Skip to main content

Joanna Barsh: walcz z gigantyczną kałamarnicą - strach

Joanna Barsh: "Confessionals and Career Advice for Millennials" | Talks at Google (Czerwiec 2026)

Joanna Barsh: "Confessionals and Career Advice for Millennials" | Talks at Google (Czerwiec 2026)
Anonim

Niedawno obchodziłem 30. spotkanie ze szkołą biznesu, a koledzy pogratulowali mi 30. roku w McKinsey. Trzydzieści to jakaś liczba. „Nie ufaj nikomu powyżej 30 roku życia” to guzik, który z radością założyłem w wieku 13 lat. Na moich 30. urodzinach pamiętam, ile miałem lat. To było chwilę temu.

Ale gdybym był stary, teraz jestem młodszy. Oczywiście nie fizycznie. Ale jeśli młodość polega na otwartości na odkrycia, jestem dziś młodsza niż wtedy.

Uderzyło mnie to w ostatnią sobotnią noc, kiedy podniosłem szklankę do pokoju kolegów ze szkoły biznesu, którzy klaunowali wokół nas na kolacji zjazdowej. W tym szybkim toście podziękowałem im za przyjęcie mnie do społeczności, którą ignorowałem przez 30 lat. Śmiałem się z sprośnego żartu i dodałem jeden z moich własnych. Zaprosiłem ich do odwiedzenia naszej farmy na wizytę. To nie była Joanna, którą znali.

Trzydzieści lat temu Joanna wydawała się szczera i pewna siebie, ale z zewnątrz. Zdefiniowanie siebie jako jednostki, jako kogoś innego , było dla mnie ważniejsze niż prawie wszystko. Ubrałem się inaczej, miałem inne myśli i pomaszerowałem do innego perkusisty. Byłem zdecydowanie inny. Dumny koń w innym kolorze.

Och, i sam.

To był naturalny skok logiki i nie kwestionowałem tego. Nie kwestionowałem moich motywacji i nie zaglądałem pod powierzchnię wody, żeby dowiedzieć się, dlaczego tak było. Ale w głębokich, czarnych wodach głębin czekało na mnie coś tak dziwnego i przerażającego, jak gigantyczna kałamarnica: strach. Przez 30 lat myślałem, że bałem się być niewidzialnym - czymś, do czego może odnosić się większość kobiet w moim wieku, ponieważ kiedy poszliśmy do pracy, byliśmy naprawdę niewidzialni, nierozpoznani i niezadowoleni, mimo że wyglądaliśmy i zachowywaliśmy się inaczej niż wszyscy inni.

Okazało się jednak, że kałamarnica była czymś zupełnie innym.

Opiekając się mężczyznami i (nielicznymi) kobietami, które ukończyły Sekcję A Harvard Business School w 1981 roku, widziałem, jak 30 lat zmarnowało się, nie budując tej społeczności ani żadnej innej - w pracy, w szkole moich dzieci, w moim budynku, gdziekolwiek i gdziekolwiek. I zdałem sobie sprawę, że „inny” nie musi oznaczać odłączenia.

Ale obawy zachęcają do myślenia, które pomaga uniknąć sytuacji, które je sprowokują. Z biegiem lat twój mózg - nie wiedząc o tym - znajduje mnóstwo dowodów na wzmocnienie twojego zachowania unikania strachu, dopóki sposób myślenia nie ukryje się coraz głębiej w twojej podświadomości. Mój sposób myślenia brzmiał mniej więcej tak: „Ludzie, których nie znam, na pewno mnie osądzą i dlatego będę ranny”. Dlatego najłatwiejszym sposobem uniknięcia zranienia było skupienie się na pracy - i zrobiłem to bardzo, bardzo dobrze tam.

W 2004 roku rozpocząłem nową podróż, by uczyć się od odnoszących sukcesy kobiet-liderów na całym świecie. Wraz z kolegami z McKinsey stworzyłem nowy model przywództwa o nazwie Centered Leadership, oparty na kobiecych mocnych stronach (i zapisany w opowiadaniach z mojej książki How Remarkable Women Lead ). W skrócie, Centrowane Przywództwo pomaga ci wybrać: zarządzać własnymi myślami, uczuciami i działaniami, nawet w obliczu przeciwności losu.

To był dla mnie moment „żarówki” w wieku 50 lat. Jeśli przyjmuję odpowiedzialność za siebie, mam wybór.

Joanna Barsh

Dlatego postanowiłem zmienić sposób myślenia na coś takiego: „Ludzie przynoszą mi przynależność, możliwości i wgląd, gdy jestem na nie otwarty”. Oznacza to uczenie się, jak unikać oceniania, uczenie się akceptowania. Aha! Przez cały ten czas byłem sędzią i myślałem, że to ja jestem osądzany. Wyobraź sobie, że.

Strach służy i w przeważającej części dobrze ci służy. Ale strach cię ogranicza. Sprawdź to, pamiętając moment wielkiego wyzwania, kiedy nie byłeś w najlepszej formie. Poczuj te nieprzyjemne doznania fizyczne - może nudności, szybkie bicie serca lub pustkę. Te odczucia są dowodem, który poddałeś się swojemu strachowi.

Aby odzyskać moc, nadaj swojemu lękowi imię. Porozmawiaj z nim, napisz do niego list, narysuj jego zdjęcie - cokolwiek musisz zrobić, aby docenić to, co to jest. I choć to dziwne, zabrzmi to ze strachu, wiedząc, że dowodzisz.

Oto, co chciałbym powiedzieć mojemu młodszemu ja: „Joannę, boisz się ludzi, których jeszcze nie znasz - i oceniasz ich, jak się starają. Pamiętaj, jak wspaniale jest należeć. Zainteresuj się tymi nieznajomymi. ”

Kontynuuj, badaj swój strach, badaj, co całkowicie powstrzymuje cię od życia. Czekam na ciebie po drugiej stronie.

Aby uzyskać więcej informacji z tej serii, sprawdź: Lessons To My Younger Self