Skip to main content

Jak zaakceptować, że nigdy nie będziesz najlepszy - muza

Co Ty wiesz o alkoholu?! – film z gościnnym udziałem Dawida Myśliwca. Myśląc Inaczej, odc. 29 (Czerwiec 2026)

Co Ty wiesz o alkoholu?! – film z gościnnym udziałem Dawida Myśliwca. Myśląc Inaczej, odc. 29 (Czerwiec 2026)
Anonim

Kiedy byłem małą dziewczynką, moja nachalna i apodyktyczna matka zmusiła mnie do lekcji tańca. Teraz zdradzę ci mały sekret: zawsze byłem osobą, która zupełnie nie chce robić niczego w połowie drogi. Jeśli mimo wszystko zamierzam poświęcić czas, możesz się założyć, że dam z siebie wszystko.

Pomijając osobiste pochodzenie, wróćmy do lekcji tańca. Moja grupa wiewiórczych i nieskoordynowanych tancerek co tydzień próbowała w środę prób, aby spróbować zebrać ten bałagan rutyny stepowania - który zasadniczo polegał na tym, że wszyscy biegaliśmy tam iz powrotem po scenie, tupiąc tak głośno, jak tylko mogliśmy.

Ale moim zdaniem byłem Ginger Rogers. Ćwiczyłem każdej nocy, niecierpliwie czekając na moją okazję, by pochłonąć światło reflektorów i pokazać tłumowi promieniejących rodziców dokładnie to, z czego jestem zrobiony. Wiedziałem, że jestem tak daleko od innych spastycznych, tak zwanych tancerzy, z pewnością ukradłbym ten program i uprzejmie grzecznie zwróciłem się ku niekończącej się owacji na stojąco.

Kiedy nadszedł dzień wielkiego recitalu, byłem podekscytowany i gotowy. Na różowym trykocie miałam naszyty puszysty ogon, czując się doskonale dopracowana do rutyny w stylu „Różowej Pantery”. Moje błyszczące różowe uszy były skoncentrowane na głowie i byłem gotowy stanąć na środkowej scenie.

Muzyka się zaczęła, wkleiłam swój uroczy uśmiech i przygotowałam się do rozpakowania swoich rzeczy. Publiczność uśmiechnęła się, zachichotała i wypuściła uwielbienie ooohs i ahhhh. Ale kiedy spojrzałem w tłum, zauważyłem, że na mnie nie patrzą. Cóż, oczywiście, że moi rodzice byli, ale niekoniecznie był to niekończący się podziw, którego szukałem.

Zamiast tego wszyscy byli całkowicie urzeczeni inną dziewczynką na scenie. Nazwiemy ją Jennifer ze względu na jej anonimowość (choć wiesz, kim jesteś, Jennifer ). Nienawidzę nawet tego przyznać, ale była urocza i urocza. Najwyraźniej nie byłem jedynym, który pobiegłby do domu poćwiczyć przed kochaną starą mamą i tatą. Całkowicie ukradła mój grzmot.

Mnie? Cóż, byłem tak oszołomiony faktem, że ta inna mała pantera wpadła znikąd i wziąłem całą moją chwałę, że całkowicie zamarzłem - powodując, że dziewczyna za mną nadepnęła na mój puszysty ogon, potknęła się i upadła na podłogę, i rozerwij gigantyczną dziurę w tyłku trykotu. Zdecydowanie nie jest to jedna z moich najlepszych chwil.

Gdzie więc idę z tą długą, wędrującą opowieścią o dziecięcym nieszczęściu? Cóż, zawsze żyłem moim pomysłem, że jeśli mam coś zrobić, będę w tym absolutnie najlepszy . Ale kiedy przeszedłem od traumy tańca z kranu i dorosłem, zrozumiałem coś: to absolutnie wyczerpujący sposób na życie.

To trudna rzeczywistość - prawdopodobnie nigdy nie będziesz najlepszy w tym, co robisz. I im szybciej będziesz mógł przełknąć tę pigułkę, tym lepiej (i sprytniej!) Będziesz. Potrzebujesz wskazówek? Oto cztery kroki, które pomogą ci zaakceptować ten brutalny fakt - zanim nadepniesz ogon osobie niezdarnie stojącej za tobą.

1. Uznaj, że rzeczy się ciągle zmieniają

Świat - a nawet twoja kariera - stale ewoluują i zmieniają się. Co to dla ciebie znaczy? Cóż, nawet jeśli uda ci się zdobyć tytuł króla na krótki, lśniący moment, prawdopodobnie nie potrwa to zbyt długo.

Pomyśl tylko: Tom Anderson z Myspace był najfajniejszą rzeczą w białej koszulce, jaka kiedykolwiek trafiła na portal społecznościowy - dopóki jakiś nerdy student Harvarda o nazwisku Mark Zuckerberg nie pojawił się i nie odwrócił się. George Washington był naszym pierwszym prezydentem, ale 42 innych poszło za nim. Drużyny NFL otrzymują Trofeum Vince'a Lombardi - ale tylko do momentu, gdy inny zespół wygra je w przyszłym roku.

