Należy natychmiast do Nowego Jorku, należy do niego w ciągu pięciu minut i pięciu lat. ”
-Thomas Wolfe
Nowy Jork. Miasto. Dom dla 8 milionów wielbicieli. Nie zawsze jest to łatwe, a latem metro jest gorętsze niż Andrew Garfield, ale jest tylko jeden Nowy Jork. To było tło, inna osobowość, dusza niezliczonych filmów, programów telewizyjnych, zdjęć - i, oczywiście, wiele, wiele wspaniałych i uroczych książek.
Oto kilka moich ulubionych:
Tylko dzieci
Zdobywca nagrody National Book Award nie otrzymał prasy. Oprócz tego, że jest fantastyczną książką o powstaniu piosenkarza punkrockowego i autora tekstów Smitha i artysty Roberta Mapplethorpe, jest także niesamowitym peanem do Nowego Jorku, który wciąż pcha się coraz dalej do granic zewnętrznych dzielnic - miejsca, gdzie sztuka walka i przyjaźń kołyszą się w delikatnej równowadze między sukcesem a głodem. Relacje Smitha i Mapplethorpe były jednym z tych cudownych wypadków losu i historii, które stanowią metaforę stylu życia, który z kolei blaknie i wyłania się z losów miasta. Smith jest wspaniałą pisarką, bezpośrednią i życzliwą, dzięki znajomości języka i tempa jej autorki.
Poza tym ona i Robert byli tak cholernie fajni.
Wiek niewinności
Opowieść o nowojorskim społeczeństwie pod koniec XIX wieku - ale tak naprawdę, nawet wtedy młodzi byli lamentowani za rezygnację z ówczesnych obyczajów społecznych, a ludzie wciąż narzekali na to, że musieli przekroczyć 42 ulicę
Wharton był kwintesencją nowojorczyka, a Age of Innocence to autorytatywne podejście do klasy, uroku, skandalu, żalu, miłości - wszystkie te same elementy, które sprawiają, że Candace Bushnell jest dziś przemysłem domków. Niemożliwa miłość Newland Archer do upadłej hrabiny Olenskiej i subtelne spory jego żony May o zachowaniu jej stylu życia w słynnej satyrycznej prozie Whartona. To także genialny film.
Forteca Samotności
Ten złamie ci serce. Osadzona na Dean Street, w pre-gentryfikacyjnym Boerum Hill, Solitude opowiada o dzieciństwie dwóch różnych chłopców - Dylana, który jest biały, i Mingusa, który jest czarny - i ich znaczenia dla siebie przez całe życie. Pośredniczy gęstą, delikatną prozą, głębią naszych wspomnień, lojalnością z dzieciństwa i małymi chwilami, które określają wszystko, co nosimy ze sobą. Mingus jest bohaterem literackim od wieków.
Kraina snów
To dziwne, ponieważ nie mogę powiedzieć, że całkowicie go polecam. Nie podobała mi się żadna z postaci, a czasami Baker wydaje się być zbyt zakochany w swoich słowach, ale ta szczegółowa historia o imigracji z początku XX wieku, polityce pracy, reformatorach, bandytach oraz często nikczemnych i odważnych ludzi, którzy to wszystko zrobili zdarzyło się, utknąłem ze mną w sposób, którego się nie spodziewałem. Humanizuje - zamiast rzucać się na archetypów - imigrantów i tubylców z Lower East Side i Coney Island, z żywymi opisami i często niszczącymi udręką i zdradą. Dziwny dodatek do podróży Freuda do Nowego Jorku i niezadowalające zakończenie stanowią kolejne przeszkody w obfitym poparciu, ale nie będzie to strata czasu.
(Kupiłem go także w Tenement Museum, które jest nie tylko wspaniałym muzeum, ale ma też najlepszą księgarnię z książkami zorientowanymi na Nowy Jork.)
Trylogia Tummy
Calvin Trillin był określany jako „Walt Whitman of American eats” i jego przezabawne przygody, jedząc „prawdziwe jedzenie”, jednocześnie wychwytując amerykańskiego ducha przedsiębiorczości, upadek rodzinnych restauracji oraz niebezpieczeństwa i przyjemności związane z jedzeniem i podróżując z żoną (Alice, Alice, Let's Eat ) i dziećmi, z pewnością zapewnisz mu honorowe miejsce w Ameryce Whitmana.
Ta kolekcja pochodzi z jego trzech tomów gastronomicznych i zawiera jego słynny esej A Sunday Morning , o jednym z jego (i moich) ulubionych nowojorskich lokali, Russ i Daughters. (Nie miałeś bajgla z loxem i twarogiem, jeśli nie miałeś go od Russa i Daughters). Trillin ucieleśnia także klasyczne nowojorskie wymyślenie: jeśli nie mówił o żeberkach z rodzinnego miasta Kansas City tak bardzo, że nigdy nie wiadomo, że nie był urodzonym i wychowanym New Yorkerem.
Dodatkowy esej: „
W którym pan White mówi to:
Są w przybliżeniu trzy nowojorskie. Jest po pierwsze Nowy Jork urodzonego tutaj mężczyzny lub kobiety, którzy uważają miasto za coś oczywistego i akceptują jego wielkość oraz turbulencje jako naturalne i nieuniknione. Po drugie, jest Nowy Jork dojeżdżających do pracy - miasto, które każdego dnia pożerają szarańcza, a każdego wieczora wypluwa. Po trzecie, jest Nowy Jork osoby, która urodziła się gdzie indziej i przyjechała do Nowego Jorku w poszukiwaniu czegoś. … Osoby dojeżdżające do pracy przyprawiają miasto o niepokój; tubylcy nadają mu solidność i ciągłość; ale osadnicy dają mu pasję. ”




