Johanna Lucht złapała dwa pączki w drodze do swojej stacji, kontrolując misję w NASA Armstrong Flight Research Center. Ten dzień - 4 kwietnia 2017 r. - był dla niej duży i mogła skorzystać z pożywienia. Potem inżynier systemów awioniki usiadł na swoim miejscu.
Ona i reszta zespołu centrum kontroli wykonali procedurę „Dnia lotu”, w ramach której upewniają się, że wszystkie systemy są gotowe do pracy, ustanawiają bezpieczną komunikację między sterownią a samolotem i sprawdzają wszystko inne podczas przygotowań do lotu lista.
Po wystartowaniu samolotu - NASA Gulfstream III - Lucht nie odrywała oczu od monitorów przed sobą. Jasne ekrany były wypełnione danymi i wykresami, które informowały ją o każdym ruchu, jaki wykonał samolot.
Miała jeden monitor, którego nie mieli inni w pokoju. „Będziesz musiał obserwować, jak jem pączki podczas testu w locie” - zażartowała, aby przetestować połączenie strumienia wideo, kiedy po raz pierwszy usiadła. Występujący zdalnie z NASA Langley Research Center w Wirginii, tłumacz po drugiej stronie miał za zadanie przekazać całą komunikację mówioną w amerykańskim języku migowym (ASL) dla Luchta, który jest głuchy.
Tak więc nie tylko jej pierwszy dzień grał aktywną rolę w centrum kontroli NASA podczas lotu badawczego z załogą - i po raz pierwszy samolot NASA leciał w konfiguracji „skrzydeł skręconych skrzydeł” - ale był to także pierwszy raz głuchy inżynier kiedykolwiek wziął na siebie tę odpowiedzialność.
Sukces Lucht w jej karierze nie jest tym, czego rodzina oczekiwałaby w ciągu pierwszych kilku lat życia. Jako dziecko nie miała żadnego dostępu do języka, co uniemożliwiło jej nie tylko komunikowanie się z innymi, ale także czytanie. Szkoła była naprawdę ciężka. Jednak w wieku dziewięciu lat wszystko się zmieniło - jej szkoła zatrudniła tłumacza Keitha Wanna, który uczył ją ASL.
Wcześniej dzieli się: „Pamiętam, że czułam się przytłoczona surową, ekstremalną frustracją, ilekroć próbowałem się komunikować, do tego stopnia, że płakałem”.
Nauka ASL nie była łatwa. W końcu Lucht zaczynał od zera. Na początku Wann po prostu koncentrowała się na nawiązaniu z nią kontaktu i zdobyciu zaufania. I zadziałało. Zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu lekcji Lucht mógł po raz pierwszy prowadzić pełne rozmowy. Jej nowa znajomość ASL pozwoliła jej na naukę języka angielskiego i zapewniła dostęp do edukacji. Lucht przeszedł z walczącego i zniechęconego studenta do tego, który ukończył szkołę średnią z 3, 98 GPA.
Dorastanie jako jedyna głucha osoba w jej rodzinie była trudna. Ale Lucht uważa, że pomogło to ukształtować ją w odporną, cierpliwą osobę. Ponadto życie z rodziną słyszącą oznaczało, że była bardzo narażona na kulturę słyszenia już na bardzo wczesnym etapie życia, dzięki czemu mogła doświadczyć (i przezwyciężyć) wiele wyzwań, takich jak emocjonalne zamieszanie wynikające z wykluczenia z rozmów.
Mimo wszystko Lucht zawsze był ciekawym i pracowitym człowiekiem. Podczas gdy wciąż napotyka pewne przeszkody w dostępie do języka - na przykład wideo online i streaming, często bardzo brakuje uzupełniających treści pisanych - nauka ASL, a później angielskiego otworzyła jej świat.
W ciągu około dekady swojego przełomu językowego studiowała informatykę na University of Minnesota. Pewnego dnia w młodym roku otrzymała wiadomość e-mail o stażu w NASA. Ale nie poszła na to od razu. W rzeczywistości nie złożyła podania, dopóki nie otrzymała e-maila po raz trzeci.
„Na początku się wahałam, bo nie sądziłam, że mam szansę dostać się do NASA” - wyjaśnia. „Dzisiaj chcę spoliczkować swoje poprzednie wcielenie za to, że nie złożyłem podania do trzeciego e-maila, ale cieszę się, że wszystko się udało”.
Dobrze się spisała, to mało powiedziane, ponieważ staż - który wylądowała - ostatecznie doprowadził do pracy na pełny etat. Kiedy wróciła do szkoły i zaczęła szukać pracy przed ukończeniem studiów, zapytała swojego byłego mentora NASA, czy wie o jakichkolwiek ofertach pracy. Kilka miesięcy później dostała ofertę powrotu jako inżynier w dziale rozwoju czujników i systemu. Po dwóch latach pełnienia tej roli przeniosła się do oddziału Instrumentacji Lotniczej i Integracji Systemów, gdzie do dziś pracuje.
„Kiedy tu przybyłem, nie miałem żadnego doświadczenia w lotnictwie, więc dość długo zagubiłem się w terminologii”, podziela Lucht. „Na szczęście jednym z moich ulubionych aspektów tej pracy jest to, że ludzie tutaj zawsze są gotowi znaleźć czas na odpowiedź na moją nieskończoną listę pytań”, dodaje. I „nie tylko byli pomocni, ale także mieli doskonałe poczucie humoru”.
Patrząc wstecz, Lucht zdaje sobie sprawę, jak daleko zaszła - od pozbawionego języka dziecka po odnoszącego sukcesy inżyniera, który odgrywa integralną rolę w misjach NASA. „Trudno opisać moje uczucia” - mówi, choć kiedy próbuje, wyjaśnia, że jest pod wrażeniem i czuje się uzasadniona.
Jest również bardziej zmotywowana niż kiedykolwiek. „Gdy lot się skończył, myślałem tylko o tym, gdzie powinienem się uczyć, aby jeszcze lepiej poznać rzeczy, które widziałem podczas doświadczenia w sterowni i zostać lepszym inżynierem”.





