Jedną z moich ulubionych rzeczy jest chodzenie do łóżka w piątkowe wieczory bez ustawiania alarmu na następny poranek. Niewiele rzeczy jest bardziej satysfakcjonujących niż dodatkowe godziny odpoczynku - zwłaszcza po długim tygodniu.
Kto nie lubi budzić się naturalnie, bez natarczywego dzwonienia informującego, że czas wstać? Spanie jest nawykiem, do którego przyzwyczaja się wiele osób. Już w okresie dojrzewania praktyka może z łatwością przejść do dorosłości. Drzemka trwająca 10 lub więcej godzin w sobotę i niedzielę jest dla wielu z nas sposobem na nadrobienie zaległości w tygodniu pracy pełnym złego lub niespójnego snu. W ten sposób leczymy się lub odpoczywamy - a przynajmniej tak się przyzwyczailiśmy.
Jak podkreśla Nsikan Akpan w tym artykule PBS, okazuje się, że twoje nawyki związane ze snem nie obejmują tych minut przewijania w taki sam sposób, jak plan telefonu komórkowego. „Ludzie lubią spać w weekendy, ponieważ dzięki temu czują się lepiej” - mówi psycholog kliniczny Kelly Glazer Baron. „Problem polega na tym, że jesteś w niekorzystnej sytuacji, jeśli chodzi o tory w ciągu tygodnia.”
Według badań naukowych dotyczących upośledzenia snu ludzie nie dostosowują się do rutynowo odmiennych harmonogramów snu w dni powszednie i weekendy. „Ludzie myślą, że nauczyli się radzić sobie z coraz mniejszą ilością snu”, wyjaśnia Brant Hasler, psycholog z University of Pittsburgh, „ale tak naprawdę zrobili to, że stracili poczucie skutków.” To oznacza, że „Nie tyle poprawiasz się w życiu z mniejszą ilością snu, ale coraz gorzej zauważasz, co robi ci zły nawyk.
Co powinieneś zamiast tego zrobić? Hasler zaleca budzenie się o tej samej porze każdego dnia - nawet gdy nie masz czasu. Wiem, co myślisz: łatwiej powiedzieć niż zrobić. Oczywiście może się to wydawać nierealne, biorąc pod uwagę wymagającą pracę, ale jedynym sposobem na osiągnięcie zdrowszej równowagi jest dążenie do większej spójności. Więc może to oznacza krótkie drzemki w weekend (a nawet w ciągu tygodnia, jeśli możesz to skończyć), aby zrównoważyć cotygodniowy sen.
A może bardziej osiągalnym celem jest spanie siedem godzin w weekendy i dziewięć w weekendy - zamiast powiedzieć pięć i 12 lub proponowaną dokładnie tę samą liczbę każdej nocy. Chodzi o spójność, zamiast leniuchowania w łóżku przez cały ranek w sobotę i niedzielę.
Więc następnym razem, gdy pokusisz się o zamknięcie żaluzji i rozpoczniesz weekendową hibernację, wypróbuj tę metodę. Z pewną konsekwencją możesz nawet uzyskać resztę, której tak naprawdę potrzebowałeś przez cały czas - i całkowicie stracić ochotę na sen. W ten sposób nadal będziesz mógł trafić do worka bez alarmu. A co najlepsze? Ogólnie lepiej spać oznacza, że dostaniesz więcej godzin weekendu.




