Skip to main content

Joyce kulhawik: kochaj siebie - z mocą

Joyce Kulhawik appears on The Steve Katsos Show (Czerwiec 2026)

Joyce Kulhawik appears on The Steve Katsos Show (Czerwiec 2026)
Anonim

Zawsze byłem tym, kim jestem. Rozpoznaję się w 4-letniej dziewczynce, która nawet wtedy uwielbiała nosić czarne spodnie i białą koszulę. Rozpoznaję mnie w 17-letniej dziewczynce, która nie mogła się doczekać, aby wyjść z domu i pójść na studia do Bostonu i dużego świata, w którym mógłbym wszystko. (Jest to wiek, w którym nadal potajemnie tak myślę!) Rozpoznaję siebie jako tę superładną kobietę w jej burzliwych latach trzydziestych, próbującą zrozumieć swoje małżeństwo, kwitnącą karierę jako reporter i krytyk telewizyjny oraz trzy ataki raka .

Nadal żyję, wciąż jestem mężatką, teraz mamą i szukam drugiej kariery. Więc co powiedziałbym mojemu młodszemu ja, który wciąż jest mną?

Wiem, że ma to coś wspólnego z mocą. Zawsze czułem, że wszystko jest możliwe, że mogę zrobić wszystko, na co mam ochotę, i że muszę tylko wymyślić, jak to zrobić. Wiedziałem o tym od czasów, gdy byłem małym dzieckiem, i zamaskowałem się w sypialni, zdeterminowany, aby nie wychodzić, dopóki nie nauczyłem się wiązać własnych butów. Wciąż widzę siebie próbującego różnych węzłów i zwrotów akcji, aż w końcu to dostałem! Miałem takie poczucie siły i spełnienia.

Kiedy byłem nastolatkiem i dwudziestką i słyszałem o „Libie kobiet”, pamiętam, jak myślałem - po co nam to? Mogę już zrobić wszystko, co chcę. Nie byłem radykalny - po prostu na własnej trajektorii.

Teraz, pod koniec lat 50., powróciłem do koncepcji kobiecej siły i jestem zszokowany, gdy rozglądam się po tym, jak mało władzy kobiety mają na świecie. W 2011 r. Kobiety pozostają niedoceniane, niedoceniane, niedostatecznie reprezentowane i niedostatecznie wynagradzane. Chcę pomóc to zmienić.

Joyce Kulhawik

Patrzę na siebie i zdaję sobie sprawę, że jeśli mam iść naprzód, muszę kopać głębiej. Jakie jest prawdziwe źródło mojej własnej mocy? Przedstawiam siebie jako młodą kobietę i zdaję sobie sprawę z tego, co powiedziałbym tej młodej kobiecie, która tak bardzo chciała być „dobrą dziewczyną”, robiąc wszystko perfekcyjnie, upewniając się, że wszystko jest pod kontrolą i co najlepsze, czując się winna z powodu najmniejsze odkurzanie z przyjacielem, martwiącym się rozczarowaniem kogoś. Wiem dokładnie, co powiedziałbym tej młodej kobiecie, która czuła się potężna w świecie zewnętrznym, ale obciążona wewnętrznie.

Powiedziałbym jej, że ma się dobrze. Powiedziałbym jej, że jest godna. Zmniejszyłem jej obciążenie i powiedziałbym, że nie musi być idealna. Powiedziałbym jej, żeby zaufała sobie, że jest w tej chwili i nie zawsze ma się na baczności. Powiedziałbym jej, żeby oddychała i nie marnowała czasu na zmartwienia i poczucie winy. Powiedziałbym jej, żeby nigdy nie wydawała się na ludzi, którzy sprawiają, że czuje się „mniej niż”. Powiedziałbym jej, żeby nie bała się porażki, ponieważ każde doświadczenie się liczy i przyda się gdzieś. Powiedziałbym jej, żeby zaufała swojemu szczeremu sercu i dobrej duszy.

Krótko mówiąc, bardzo bym ją kochał.

Mówię to sobie teraz i każdemu, kto będzie słuchał - kochać i wierzyć w siebie; to jest źródło naszej energii, naszej radości i naszej prawdziwej mocy - i doprowadzi nas do przemawiania naszymi prawdziwymi głosami do świata.

Aby uzyskać więcej informacji z tej serii, sprawdź: Lessons To My Younger Self