Jessica Frost - asystent wykonawczy (EA) w The Muse - urodziła się i wychowała w Tamworth w Australii. W 2015 roku postanowiła przeprowadzić się do Nowego Jorku. I chociaż nie miała pracy w kolejce, gdy przeprowadziła się na całym świecie 10 000 mil, Frost twierdzi, że jej ruch był przynajmniej częściowo ukierunkowany na karierę.
„Zawsze rezonowałem z odwiecznym powiedzeniem:„ Jeśli możesz to zrobić w Nowym Jorku, możesz zrobić to wszędzie ”, wyjaśnia.„ Jednak bardzo pragnęłam też poznać świat poza tym, gdzie Dorosłem. Naprawdę chciałem zyskać nowe perspektywy, a czy jest to lepsze miejsce niż Nowy Jork? ”
Kiedy Frost dotarł do Stanów Zjednoczonych, mogła nawiązać kontakt z jednym z jej przyjaciół, który pracował w startupie modowym. Odkąd Frost zdobył dyplom w dziedzinie markowego projektowania mody, wydawało się to logicznym krokiem. I opłaciło się - ta sama firma zatrudniła ją jako Asystenta Wykonawczego CEO. Około rok później zaczęła też pełnić funkcję koordynatora operacji showroomu, oprócz swojej roli EA.
„To była świetna okazja do zdobycia nowego doświadczenia i podjęcia nowych, ekscytujących wyzwań” - mówi Frost. „Naprawdę pomogło mi to dowiedzieć się o moich mocnych i słabych stronach zawodowych, a także o tym, co lubiłem, a czego nie lubiłem w firmach, w których pracowałem”.
Skompilowała wszystko, czego się nauczyła z każdej pozycji, a kiedy zdecydowała, że nadszedł czas, aby poszukać nowego koncertu, wykorzystała tę listę, aby znaleźć taki, który pozwoli jej zarówno wykorzystać swoje mocne strony, jak i pracować w organizacji, z którą się identyfikuje. Podczas przeglądania miejsc pracy w Muse, natknęła się na swoją obecną pozycję jako EA na współzałożycieli The Muse, Kathryn Minshew (CEO) i Alexandra Cavoulacos (President).
„Miałem szczęście współpracować z tyloma inteligentnymi, ciężko pracującymi ludźmi przez ostatnie 17 miesięcy!” - mówi.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej o tym, jak to jest poruszać się po świecie, a także być asystentem wykonawczym.
Jak to było przeprowadzać się tak daleko, bez planów kariery?
Zdecydowanie było poczucie „dobrego strachu” - bałam się zaryzykować i wyjechać za granicę z niczym. Ale byłem również podekscytowany możliwością nauki i rozwoju. Nie lubię wymykać się spod kontroli i myśleć „A co jeśli?”. Takie przemyślenie może sprawić, że przestaniesz o tym mówić! Zamiast tego podjąłem działania, które pozwolą mi odnieść sukces.
Wróciłem do mojego rodzinnego miasta, aby zamieszkać z rodzicami, i pracowałem dwie prace, aby zaoszczędzić wystarczająco dużo pieniędzy na bilet lotniczy i koszty utrzymania na dwa miesiące. Wysłałem e-mailem do wszystkich, którzy byli nawet zdalnie związani z kimś w Nowym Jorku (dosłownie wszyscy, w tym z kimś, kogo mój najlepszy przyjaciel poznał podczas podróży w Szwajcarii) i przeszedłem. Powiedziałem „tak” wszystkim, umówiłem się na kawę i poszedłem na każde wydarzenie, aby poznać każdego, kogo mogłem.
Jak wygląda dzień w życiu jako asystent wykonawczy?
Role EA w zasadzie przeciwstawiają się charakterystyce „dnia w życiu”. To dosłownie coś nowego każdego dnia , i to w dużej mierze dlatego jest tak zabawne i ekscytujące. Ciągle dostosowujesz się i reagujesz na priorytety dnia, a także próbujesz przewidzieć, jakie problemy mogą się pojawić i jak je rozwiązać, gdy jest jeszcze czas. To ciągły balans kontrolowanego chaosu.
Ulubione i najmniej ulubione części twojej pracy
Moją ulubioną częścią jest praca z tyloma różnymi ludźmi i zespołami w firmie. Doświadczam, jak firma działa pod różnymi kątami, co jest naprawdę fajne.
Jednak najlepsza część może być również najgorsza. Chociaż mam szeroką wiedzę na temat wewnętrznego funkcjonowania firmy, zawsze jest tak wiele piłek w powietrzu na raz, co może sprawić, że naprawdę trudno jest zagłębić się w konkretny problem.
Gdybyś musiał udzielić jednej porady dotyczącej kariery przez resztę życia, co by to było?
Poznaj firmę tak samo, jak poznajesz swoją rolę. Szukanie nowej pracy i przeprowadzanie z nią wywiadu nie polega tylko na przekonaniu zespołu ds. Rekrutacji, że powinieneś tam pracować, ale także na tym, aby jak najlepiej wykorzystać tę okazję i ocenić, czy jest to miejsce, w którym naprawdę możesz się rozwijać.




