ludzie, których praca była wyjątkowa, zaczęli być niechlujni. Przekroczyliśmy kluczowe terminy.

Wiedząc, dlaczego koledzy Boba się spóźnili, nie dałem im zbyt wiele czasu. Potem zaczęli się zastanawiać, czy znam różnicę między wielkim a przeciętnym; może nawet nie potraktowałem poważnie przekroczonych terminów. Jak to często bywa, gdy ludzie nie są pewni, czy doceniana jest jakość tego, co robią, wyniki zaczęły cierpieć, podobnie jak morale.

Gdy stanąłem przed perspektywą utraty zespołu, zdałem sobie sprawę, że nie mogę tego dłużej odkładać. Zaprosiłem Boba na kawę ze mną. Spodziewał się miłej pogawędki, ale zamiast tego, po kilku fałszywych startach, zwolniłem go. Teraz oboje skuliliśmy się nędznie nad babeczkami i latte.

Po bolesnej ciszy Bob odsunął krzesło, metal piszcząc na marmurze, spojrzał mi prosto w oczy i zapytał:

Dlaczego mi nie powiedziałeś ?

Ponieważ to pytanie krążyło mi po głowie bez dobrej odpowiedzi, zadał mi drugie pytanie: „Dlaczego nikt mi nie powiedział? Myślałem, że wszyscy się o mnie troszczycie!

To był niski punkt mojej kariery. Popełniłem cały szereg błędów, a Bob upadł. Moja wcześniejsza pochwała była nie tylko oszustwem, ale nigdy nie krytykowałem Boba. Nigdy też nie prosiłem go o informację zwrotną, która mogła pozwolić mu omówić różne sprawy i być może znaleźć rozwiązanie.

Co najgorsze, nie udało mi się stworzyć kultury, w której rówieśnicy Boba zrobiliby mu uprzejmość, mówiąc mu, kiedy zjeżdża z torów. Spójność zespołu pękała, co pokazało nasze wyniki. Brak pomocnej pochwały lub krytyki miał absolutnie katastrofalny wpływ na zespół i nasze wyniki - i niestety spowodowało to, że moja firma wkrótce upadła.

Przekazywanie opinii jest trudne, ale musisz to zrobić, jeśli zależy ci zarówno na sukcesie zespołu, jak i na własnym. Być może nie będę w stanie cofnąć zegara i powiedzieć prawdzie Boba, ale wciąż masz czas, aby podjąć decyzję, aby być uczciwym i otwartym menedżerem wszystkich twoich bezpośrednich raportów. I mam nadzieję, że tak.

Jeśli potrzebujesz dodatkowej pewności siebie podczas tej rozmowy, ten artykuł i ten artykuł są świetnymi miejscami do rozpoczęcia.

Najważniejszą rzeczą do zapamiętania jest to, że ta rozmowa nigdy nie jest łatwa, ale warto.

Fragment został zaadaptowany z książki Radical Candor: Be a Kick-Ass Boss Without Loss Your Humanity , która trafiła na półki z książkami w marcu 2017 r. Została opublikowana tutaj za pozwoleniem.