Wszyscy są wymienni.
To sentyment, który wielokrotnie powtarzał się w miejscu pracy. I choć zdecydowanie nie jest to najbardziej motywująca ani inspirująca myśl, zdecydowanie trzyma trochę wody.
Niedawno przeczytałem ten artykuł w „ New York Timesie ”, który wyjaśnił całą koncepcję w sposób, którego wcześniej nie słyszałem - ale o którym zdecydowanie myślałem.
W artykule dziennikarz Adam Bryant przeprowadza wywiad z Lloydem Carneyem - dyrektorem generalnym Brocade, firmy zajmującej się siecią danych i przechowywania danych - na temat jego życia w biznesie.
Kiedyś robiłem to, zwane testem kubełkowym. Kłóciłby się z jednym ze swoich pracowników, dzwonił do mnie i mówił: „Weź wiadro wody”. Więc przyniosę wiadro wody do pokoju, a on powie: „Lloydie, włóż rękę do wody”. Potem go wyjęłam, a on powiedział do swojego pracownika: „Widzisz tę dziurę, którą Lloyd zostawił w wodzie? To dziura, którą opuścisz, kiedy stąd wyjdziesz.
To całkiem trafna ilustracja. W końcu firmy są płynne (zamierzone) i można je dostosowywać. Kiedy coś się zmienia - na przykład odchodzi pracownik - zwykle nie trzeba długo przesuwać i dostosowywać elementów i części.
Wiem, że to nie jest najbardziej zachęcająca koncepcja. I nie dzielę się tym w nadziei, że poczujesz, że powinieneś powiesić głowę i potknąć się do pracy każdego dnia, czując się jak kolejny trybik na kole - i niepotrzebny trybik.
Raczej jest bardzo prawdopodobne, że wniesiesz znaczącą wartość do swojego zespołu i całej firmy. Należy jednak zauważyć, że istnieje bardzo duża różnica między byciem niezastąpionym a po prostu trudnym do zastąpienia .
W rzeczywistości argumentowałbym, że wpadnięcie w pułapkę myślenia, że jesteś absolutnie niezrównany, to przepis na katastrofę. Nigdy nie chcesz być tak pewny siebie (ahem, zarozumiały ), że zakładasz, że nie możesz zrobić nic złego - że jesteś tak utalentowany i wykwalifikowany w swojej pracy, że jesteś odporny na wszelkiego rodzaju negatywne konsekwencje, bez względu na to, jak źle się zachowujesz w stosunku do innych.
Uwierz mi, miałem wiele prac, w których myślałem, że mam na ramionach cały sukces firmy. A kiedy wyszedłem? Cóż, co prawda, byłem trochę zawiedziony, gdy uświadomiłem sobie, że całe biuro nie zawaliło się, pozostawiając mojego szefa z rozdziawioną szczęką i przerażonego przy swoim gigantycznym biurku. W rzeczywistości, oprócz kilku luźnych celów, które trzeba było załatwić, wszystko toczyło się dalej - jak zwykle.
Zatem nie trzeba dodawać, że obsesja na punkcie bycia niezastąpionym jest bezużyteczna - i ostatecznie przynosi efekt przeciwny do zamierzonego dla twojego pracodawcy. Tak więc zamiast wkładać całą energię i wysiłek w poruszanie się w pozycji, której nikt inny nie byłby w stanie wypełnić, znacznie lepiej skupić się na byciu trudnym do zastąpienia.
Co to znaczy? Cóż, chcesz być pracownikiem, który jest tak pomocny i cenny, że wypełnienie butów byłoby trudne. Ale jesteś też wystarczająco pokorny i racjonalny, by uznać, że nadal nie byłoby to niemożliwe . W końcu takie zrównoważone podejście oznacza, że nie tylko będziesz trudny do zastąpienia, ale ludzie będą niezaprzeczalnie smutni.
Krótko mówiąc, nie tylko chcesz być dobry w tym, co robisz, ale też chcesz być sympatyczny. Spraw, aby Twój zespół nie tylko tęsknił za twoimi umiejętnościami, ale także za twoją obecnością.
Powiedziawszy to, jesteś tylko człowiekiem. Więc w tych momentach, gdy zaczynasz robić się trochę za duży dla swoich brytyjczyków, pamiętaj o testach kubełkowych. Może to być tylko troska, której potrzebujesz, aby zejść z wysokiego konia i sprowadzić się na ziemię.




