Powszechnie wiadomo, że poszukiwanie pracy to gra liczbowa. Im więcej aplikacji wysyłasz, tym lepsze masz szanse na znalezienie pracy, prawda?
Nie do końca.
Jeśli chodzi o poszukiwanie pracy - i tak naprawdę we wszystkich dziedzinach życia - jestem głęboko przekonany, że mniej znaczy więcej.
Jako trener kariery i życia w Millennials miałem wielu klientów marnujących czas na odgrywanie różnych wariantów w następującym scenariuszu:
Chociaż logiczne wydaje się wysyłanie aplikacji na stanowiska, które pasują do Twojego doświadczenia i umiejętności, może być męczące. Co ważniejsze, nie jest wydajny.
Jestem tutaj, aby zasugerować inne podejście.
Przedstawiamy: Regułę „9 na 10”
Radzę moim klientom, aby podczas poszukiwania pracy stosowali Regułę 9 na 10. Zasadniczo, jeśli praca nie jest klasyfikowana jako 9 na 10, zarówno pod względem poziomu podniecenia, jak i kompetencji, nie warto ubiegać się o nią.
To podejście zostało zainspirowane Greg McKeown „90 Percent Rule”, którą wprowadza w swojej książce Essentialism. McKeown pisze:
Oceniając opcję, zastanów się nad najważniejszym kryterium tej decyzji, a następnie po prostu daj jej wynik od 0 do 100. Jeśli ocenisz ją na mniej niż 90 procent, automatycznie zmień ocenę na 0 i po prostu odrzuć to. W ten sposób unikniesz wpadnięcia w niezdecydowanie lub, co gorsza, utknięcia w latach 60. lub 70.
Pomyśl o tym, jak byś się czuł, gdybyś zdobył 65 punktów w jakimś teście. Dlaczego świadomie zdecydowałbyś się tak uważać za ważny wybór w swoim życiu?
Dlaczego reguła „9 na 10” jest bardziej skuteczna niż stara droga?
Wszystko zależy od jakości od ilości. Największą wartością tego podejścia jest to, że kiedy aplikujesz do mniejszej liczby zadań, produkujesz aplikacje wyższej jakości. Pomyśl o tym: gdybyś miał dwie godziny, możesz wysłać 10 ogólnych aplikacji - lub dwie, naprawdę niesamowite, zindywidualizowane aplikacje. A to naturalnie doprowadzi do lepszych wyników.
Dodatkowo, kiedy aplikujesz na wybrane, kilka prac, którymi jesteś naprawdę podekscytowany, twój entuzjazm zabłyśnie. W obliczu kandydatów o identycznych kwalifikacjach pracodawcy często szukają osoby z pasją do tego stanowiska.
Będziesz także dłużej motywowany. Kiedy spędzasz wiele godzin na aplikowaniu na długą listę ofert pracy, pewna część firm oczywiście odmówi ci (być może nigdy od nich nie skontaktuje). Nawet najlepsi z nas nie mogą powstrzymać się od ciągłego odrzucenia. Tak więc, ograniczając liczbę miejsc pracy, na które się aplikujesz - i, co ważniejsze, aplikujesz tylko do najbardziej odpowiednich, energetyzujących możliwości pracy - dostaniesz mniej odrzuceń i będziesz dłużej motywowany.
Co więcej, będziesz naprawdę podekscytowany, gdy usłyszysz odpowiedź od pracodawców, zamiast mieszanych emocji związanych z tym, czy naprawdę chcesz tę pracę w pierwszej kolejności.
Zobaczmy to w akcji
Niedawno współpracowałem z klientką z branży finansowej, która desperacko chciała porzucić pracę pod presją i znaleźć coś, co pozwoliłoby jej na bardziej zrównoważony i zdrowy styl życia, którego pragnęła.
Ubiegała się o około 10 prac tygodniowo, otrzymując bardzo niewiele odpowiedzi (a nawet mniej wywiadów).
Kiedy przedstawiłem ją „Regule 9 na 10”, była zrozumiała, że się boi. Była gotowa odejść z pracy JAK NAJSZYBCIEJ, a to podejście wydawało się, że zajmie to wieczność. Ale zgodziła się spróbować przez miesiąc. Jeśli to nie zadziała, wróci do swojego starego sposobu ubiegania się o pracę.
Przez cały miesiąc niechętnie pomijała pracę, którą oceniałaby na siedem lub osiem, i aplikowała tylko na pięć pozycji, z których była bardzo podekscytowana. W trzecim tygodniu miała wywiady w trzech z pięciu stanowisk, a jedna z firm zaproponowała jej pracę przed końcem miesiąca.
„Essentialist”, jak McKeown nazywa tych, którzy celowo robią mniej, aby uzyskać więcej , „mówi tak tylko 10% najlepszych możliwości”. Zasługujesz na to samo.
DŹWIĘKI LUBIĄ, ŻE SZUKASZ NOWEJ PRACY
Dobre wieści! Znamy wiele wspaniałych firm, które zatrudniają.
Kliknij tutaj




