Świat reklamy szybko się zmienia - a dzięki innowacyjnym natywnym produktom reklamowym TripleLift czerpie korzyści z tej rewolucji.
Ale firma to nie tylko przełom w branży. To także redefiniuje pojęcie miejsca pracy. Innymi słowy, zespołowi TripleLift udało się osiągnąć idealną równowagę między życiem zawodowym a osobistym. Nie powiemy tego, nie powiemy tego - dobrze, powiemy to. Biuro TripleLift ciężko pracuje i gra.
Po stronie „ciężkiej pracy” kładziony jest nacisk na rozwój zawodowy i zaangażowanie w przekraczanie oczekiwań klientów.
Według kierownika ds. Strategii, Jennifer Lee, pracowników zachęca się do poszukiwania szkoleń i możliwości edukacyjnych, czy to poprzez uczestnictwo w kursie, proszenie współpracowników o poradę, czy uczestnictwo w konferencji.
TripleLift prowadzi nawet cotygodniowe „rozmowy techniczne”, podczas których członkowie zespołu dzielą się ekscytującymi projektami, nad którymi pracują.
„Moją ulubioną rzeczą w kulturze w TripleLift jest to, jak bardzo koncentruje się na nauce. Dla kogoś, kto chce być świetnym inżynierem i uwielbia produkować świetne aplikacje, jest to niesamowite ”, wyjaśnia Jonathan Milgrom, inżynier z przodu.
Po stronie „ciężkiej gry” jest Whisky Hour (oczywiste), zespół siatkówki biurowej, a nawet wtorkowa joga - w której słyszymy, że nawet CEO uwielbia brać udział.
Zespół lubi też czat z przekąskami, nazwany Snack City, w którym pracownicy mogą spędzać wolny czas i delektować się ulubionymi potrawami. Jeśli tego, czego pragną, nie ma w menu, to nie jest problem - mogą po prostu o to poprosić.
„W TripleLift ludzie są dziwaczni w najbardziej niesamowity sposób”, mówi Lee. „Mamy wiele różnych osobowości i niesamowite jest widzieć humor ludzi”.
Podekscytowany dołączeniem do TripleLift? Sprawdź biura, a następnie idź po kolejną pracę.




