Skip to main content

Próbowałem sztuczki 10-3-2-1-0 i zadziałało - muza

Brawl Stars Wypróbowałem El Primo (Czerwiec 2026)

Brawl Stars Wypróbowałem El Primo (Czerwiec 2026)
Anonim

Prawdziwa historia: uwielbiam produktywność i hacki poprawiające życie. Kocham ich tak bardzo, że wypróbowałem je wszystkie, od techniki Pomodoro po metodę Eisenhowera.

Kiedy więc Muse niedawno opublikował artykuł na temat zasady trenera fitness Craiga Ballantyne'a 10-3-2-1-0, wiedziałem, że muszę spróbować. I dla nauki zapisałem moje wyniki dla ciebie.

Nie naprawdę. Żyłem według tej zasady przez siedem dni, trzymałem się jej religijnie i doszedłem do kilku dobrych wniosków, które moim zdaniem mogą zainspirować cię do sprawdzenia.

Co to jest reguła 10-3-2-1-0?

Zanim przejdę do eksperymentu i tego, co się ostatecznie wydarzyło, prawdopodobnie powinienem zacząć od wyjaśnienia, na czym polegają te liczby.

  • 10 godzin przed snem: Nigdy więcej kofeiny
  • 3 godziny przed snem: Nigdy więcej jedzenia ani alkoholu
  • 2 godziny przed snem: koniec pracy
  • 1 godzina przed snem: Nigdy więcej czasu na ekranie
  • 0: Liczba naciśnięć przycisku drzemki rano

Zasadniczo chodzi tutaj o to, aby dać sobie codzienną rutynę, która zwiększa produktywność, pozwalając szybko zasnąć, zasnąć i obudzić się gotów poradzić sobie z dniem. Jeśli zrobisz to „poprawnie”, nie powinieneś odczuwać potrzeby trzaskania ręką w przycisk drzemki lub podrzucania i obracania się przez całą noc. Brzmi niesamowicie, prawda?

Moja wielka hipoteza

Przyznaję, że podchodziłem do tego z lekkim niepokojem - wiesz, przez cały ten „niemożność robienia rzeczy, kiedy chciałem” część tego. Zawsze jestem trochę sceptycznie nastawiony do hacków związanych z produktywnością, które wymagają od ciebie ograniczenia sposobu życia. Co jeśli będę głodny tuż przed snem? Co się stanie, jeśli dojdzie do nagłego wypadku przy pracy, ale nie będę miał telefonu? Co jeśli wiadomości się rozejdą, a ja nie będę mógł oglądać ich na żywo, ponieważ nie ma ekranów ? Jak miałbym przetrwać ?

Przewidziałem, że nie. Cóż, oczywiście, że przeżyłbym - ale nie przetrwałbym w jednym kawałku. Naturalnie założyłem, że zakończę tydzień, czując się wyczerpany nadążaniem za harmonogramem wszystkiego i że będzie to niezrównoważone. Ponadto, czy naprawdę dowiem się czegoś tak wnikliwego na temat moich nawyków pracy? Nie byłem przekonany.

Wyniki

Twist: Naprawdę podobała mi się zasada 10-3-2-1-0! Co ciekawe, część eksperymentu, która, jak sądziłem, sprawiłaby mi najwięcej kłopotów, dała mi najmniej. Dodatkowo ujawniło kilka innych problemów.

Niepokój

Po pierwsze, tak naprawdę nie obawiałem się przerwać pracy dwie godziny przed snem. Jestem wielkim ćpunem telewizyjnym, więc ekscytowanie się programami w ciągu dnia i wyłączanie laptopa, aby włączyć Survivor lub The Voice, stało się codziennym rytuałem. A w inne dni, kiedy moje programy nie były włączone, spędzałem czas z przyjaciółmi lub czytałem. Reguła przypomniała mi, że ważne jest, aby leczyć się każdego dnia, co z pewnością może być wyzwaniem dla niektórych osób ( hmm ).

Uzależnienie

W przeciwieństwie do tego, nie spodziewałem się, że będę problemem, jak bardzo jestem przywiązany do ekranów. Wierzę, że to słowo może być uzależnione. Pierwszej nocy wyłączyłem laptopa i poprzysiągłem przeczytać książkę przed snem, aby dotrzymać zasady „brak czasu na godzinę przed zamknięciem oka” - ale potem podświadomie prawie natychmiast podniosłem telefon. Nawet nie próbowałem odpowiadać na e-maile ani wykonywać żadnej pracy; bezmyślnie przeniosłem palce na Instagram, gdzie przewijałem się bez celu.

Po zajęciu się tymi dwiema nocami z rzędu postanowiłem naładować go w jednym z gniazd w całej sypialni. Tak, przez kilka następnych nocy doświadczyłem złego przypadku fantomowych rąk telefonicznych, ale po tygodniu w końcu zacząłem wracać do zdrowia. Zastanawiam się nawet nad zakupem staromodnego budzika, więc nawet z tego powodu nie muszę trzymać telefonu w pokoju.

The Pointless Popcorn

Wreszcie, inną obserwacją, która może zmienić życie, którą zauważyłem, jest to, jak bardzo lubię późne nocne przekąski, nawet jeśli nie jestem głodna. Tak jak mój telefon, od razu chwyciłbym miskę popcornu lub frytek na relaks. Okazuje się, że naprawdę jestem w stanie szybciej zasnąć na pustym żołądku. Kto wiedział?

Ogólnie rzecz biorąc, chociaż prawdopodobnie nie będę odtąd przestrzegał dokładnej zasady 10-3-2-1-0 do litery T (hej, rzeczy się pojawiają), zdecydowanie chcę unikać picia kofeiny po południu, jedzenia późno- nocne przekąski, kiedy nie jestem głodny, pracuję do momentu zgaśnięcia świateł i zawsze mam pod ręką mój telefon.

Nie są to przełomowe wnioski, ale dla mnie zmieniają grę, więc zdecydowanie polecam wypróbowanie tego. Zaufaj mi, nauczysz się czegoś .