Oto, co musisz pamiętać o tym, aby naprawdę być w czymś najlepszym : tylko jedna osoba może to zrobić na raz. I nawet kiedy to zdejmiesz, ktoś będzie tuż za tobą gotowy i zerwie koronę z głowy. Próbujesz stale odpierać konkurencję wyłącznie w celu utrzymania się na szczycie? Jest po prostu stary, wyczerpujący i - całkiem szczerze - bezproduktywny.

2. Zidentyfikuj swój osobisty najlepszy wynik

Pomyślmy przez chwilę o maratończykach. Czy wszyscy ci sportowcy biorą udział w tych długich wyścigach, ponieważ najpierw przekraczają linię mety? Absolutnie nie. W rzeczywistości większość z nich po prostu dąży do końca - nawet jeśli przyjdą martwe jako ostatnie.

Zamiast próbować omijać wszystkich wokół, maratończycy stawiają sobie za cel pokonanie swoich najlepszych za każdym razem, gdy biegną. Tak naprawdę nie przejmują się tym, kto jest przed nimi, czy za nimi. Konkurują tylko z czasem i swoim najlepszym czasem.

Jest to sposób myślenia, który możesz zastosować w swojej karierze i życiu, niezależnie od tego, czy jesteś biegaczem, czy nie. Po prostu przestań mieć obsesję na punkcie sukcesu lub osiągnięć wszystkich wokół ciebie i skup się na byciu najlepszym , jak możesz być. Pozwól, że ci powiem, że kiedy konkurujesz ze sobą - a nie z każdą inną osobą wokół ciebie - życie staje się o wiele łatwiejsze.

3. Pomyśl o wynikach

Wiele osób chce być uznanych za najlepszych - ale bez naprawdę ważnego powodu. Tak więc, zanim zmarnujesz swój garb, aby osiągnąć ten ulotny status, ważne jest, abyś poświęcił trochę czasu na zastanowienie się nad tym, co naprawdę osiąga to osiągnięcie. Jeśli twoją jedyną odpowiedzią na to pytanie jest „chwalenie się prawami”, prawdopodobnie nie dążysz do czegoś w swoim najlepszym interesie.

„Ale czekaj!” Zapewne odpoczywasz teraz: „Bycie najlepszym oznacza, że ​​odniosę sukces i będę szanowany w swojej karierze!” Jasne, to prawda. Ale pomyśl o tym w ten sposób - czy absolutnie musisz być numerem jeden, aby tak się stało? Czy nie byłbyś również uważany za odnoszącego sukcesy, gdybyś ukończył ten trudny projekt przed terminem lub rozwiązał skomplikowany problem w biurze? Czy nie byłbyś również szanowany, gdybyś zawsze był miły i troskliwy dla wszystkich swoich kolegów?

Jest mnóstwo ludzi o niesamowitej reputacji zawodowej i ważnych spuściznach, którzy naprawdę nigdy nie byli najlepsi w tym, co zrobili. To miejsce numer jeden tak naprawdę nie jest najważniejsze.

4. Zaakceptuj „Wystarczająco dużo”

Już przyznałem, że jestem obsesyjnym perfekcjonistą. Tak więc, jeśli jesteś podobny do mnie, słowa „wystarczająco dobre” są jak gwoździe na tablicy lub styropian ocierające się o siebie. Sprawiają, że zaciskam zęby i kulę się. I myślę, że ważne jest, aby wspomnieć, że wcale nie sugeruję, że powinieneś podważyć wszystkie swoje zobowiązania, aby zachować zdrowie psychiczne.

Zamiast tego chodzi mi o to, że po prostu nie musisz być w czymś najlepszy , aby nadal być w tym świetny. Nie wykluczają się wzajemnie. Nie wierzysz mi? Zapytaj całą grupę ludzi, kto jest najlepszym zespołem wszechczasów, a jestem gotów się założyć, że dostaniesz mnóstwo różnych odpowiedzi. Ponieważ w końcu tytuł „najlepszego” jest naprawdę dość subiektywny.

Tak, nadal możesz być dumny ze swoich umiejętności i pracy, bez błyszczącego trofeum lub wyróżnienia, które utrzyma się wysoko nad głową. W rzeczywistości zachęcam do tego.

Ludzką naturą jest pragnienie tego najwyższego miejsca, które daje ci tytuł najbardziej udanego i najbardziej utytułowanego. Ale ustawienie „bycia najlepszym” jako jedynego celu w życiu i karierze to niezawodny sposób na wbicie się w ziemię.

Wykorzystaj więc te cztery kroki, aby przestać mieć obsesję na punkcie bycia najlepszym ze wszystkich, a zamiast tego skoncentruj się na byciu najlepszą wersją samego siebie. Zabierz to ode mnie - bycie drugim najsłodszym tancerzem stepowania na scenie naprawdę nie kończy się tak źle.